Ale oczywiście zdajesz sobie sprawę, że od wieków istnieje coś takiego jak "errata", która jest namacalnym dowodem, że takie błędy są czymś dosyć powszechnym i nie dotyczą jedynie rynku komiksowego?
A wiesz, że errata zwyczajowo dołączona do książki obejmuje to, co znaleziono po wydruku, ale przed dystrybucją? Tymczasem odnosiłem się do sytuacji, gdy kiksy ujawniane są przez czytelników na tym forum, a większość wyraża opnie, o których napisałem. Jest dobrze, bo wydali...
Tak na marginesie kiksów. Ja mam od miesiąca jakiegoś pecha, bo w co drugiej książce, którą biorę do ręki, a to znajdę literówkę, a to jakiś błąd merytoryczny typu pomylenie Józefa Mackiewicza ze Stanisławem "Catem" Mackiewiczem! Czas umierać.
To jak? Drugie wydanie Bomby będzie w szarościach i po korekcie? Dla kolegi pytam...