A skąd pomysł, że ci, którzy pytali o wydanie w 2 tomach, nie złożyli zamówień?
W ogóle w bardzo złym guście są podśmiechujki z tego, że wydawca poszedł na rękę osobom, które takie pytanie wystosowały. Jeżeli dostawał takie głosy, to nie widzę nic złego w tym, że zdecydował się na taką formę. Rozumiem, że dobrze by było, gdyby odpisał, że jak biedaków nie stać, to niech nie kupują?