To wcale nie jest taki nietypowy pomysł, w konwersacjach w branży pojawiają się magazyny komiksowe, w końcu cały świat komiksu (nie nazwa własna) zyskał dużo właśnie dzięki nim - 2000AD i Metal Hurlant naczelnymi przykładami ze świata. Właściwie ten drugi jest całkiem niezłym przykładem na temat, bo zakładam że w kwestii Świata Komiksu chodziłoby o przedruki zagranicznych historii, a taki właśnie jest format MH. Pamiętam ogłoszenie oficjalnego polskiego wydania i z entuzjazmem obserwowałem temat - ale do czasu, do czasu ogłoszenia ceny...
Magazyny komiksowe sprzedasz jeśli wmówisz czytelnikom, że kupują produkt premium, widać to po MH i Relaxach, nie ma zapotrzebowania na format magazynu w formie 'powszechnej'. Znawcą nie jestem, ale z moich obserwacji wynika, że rynek komiksowy w którym zakończył się żywot Świata Komiksu nie zmienił się przez ostatnie lata na korzyść formatu magazynów, pogłębiło się wręcz to, co przyczyniło się do upadku ww. inicjatywy. Możemy dyskutować czy to dobrze, czy źle, ja od siebie ogólnie - dobrze, bo do tego w zasadzie Egmont zmierzał, do 'działającego' rynku komiksowego, który w czasach świetności ŚK był w złym stanie, ale subiektywnie żałuję ŚK, argumenty przeciwko magazynom rozumiem, ale absolutnie nie przekreślają one możliwości działania takiej formy wydawniczej na jw. 'działającym' rynku (przykład chociażby 2000AD).
No i z punktu widzenia wydawcy - taki magazyn musiałby mieć konkretny cel (np. popularyzacja jakichś tytułów), po wypełnieniu celu znów by zniknął i znów byłby 'nieodżałowany'...