Przeczytałem Zasadę Trójek, jestem pod ogromnym wrażeniem. Polski komiks jeszcze chyba nigdy nie był tak imponujący. Nie ze względu na brak talentu autorów oczywiście, po prostu ze względu na to, że z robienia komiksów nie da się w Polsce żyć i każdy z autorów robi to po godzinach, co powoduje, że albo robi się krótkie formy albo robi się coś wiele lat. Tutaj mamy tytuł, który może konkurować dosłownie ze wszystkim co wychodzi na całym świecie pod każdym względem. Nie mam pojęcia jak Spell to zrobił, ale czapki z głów i poprzeczka ustalona na chyba bardzo długi czas.