Przeczytałem Fungea. Na ogół nie dzielę się opinią po przeczytaniu komiksu, nie mam takiej potrzeby i nie umiem tego robić, ale ponieważ o komiksie Leśniaka i Wawszczyka jest bardzo głosno, to zrobię wyjątek i napiszę kilka słów. Na wejściu powiem, że komiks oszałamia tym jak wygląda. Oryginalnie, klimatycznie, niesamowicie. Rysunki i kolorowanie to sztos. Czyta się szybko i przyjemnie, ponad 400 stron połknąłem za jednym posiedzeniem, co jest moim rekordem. Fabuła jest prosta, lecz ciekawa. Słyszałem już opinie, że komiks roku znamy już w styczniu... cóż, bardzo daleki byłbym od takiego stwierdzenia, choć komiks mi się podobał, być może nawet bardzo. Ode mnie 8/10.