Kiedyś podczas dyskusji o Spawnie, Motyl napisał, że tego nie wydadzą bo seria ma dużo zeszytów i jest ryzyko, że np. Po wydaniu pierwszego tomu, serię trzeba będzie zamknąć i nie będzie skończona. Jak rozumiem, ten Ghost Rider to zamknięta seria zbierająca całość i tu ryzyko niewydania wszystkich zeszytów nie występuje? Podobnie te UXM które zostało zapowiedziane? Czy przewidywane/możliwe są bezpośrednie kontynuacje jeśli sprzedaż będzie dobra?
Spawn to inna para kaloszy. Poziom telenoweli większy niż w przeciętnym sh. W obecnych uwarunkowaniach rynkowych trudny orzech do zgryzienia, bo prawa są dość drogie, więc cena okładkowa byłaby wywalona w kosmos. Nie wiem, czy byłby sens się w to bawić, na pewno część osób nie zdecydowałaby się na pierwszy tom, mając zeszyty Mandry i Semica w ramach oszczędności.
Ten zbiorek GR można czytać jako samodzielny tom. 99% wątków jest zakończona. W przypadku superhero zawsze jest tak, ze Venom znów powraca zjeść czyjegoś kanarka, Carnage ucieka z Vault po raz kolejny, by uprzykrzać życie Pająkowi, a Batman po raz setny mierzy się z Jokerem. Taki urok tej konwencji. A co do kontynuacji, to szansa zawsze jest, z tym że po pytaniach, jakie wydziałem, czy należy się spieszyć z kupnem komiksu, aby nie zabrakło jak w innych przypadkach, wątpię, aby sprzedaż była błyskawiczna i szefowa podjęła równie błyskawiczną decyzję. Ja bym chciał, bo dalej też jest dobrze. W przypadku tego tomu miałem pomysł na dwie okładki do wyboru, druga byłyby bardzo minimalistyczna dla fanów takich konceptów, ale pomysł przepadł. Szkoda, bo nie podwyższałby on kosztów druku i obie wersje byłyby dostępne z takim samym rabatem. Należy mieć też na uwadze, że to nie jest Spider-Man ani Batman, ani żelazna klasyka pokroju Ostatnich łowów, Tormentu, które mają swoją sławę, są uznawane za legendarne i kuszą nie tylko czytelników, którzy zbierają komiksy, ale też tych, co kiedyś zbierali, a później przestali. Ponadto te dwie postaci są obecne w popkulturze od dawna, nakręcono z nimi dużo filmów i jest większa szansa, że sięgną po nie również osoby na co dzień niemające z komiksem wiele wspólnego. Może Marvel Studios się obudzi i zrobi coś w końcu z Duchem Zemsty, to na pewno podziałałoby jak bodziec do wyskoczenia z kontynuacją. Oklepane, ale jak zawsze prawdziwe, przyszłość każdej serii zależy wyłącznie od wyboru czytelników.
Występuje i to duże. Mucha urywała serie np. The Wicked + The Divine (seria zakończona, u nas urwana w połowie), Nowa Kick-Ass (seria zakończona, u nas wydany tylko tom pierwszy) i jest tego jeszcze kilka przykładów. A jak wyżej jeden z użytkowników sugeruje to się nie sprzeda. Nie wiem skąd takie wnioski, pewnie dobrze zorientowany w temacie.
Dla mnie większym problemem jest, że to wydanie nie zawiera zeszytów #21-25 (wiem to jest kolejne 100+ stron komiksu), bo w nich domyka się wątek Deathwatch (co prawda później wraca ale to już inna historia).
The Wicked + The Divine zostało zakończone wraz z pierwszą historią. Szefowa długo zastanawiała się, co z tym tytułem zrobić, ale w żadnej opcji on się nie kalkulował. Tomy na siebie po prostu nie zarobiły. Nie wiem, czy Marvel rewitalizował zeszyty po 20, a przed akcją z X-Men i Rise Of The Midnight Sons. Wątek Deathwatcha kończy się w 24 zeszycie. Natomiast gwoli ścisłości, w tych 20 zeszytach nie jest on tak eksponowany jak wątek Zodiaka. Pojawia się na początku, a w drugiej połowie tomu po prostu go nie ma. Na koniec tomu nie ma więc uczucia, że coś jest urwane. Zeszyty 21-24 zostały potraktowane jako kolejna opowieść z tym złoczyńcą.