Ja tam nie gardzę Marvelem, DC, czy frankofońskimi plecami konia, ale Fantagraphics, to jednak Fantagraphics - to, że wydają polski komiks, to dla mnie wielkie wydarzenie. Znacznie większe, niż wszystkie dotychczasowe zagraniczne projekty w które zaangażowani byli Kowalski, Niemczyk, Kudrański, czy inny Sztybor.
Fantagraphics to taka amerykańska Kultura Gniewu? 
Jeśli już, to prędzej Kultura Gniewu, to takie polskie Fantagraphics. Ale co w związku z tym? Jakiś zarzut?