0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Czyli profesor Szyłak został celebrytą? Nie wiem, czy na to zasłużył, bo to taki awans społeczny, jak z szeregowego na kaprala.
KG nazwę ma może i punkową, ale "punkowych" komiksów nie wydaje już od dawna... Więc nie. Nie gryzie mi się...
Szyłak robi tu za kwiatek do kożucha. Jeszcze jakieś uwagi?
Powinni zmienić nazwę wydawnictwa na Kultura Snobu
Bo ?
No patrz, a we wspominkach zawsze podkreślają jakie to mieli buntownicze początki
Tak myślałem. Ale chętnie bym posłuchał co masz do powiedzenia o tym świecie
Chyba też się snobuję na warszawkę, bo choć rysunki w Sabrinie oraz Śmiechu i śmierci są dla mnie na poziomie memów z Kwejka to w tylu snobistycznych miejscach czytałem o nich jakie są świetne, że po prostu wczoraj do mnie przyszły. Liczę na dobrą narrację i świetną fabułę.
Początki Kultury Gniewu to "Ósma czara", "Rat-Man", czy też "Likwidator" - komiksy, które spokojnie można określić jako "gniewne" . Czyli wszystko się zgadza.