Autor Wątek: Komiksy od „Krakersa"  (Przeczytany 142980 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szekak

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #540 dnia: Pt, 09 Wrzesień 2022, 15:44:42 »
Dla mnie moze byc. Czy wydrukowanie tego na nie bialych, a np mocno kremowych stronach wchodziloby w gre?
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Krakers

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #541 dnia: Pt, 09 Wrzesień 2022, 19:25:20 »
Trzeba by kupić papier barwiony, a to na pewno większy koszt niż zwykłego białego papieru. Najtańszy w drukarni jest biały 80 g. Na kredzie drukować tego nie ma sensu.
Strona „Krakersa” - komiks.top

Offline nori

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #542 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 12:18:29 »
A może cos pośredniego, czyli zostawić "zabrudzenia", co jednocześnie powoduje, że nie zanikają szczegóły:

oryginał / czarny / pośredni:








Offline Leyek

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #543 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 12:23:42 »
Ta wersja @noriego jak najbardziej by mnie przekonywała. Zachowuje ducha oryginału. Druknąłem właśnie u siebie na laserówce i wyszło bardzo dobrze, wszystkie szczegóły widoczne. Na profesjonalnej drukarce w drukarni gorzej nie sądzę żeby było :)

EDIT. Z ciekawości dodrukowałem jeszcze oryginał i u mnie też wyszedł ok. Bladziej niż wersja @noriego, ale jak najbardziej akceptowalnie. A szałowej drukarki nie mam, jakiś ponad 10-letni Brother zwykły biurowy.
« Ostatnia zmiana: So, 10 Wrzesień 2022, 12:27:13 wysłana przez Leyek »

Offline Astar

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #544 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 13:05:31 »
Świetnie. A Przypruszenia, zabrudzenia są wskazane. Dodają klimatu. Nikt tego nie wydawał ani nie czytał w bardzo dobrej jakości.

Wersja Krakers - zniszczenie oryginału i kreski
Wersja Noriego - zachowanie klimatu

Idealnym byłby druk na barwionym papierze. Nie gładkim.
« Ostatnia zmiana: So, 10 Wrzesień 2022, 13:08:16 wysłana przez Astar »

Offline Alexandrus888

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #545 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 13:32:07 »
Wersja "przyprószona" też do mnie przemawia :)

Offline Szekak

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #546 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 13:49:34 »
Dokladnie, ostatnia wersja super. Do tego np. kremowy offset, o ile nie podbilby jakos strasznie ceny i mysle, ze kazdy bedzie bardzo zadowolony.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Mruk

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #547 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 13:51:55 »
A może cos pośredniego, czyli zostawić "zabrudzenia", co jednocześnie powoduje, że nie zanikają szczegóły:

Dla mnie wersja pośrednia wygląda, jakby ktoś próbował przygotować wersję poprawioną, ale zrobił to niechlujnie, bo mu się nie chciało.

Jeśli to ma być normalnie wydany album, to plansze powinny wyglądać tak, jak chciałby je widzieć i jak przygotował je autor. A autor przygotował do czarnego, wyraźnego druku na jasnym (białym) tle.

Ta wersja @noriego jak najbardziej by mnie przekonywała. Zachowuje ducha oryginału.

To nie jest duch oryginału, bo na oryginale autor nie umieścił tych wszystkich paprochów itp.

To jest duch ułomnego pierwodruku, nie oryginału. Według mnie ducha ułomnego pierwodruku nie warto zachowywać.

Pamiętacie "Binio Billa - 100 karabinów", drukowane w Świecie Młodych? Kolory niezgodne z intencją autora, ciemne dymki, w których teksty stały się nieczytelne, rozjechane składowe barw. Chcielibyście, żeby w integralu KG został zachowany duch ułomnego pierwodruku? Bo ja cieszę się, że wydawca olał pierwodruk i jednak starał się przywrócić ducha prawdziwego oryginału...

Offline Leyek

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #548 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 14:02:31 »
@Mruk Można się z Tobą zgodzić przy założeniu, że rozmawiamy o idealnej sytuacji, z nieograniczoną ilością gotówki i czasu na przygotowanie tego komiksu przez Krakersa. To jest wydanie hobbystyczne dla 50-100 "fanatyków" i jako takie nie musi być idealne, wystarczy akceptowalne.
Wolę wydruki "przybrudzone" niż coś co przypomina ksero ze straconymi szczegółami. Zresztą te "przybrudzone" pewnie by do mnie bardziej trafiały nawet jakby alternatywą były idealnie odrestaurowane plansze. Kiedyś tak się drukowało i mają takie wady swój smaczek. Za idealne wydania wyglądałoby sztucznie.

Offline pokia

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #549 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 14:08:21 »
Też bym poszedł w drogę z zabrudzeniami niż mocna czerń. Fajniej to wygląda z detalem.


Offline Leyek

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #550 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 14:09:07 »
Wrzucę jeszcze fotki wydruków, żeby każdy mógł sobie to jeszcze porównać w wersji analogowej (ukazanej cyfrowo ;) ). Trochę ciemne fotki, ale taki dziś dzień, a lampa przekłamania wprowadzała.

Pionowe kreski to mój zjechany już bęben, więc najlepiej nadają się do porównania kadry po lewej. Na jednym foto tylko je ująłem. W wersji oryginalnej dolny lewy kadr jest bardzo blady, mimo że reszta w miarę ok, więc to ew. też może być błąd mojej drukarki.

Po środku oryginał - na lewo wersja @noriego, na prawo @Krakersa:





@nori vs @Krakers



Pozostałe porównania face-to-face i zdjęcia pojedyncze całych stron: https://postimg.cc/gallery/mP6Yhpr/e32ff3c8

Offline Mruk

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #551 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 14:28:12 »
@Mruk Można się z Tobą zgodzić przy założeniu, że rozmawiamy o idealnej sytuacji, z nieograniczoną ilością gotówki i czasu na przygotowanie tego komiksu przez Krakersa. To jest wydanie hobbystyczne dla 50-100 "fanatyków" i jako takie nie musi być idealne, wystarczy akceptowalne.
Wolę wydruki "przybrudzone" niż coś co przypomina ksero ze straconymi szczegółami. Zresztą te "przybrudzone" pewnie by do mnie bardziej trafiały nawet jakby alternatywą były idealnie odrestaurowane plansze. Kiedyś tak się drukowało i mają takie wady swój smaczek. Za idealne wydania wyglądałoby sztucznie.

Leyek, zdecyduj się. Jeśli wolisz "przybrudzone" (i inni odbiorcy też tak wolą), to nie ma znaczenia ile gotówki kosztuje ich wyczyszczenie, bo postulujecie, żeby wydawca w ogóle tego nie robił, nie? Nie ze względu na koszty, tylko tak wam się podoba bardziej.

Odpisałeś, jakbym ja się skarżył, że wydawca czyścił komiks, ale słabo mu to wyszło. Wtedy twoja odpowiedź ma sens - wydawca nie ma tyle kasy i czasu, nie musi być idealne, wystarczy akceptowalne. Ale ja uważam, że wydawca bardzo ładnie wyczyścił plansze. Mimo skromnego budżetu i pewnie niedużego czasu, wydanie jest nie tylko akceptowalne, ale wręcz idealne (pod względem przygotowania plansz).

Offline Leyek

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #552 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 14:34:00 »
Ciężko czytać ze zrozumieniem widzę. Wolę przybrudzone, ale przyciemnione (czarne zamiast szarego) i bez straty detali. Plansze, które wrzucił @Krakers zostały znacznej części detali pozbawione (samochód, cieniowanie kreskami na statku kosmicznym, promienie gwiazdy) i wygląda to jak ksero oryginalnego rysunku.

Offline Takesh

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #553 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 14:39:57 »
W mojej skromnej opinii obie wersję są ciekawe. Ja Retro kupię i tak, bo to moje klimaty. Idealnie byłoby, jakby plansze były jak najbliższe temu, jak je nakreślił autor.

ALE! Twórcy wiedzieli wtedy w jaki sposób będą ich prace drukowane. Dlatego jestem w stanie pójść na kompromis i przyjąć wersję niedoskonałą, jaką by nie była. Sam mam stare, i to bardzo, komiksy i z chęcią do nich wracam. Ba! Często wolę od nowych, poprawionych wersji.

W każdym bądź razie trzymam kciuki i biorę Retro w ciemno. Oby tylko udało się wydrukować na jakimś gorszym papierze....

Offline Astar

Odp: Komiksy od „Krakersa"
« Odpowiedź #554 dnia: So, 10 Wrzesień 2022, 15:33:32 »
Takie komiksy kupuje się z sentymentu i dla ich klimatu. Nie czytałbym tego w jakości współczesnego druku, bo to żadne retro (jak Takesh zauważył, była wtedy świadomość słabej jakości druku i autor nie mógł sobie marzyć super jakości). Czytając taki komiks - te przybrudzenia są właśnie na plus. Jakość „igła” odebrałaby pewne odczucia. Bo sama historia i sposób jej opowiadania nie są współczesne, tak jak i jakość ówczesnego druku.
To moje zdanie i odczucia, ale ja rzadko czytam starsze komiksy, kupowane z sentymentu. Nie bawią mnie klasyki PRL wydane w extra formie, bo jako historie zbyt często się już nie bronią. Większą przyjemność mam z ich czytania w starej niedoskonałej wersji, bo bardziej zgrywa mi się to z sentymentem. Dlatego Binio Billa wolę w wersji niedoskonałej, z przekłamanymi kolorami, bo tak trafia do mnie bardziej na nucie sentymentu.
« Ostatnia zmiana: So, 10 Wrzesień 2022, 15:35:41 wysłana przez Astar »