Miałem w końcu czas, żeby zacząć czytać zakupy z Komiksowej Warszawy. Na pierwszy ogień poszła "Vahanara!". Komiks ten na żywo wygląda bardzo dobrze (a okładka jest zdecydowanie lepsza niż na to wskazywały zdjęcia). Duży format, idealne wydanie dla kolekcjonerów.
Świetne są materiały dodatkowe: wprowadzenie autorstwa Ryszarda Siwanowicza i kończący album tekst Macieja Jasińskiego o komiksach SF z PRLu. Ten ostatni tekst jest bogato ilustrowany, m.in. całostronicowymi próbnymi planszami do serii "Ekspedycja" (autorstwa Zbigniewa Kasprzaka, Jerzego Wróblewskiego i Grzegorza Rosińskiego).
Jeśli idzie o treść, to i tak wszyscy to znają. Najlepiej - moim zdaniem - broni się "Spotkanie". "Najdłuższa podróż" to połączenie elementów bardzo fajnych (znaczna część rysunków) i takich, które śmieszą (Andrzej i Rych jako główni bohaterowie, a jako szef oczywiście Oleg; no i ta estetyka lat 70. nieco przerysowana). "Vahanara!" to z kolei komiks zbyt gęsty; za dużo treści, za mało plansz (bo historia jest w sumie bardzo ciekawa, a Wróblewski to mistrz).
Czy polecam? No oczywiście, że tak. Z zastrzeżeniem, że to komiks przede wszystkim dla takich starych dziadów jak ja.
Z drobiazgów: tekst wprowadzający Ryszarda Siwanowicza ma tytuł "Znowu lecimy", a w stopce jest on zatytułowany "Nadal lecimy". Czytelników forum zainteresują również podziękowania ze stopki, a właściwie jeden z ich odbiorców.