Dziwne, że jednocześnie ogłosili upadłość, a równolegle wydali te 5 albumów podsumowujących 50 lecie tytułu (super by było to zobaczyć po angielsku bo po polsku Labrum chyba nie udżwignie), oraz uruchomili wersję angielską. I tutaj pytanie. Czy komuś udało się porównać 1 numer angielski z 1 numerem polskim (i co za tym idzie: francuskim, bo polski jest kopią)? Bo jeżeli zawartość jest ta sama (okładka inna w tym numerze) to może się zdarzyć że za 2 - 3 lata numeracja angielska wyprzedzi polską. I może opłaci się przerzucić na angielską wersję i dostawać numery na pewno regularniej.
P.s. Labrum chyba ma jakieś kłopoty skoro nawet przy relaxie wyhuśtali się z kwartalnego wydawania?