Nie pamiętam co pisali poprzednicy, ale jak dla mnie komiks był lepszy niż film gdyż jak mówi tytuł skupiał się na bombie, a nie na samej postaci Oppenheimera i jego walką z późniejszymi oskarżeniami. Pisząc o bombie myślę o całym procesie jej powstania aż do użycia i skutków. Taki dokument fabularyzowany, gdzie oprócz autentycznych postaci są też zmyślone. Dla mnie bardzo ciekawa pozycja, książki o powstawaniu bomby nie chciałoby mi się czytać więc ta forma obrazkowa bardzo mi odpowiadała coś a'la Westerplatte Pierwsi w boju.
Wydane porządnie, znalazłem jedną literówkę przekręcona była data zamiast 1949 było 1994.