Stan na dziś: 1540 nieprzeczytanych komiksów na moich półkach. Hmm...
jezu ale liczba... a potem człowiek zaczyna liczyć u siebie i dochodzi do wniosku że też przesadził...
jakieś 500-600 pozycji mam na kupce wstydu,
od jakiegoś czasu wprowadziłem plan naprawczy, też tylko kolejne pozycje za kasę ze sprzedaży + zasada 3 out, 1 in, gdzie "out" nie oznacza sprzedaży tylko po prostu przeczytanie,
wyjątkiem są rzeczy które wiem że za chwilę nie będą dostępne, np od Studia Lain, czy Broń X od Egmontu