Poniższą wiadomość rozesłano mailingiem do zamawiających. Wklejam tutaj na wypadek, gdyby maile trafiły do spamu.
-------
Nie będzie kolorowych stron w tomie 4 „Sennej zmory głodomora”. Wyjaśnienie poniżej:
Ponieważ:
- nakład wyniesie o 10 egz. mniej niż tom 1 (to niskonakładowa publikacja, która miała dla tomu 1 nakład 100 egz. - czytelnicy z różnych powodów, jak np. utrata pracy czy problemy finansowe, się wykruszali, a 10 egz. - czyli 10% nakładu - robi dużą różnicę);
- liczba stron ponadplanowo wzrosła z powodu moich błędnych wyliczeń - miały być 4 tomy po 244 strony, a wyszły 2 tomy po 244 strony, a tomy 3 i 4 po 272 strony (np. 68 pasków komiksowych miało być drukowanych po 2 na jednej stronie, ale obrazki i literki były tak małe, że ostatecznie paski powiększyłem, przeciąłem na pół i dałem po 1 na stronę);
- ceny w drukarni poszły w górę od czasów tomu 1;
- publikacja przyniosłaby po raz pierwszy stratę finansową...
Dlatego publikacja drukowana z dodatkowymi 30 stronami w kolorze przestała być opłacalna ekonomicznie i wydawnictwo musiało podjąć decyzję, co dalej.
Były następujące opcje:
1. Wycofać publikację z druku i zwrócić pieniądze zamawiającym (ale poniesiono już wstępne koszty wydawnicze, więc i tak byłaby strata).
2. Zachować strony kolorowe, ale zrezygnować z twardej okładki na rzecz miękkiej, i z szycia nićmi na rzecz klejonych kartek (czyli obniżenie standardu, które nie spodoba się czytelnikom).
3. Podwyższyć cenę o 20 zł (ale to rozwiązanie nie wchodzi w grę z powodu gwarancji cenowej dla przedpłacających - jedni zgodziliby się na dopłatę, inni nie zgodzili, a nie można drukować dwóch wersji, bo to jak druk dwóch komiksów w małych nakładach i cena druku przekroczyłaby wtedy cenę komiksu - trzeba też uniknąć chaosu organizacyjnego tuż przed drukiem).
4. Wydrukować strony kolorowe w odcieniach szarości zachowując dotychczasową formę publikacji (twarda okładka, itd., jak w tomach poprzednich), a zamawiającym przekazać dodatkowo plik PDF z kolorowymi stronami w jakości nadającej się do druku (by mogły zapoznać się z kolorowymi planszami i jeśli chcą, mogły samodzielnie zlecić ich wydruk drukarni cyfrowej).
Optymalne jest rozwiązanie 4 - komiks będzie wyglądać na półce tak samo jak tomy 1, 2 i 3, a wydawnictwo będzie mieć symboliczny zysk (przypominam, że to publikacja wydawana w celach hobbistycznych, a nie wielki biznes) i nie będzie zamieszania. Po prostu - cena i standard druku bez zmian, jedynie kolorowe strony będą czarno-białe (odcienie szarości). 30 stron to niewiele przy 278 stronach.
Osoby niezadowolone z decyzji mogą wycofać się z zakupu, a wydawnictwo zwróci pieniądze.
Z przeprosinami w imieniu wydawnictwa JJ:
Michał Antosiewicz
-------------
Kilka osób odpisało mi, że mogą zrobić dopłatę, ale to nie wchodzi w grę, bo druk za półtorej tygodnia i nie ma już czasu na dodatkowe korespondencje, dopłaty, itd. Po prostu prace wydawnicze idą normalnym tempem bez zmian, zgodnie z harmonogramem, ale nie będzie stron kolorowych. To jedyna różnica.