The Fix (tego mi najbardziej żal)
To wszystko przez hejt, jaki wylał się na Nicka Spencera. Pytałem kiedyś na twitterze Steve'a Liebera czy można spodziewać się kontynuacji. Odpowiedź to "Raczej nie".
A Nick Spencer jest zarąbistym autorem! Nie rozumiem tego hejtu. Hydra Cap wcale nie był takim głupim pomysłem, tym bardziej, że wszystko zostało wyjaśnione. Jego run w Kapitanie Ameryce (zarówno Sam Wilson jak i Steve Rogers) bardzo mi się podobał.
Potem Amazing Spider-Man też hejcony. Nick Spencer koncertowo rozprawił się w nim z kulą u nogi jaką był One More Day i inne takie wymysły. Ale nie, jak hejcimy, to hejcimy, prawda?
Przez to Nick Spencer właściwie nie pisze już komiksów. Nie wiem tak na dobrą sprawę, co teraz porabia. Konto na Twitterze zablokował sobie, jest na Instagramie, ale tego to z kolei ja nie mam tam konta.
Tak jak mówisz, szkoda The Fix oraz Morning Glories. Co prawda Morning Glories ma znacznie więcej numerów wydanych, ale też nie jest to seria z definitywnym końcem.