Fajnie, Gawronkiewicz to jeden z najwybitniejszych polskich artystów więc cieszy, że KG potraktowała jego komiks z wielką uwagą. Cieszy, że coraz częściej mamy do czynienia z wszelkimi rodzaju komiksami w werskach kolekcjonerskich, limitowanych, czarnobiałych itp. itd. O taki rynek nic nie robiłem. No i w końcu będę miał okazję przeczytać ten komiks!