Czyli z werdyktem tzw. ekspertów się zwykle zgadzasz, a z opiniami pojedynczych osób nie? A tam, gadanie. Komiks to dziedzina sztuki, nie można jej mierzyć, a każdy konkurs (nagroda, topka, czy jak zwał) odbywa się przez porównanie do wyznaczonych (oczekiwanych?) elementów. I tym samym zawiera w sobie (mniej lub bardziej ukryty i mniej lub bardziej istotny) podkład ideowy oraz jest zawsze subiektywny.
Zgadzam się, że wartość nagrody rośnie wraz z tym, kim są jurorzy (chodzi tu nie tylko o ich wykształcenie, ale zwykłe oczytanie), ale nie podzielam przekonania, by istniało jakieś profesjonalne grono, potrafiące obiektywnie wycenić wartość komiksu.