Reklama nie służy przekonywaniu wszystkich, tylko odsiewaniu niezainteresowanych i aktywowaniu potencjalnych.
Moja piosenka jest adresowana do osób, które pamiętają komiks z dzieciństwa, a nie do tych, którym nazwisko autora i tytuł nic nie mówią.
Są lajki, pochwały, krytyki i hejt (głównie anty-AI), czyli wywołuje reakcje – pozytywne i negatywne. Jednym się podoba, innym nie - kwestia gustu i podejścia. Liczę, że dodatkowy efekt reklamy pojawi się z opóźnieniem, gdy piosenka pójdzie w niepamięć, a pozostanie skojarzenie okładki (tzw. „efekt czystej ekspozycji”).
Tak czy siak, kilka nowych zamówień cieszy, bo po dłuższej ciszy oznaczają, że ryzyko – w tym hejtu – miało sens, a 196 wyświetleń filmu na YT (przy nakładzie powyżej 100 sztuk), to nie tak mało - 5 zamówiło, co daje wynik ok. 2,5% - jak na reklamę to dobry wynik (powyżej 3% uważa się za bardzo dobry).