Ktoś pisał (tu albo w innym temacie) że z tymi mechanizmami się raczej nie spotyka i niezbyt rozumie, tu cytat z aktualnego artykułu odnośnie jakichś sukienek H&M:
Ponad 4000 zł za sukienkę, która jeszcze wczoraj kosztowała kilkaset zł. Limitowana kolekcja H&M x Magda Butrym wyprzedała się w kilka minut, a ceny na rynku wtórnym poszybowały w kosmos.
Kolekcja H&M x Magda Butrym to kolejny przykład tzw. "drop culture", czyli zjawiska, w którym limitowane kolekcje są wypuszczane w określonym czasie i ilości, co celowo buduje napięcie i poczucie ekskluzywności. To strategia dobrze znana z rynku streetwearowego np. Supreme, Yeezy, która dziś przenika także do sieciówek i marek premium. Wypuszczenie kolekcji online o północy miało wywołać tzw. FOMO - i zadziałało.
Kolekcja wyprzedała się błyskawicznie. Niestety, dziś część tych rzeczy trafia na platformy typu Vinted z dużą przebitką cenową, co jest efektem czysto spekulacyjnego podejścia, a nie zawsze realnej potrzeby posiadania ubrań.
Takie akcje są kierowane nie tylko do osób, które kochają modę, ale też dla tych, którzy kochają emocje towarzyszące modzie: ekscytację, poczucie wyjątkowości, a czasem nawet... inwestycję. W praktyce te akcje trafiają do kilku grup: fashionistki i kolekcjonerki (...)
Osoby podatne na FOMO - chcą kupić, bo wszyscy o tym mówią. Z mojego punktu widzenia warto mieć świadomość, jak działa ten mechanizm. Zamiast "polować", lepiej budować szafę w zgodzie z własnym stylem i potrzebami (...)
Analogia do komiksowa, w szczególności głośnych na forum przypadków jest oczywista, następny fragment trochę odbija, ale pierwsze zdanie to wciąż zasadne zestawienie - "trend" chwycił i tego się wydawca/y trzyma, o ile sama działalność wydawnictw to wspólne interesy klientów i wydawców, ale już strategia sprzedażowa taka nie jest...
Mimo że trudno jednoznacznie określić, jak powstają trendy, jest ich tak wiele, że nigdy nie wiadomo, który z nich "chwyci"- samo wypromowanie trendu można analizować, sięgając do koncepcji socjologicznych. Jeśli nowa moda zostaje podchwycona przez osoby grupy wpływowe lub cenione, to - zgodnie z klasycznymi teoriami - mówimy o mechanizmie, w którym klasy wyższe wyznaczają kierunki, a reszta społeczeństwa za nimi podąża.
Bo w komiksach chyba tego co w drugiej połowie cytatu nie ma? Przyznam że w wieku dziecięcym czy nastoletnim faktycznie była taka zazdrość (że ktoś ma) i pożądanie (żeby samemu mieć), jak zbieraliśmy komiksy to między sobą tak czuliśmy (bez żadnej "wyższej" warstwy społecznej), i to mogło napędzać zakupy (w sumie też poza komiksami oczywiście), ale np. w moim przypadku to minęło, nie zazdroszczę że ktoś ma taki Darkness, ani nie pożądam tego komiksu, jak zobaczę u kogoś półki pełne tego i innych limitowanych tytułów to tylko skomplementuję. Czy ktoś np. tutaj czuje że za pośrednictwem swojej kolekcji zawierającej taki czy inny komiks jest "lepszy", lub jego kolekcja jest "lepsza"? Wiadomo że raczej się nie przyzna, ale i tak ciekawe czy takie uczucie jest.
PS.
Teraz bardziej dzieciaki dążą żeby być jak ich idole w sieci, cały ten Friz i tego typu osoby.
Z ciekawości - co to znaczy "być jak"? Chodzi o ubiór? Język (styl wypowiedzi, jakiś slang itp.)? Tak w skrócie, bo z tego co kojarzę ten Friz śpiewa i aktorzy w filmikach, to nie sprawia że wszystkie dzieciaki śpiewają czy aktorzą, więc nie do końca rozumiem określenie: "być jak" - chcą się tak ubierać i zachowywać, ok, ale to nie przeszkadzałoby przecież w zbieraniu np. kart czy komiksów(?).
PS2.
Odnośnie Facebooka i wyświetlania postów to pewnie skomplikowane nie jest, ale bardzo różne u każdego, a nie mając dostępu do konkretnych "zasad" wyświetlania... U mnie przykładowo co drugi post na "głównej" to post "proponowany", Facebook ewidentnie ma problem z zaangażowaniem użytkowników, ludzie sobie poklikali co chcą obserwować i nic nowego nie szukają, więc FB sam wrzuca nowe rzeczy co nie da się ich zablokować (ew. pojedynczo, a to strata czasu). W każdym razie - do tego wieloletnie kliknięcia "polub" czy tam "obserwuj" to setki o ile nie tysiące profili/podmiotów stale postujących - po prostu nie ma takiej możliwości żeby to wszystko się wyświetlało, tym bardziej żeby wszystko zobaczyć, w ogóle nie myśląc o przeczytaniu... Przykład jaki już na forum podawałem - miesiącami zero postów na "głównej" z KKK czy KBG. Albo "stare" posty typu "jutro koncert", a koncert był dwa dni temu... Profil tego co się wyświetla na "głównej" zdaje się zależeć nie tylko od naszej "aktywności", ale też od urządzenia, IP (lokalizacji) czy pory dnia, jw. to mogą być jasno określone zmienne ("pokazuj jeśli warunek jest spełniony"), ale to jest niejawne...