Wcale, ale to wcale KG nie doi ostatnio naiwniaków, przepraszam fanów.
Sorry, ale o co Ty walczysz? Wchodzę na stronę i jakbym nie patrzył, mogę dobrać sobie przypinkę, karty czy inne fadżety według własnego uznania.
Wiesz, że takie rzeczy są warte tyle, ile ktoś chce za nie zapłacić? A 50 dych za limitowany, metalowy pin magazynu, który dla wielu był kultowy, to całkiem spoko cena - patrząc choćby po często badziewnym merchu na MFKiG czy na koncertach.
Kup sam Produkt sauté, jeśli Cię szczypi. O co tu kopie kruszyć?