Autor Wątek: Listy do E.  (Przeczytany 15191 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline asx76

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #60 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 15:06:22 »
Lucyfera w zbiorczych bym kupował. Nie mam i czytałem tylko pierwszy tom.

Bardzo fajna seria! Mike Carey jest nader utalentowanym scenarzystą! :)

Offline asx76

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #61 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 15:07:43 »
No, czyli zbiorcze wydanie Lucyfera czy Baśni też jest nie na temat. Jak zresztą cała masa tych wpisów.

Ależ jest na temat, ponieważ byłby to dodruk, tyle że w zbiorczej formie ;) Ot, dodrukować, dać twardą oprawę i gotowe! :P

Offline mack3

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #62 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 15:10:45 »
Batman Ego Darwyna Cooke'a
Idąc tym torem - Batman w świetle lamp gazowych. Nie mam, czytałem, fajna pozycja, kupiłbym.

Offline Pawelek

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #63 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 15:12:26 »
Zemsta Hrabiego Skarbka

Offline asx76

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #64 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 15:33:10 »
Szninkiel! ;)


Offline Eguaroc

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #66 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 16:39:00 »
Ot, dodrukować, dać twardą oprawę i gotowe! :P
Hmm... czyli takie wydanie w stylu dawnej Mandragory? Patrząc na jakość tamtych, chyba wolałbym nie :P

Online sum41

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #67 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 18:53:01 »
Napewno ktos sie tu polapie....

Wpisujcie sam tytul i tyle, ludzie bajzel robicie.
Bardzo bym chciał wygrać hulajnogę w Loterii Szczepionkowej ale mam dylemat po słowach niezaszczepionego szefa Pfizera "mając 59 lat i będąc w dobrym stanie zdrowia nie jest on w grupie szczególnego ryzyka"

Offline asx76

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #68 dnia: Pt, 24 Styczeń 2020, 21:02:25 »
Hmm... czyli takie wydanie w stylu dawnej Mandragory? Patrząc na jakość tamtych, chyba wolałbym nie :P

No nie... Musiałem jakoś przepchnąć argument z "Lucyferem", dlatego postąpiłem w myśl zasady: "tonący brzydko się chwyta" ;)

Offline Death

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #69 dnia: So, 25 Styczeń 2020, 12:11:53 »
Kupiłbym jeszcze wznowienie Usagiego w kosmosie. Bo mam wszystkie oprócz tego (choć czytałem). Jakoś nie wiem dlaczego, ale dawno temu nie chciałem mieć tego dziwnego Usagiego. A teraz chcę. :)

Offline Kadet

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #70 dnia: So, 25 Styczeń 2020, 12:15:52 »
Kupiłbym jeszcze wznowienie Usagiego w kosmosie. Bo mam wszystkie oprócz tego (choć czytałem). Jakoś nie wiem dlaczego, ale dawno temu nie chciałem mieć tego dziwnego Usagiego. A teraz chcę. :)

Usagi w kosmosie pewnie będzie w jednym z tomów Sagi - w wydaniu Dark Horse jest taki specjalny z "elsewordami".
Bardzo proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki na pomoc dla małego chłopca z wadą serca - sprawa jest pilna.

https://www.siepomaga.pl/dlajerzyka

Dziękuję!

Offline adamarluk

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #71 dnia: So, 25 Styczeń 2020, 12:29:25 »
Jakoś nie wiem dlaczego, ale dawno temu nie chciałem mieć tego dziwnego Usagiego. ...
Może, bo był słaby.

Offline Death

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #72 dnia: So, 25 Styczeń 2020, 12:47:14 »
Usagi w kosmosie pewnie będzie w jednym z tomów Sagi - w wydaniu Dark Horse jest taki specjalny z "elsewordami".
Czyli będzie w jednym zbiorczym tomie z Senso?

Offline Kadet

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #73 dnia: So, 25 Styczeń 2020, 12:52:48 »
I z Yokai, i z jeszcze paroma innymi drobiazgami. Tak przynajmniej jest w wydaniu oryginalnym:

https://www.atomcomics.pl/pl/p/USAGI-YOJIMBO-SAGA-LEGENDS-TP/86775
Bardzo proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki na pomoc dla małego chłopca z wadą serca - sprawa jest pilna.

https://www.siepomaga.pl/dlajerzyka

Dziękuję!

Offline Death

Odp: Listy do E.
« Odpowiedź #74 dnia: So, 25 Styczeń 2020, 13:00:03 »
A właśnie, jeszcze jest Yokai. Też swego czasu olałem, ale kupiłem jakiś czas temu za większe pieniądze w krakowskim Fankomiksie i się o dziwo w nim zakochałem. Myślałem, że Usagi w kolorze to nie dla mnie, ale już na samym początku zachwyciłem się tymi akwarelkami i nie potrafiłem czytać dalej, bo ciągle patrzyłem na kadry z księżycem. Czasem po latach coś człowieka natchnie, kupi i się spodoba. Lub odwrotnie. Olałem też swego czasu Hellboya Opowieści niesamowite , przeczytałem i meh. Tam nie ma ani jednej naprawdę dobrej historii. Mnóstwo słabych i przeciętnych. A teraz już nie pamiętam żadnej. Czasem odcinanie kuponów ma sens (Yokai), a czasem nie (wspomniany Hellboy).