Studio Lain jak większość wydawców ma niedokończone serie, ale przynajmniej wygląda na to, że wyciąga wnioski:
- skupia się na zamkniętych historiach (tymczasem Taurus zaczyna wydawać serię "Wąż i włócznia", której ostatni, 5. tom, na oko powinien wyjść w oryginale w 2027 r.);
- wydaje w integralach (a Taurus wydaje "On Mars" i "Ter" po 3 osobne tomy na twardo);
- planuje wydać jednocześnie parę tomów komiksu (bodaj 2 tomy "CE"), żeby nie było cyrku z dostępnością.
Poza tym Studio krócej działa na rynku, a wydaje regularnie grubasy. A Taurus z dość prężnego wydawnictwa z hitem "Żywe trupy" czy "Locke & Key" stał się outsiderem z niezamkniętymi seriami (gdzie czasem brakuje jednego tomu!) i straconymi seriami (a kiedyś to oni je przejmowali po Egmoncie), a w międzyczasie o wiele młodsze wydawnictwo Lost in Time idzie grubo i pokazuje, gdzie mógłby być teraz Taurus.
Więc w Taurusie mają dużą wiedzę (i fajnie, że dzielą się nią z innymi wydawcami), ale coś jednak ostatnimi czasy nie gra. Nie wnikam, co to, życzę, żeby wydawanie szło dobrze. Bo po dokumencie widać, że to fajna komiksowa rodzinka.