Przeczytałem dzisiaj Dom. Myślę, że odbiór tego tytułu w dużej mierze zależy od tego jak kto subiektywnie się będzie odnajdywał w zdarzeniach tam przedstawionych, od prywatnych relacji rodzinnych itd. U mnie ten akurat, subiektywny, element występuje w małym stopniu, więc nie jestem odbiorcą, który wyciągnie z tego komiksu najwięcej. Ale nawet pod względem czysto rzemieślniczym, prowadzenia narracji, nastroju to jest arcydzieło. Jak zacząłem czytać to nie oderwałem wzroku nawet na sekundę, a z wiekiem coraz rzadziej mi się to zdarza.