Wojny Lucasa. Epizod II – podobnie jak w przypadku samego filmu – kontynuacja lepsza od oryginału. Co tu dużo gadać – jest to komiks dokumentalny, w którym śledzimy losy powstania tego kultowego filmu jak i fragment życia jego twórcy. Film świetny, historia jego powstania pełna wzlotów i upadków, przyjemna kreska. Dla mnie super – 8/10.
Come Prima – bardzo solidna obyczajówka w klimacie starych filmów drogi. Śmierć ojca zmusza do ponownego spotkania i podróży dwóch braci, którzy kiedyś bardzo się poróżnili. Może historia to nic wybitnie odkrywczego, ale ilustracje i sam klimat komiks są nie do podrobienia. Bardzo przyjemna podróż wraz z dobrze napisanymi bohaterami. Daję 7/10.
Buddy Longway. Księga 1. Chinook na całe życie - tu lekki zawód, ale to chyba przez słuchanie od kilku lat zewsząd jaki to jest świetny komiks. No i owszem nie zaprzeczam, to dobra pozycja, ale głównie dla fanów starych pozycji, lekko już z innej dekady. Lub dla nastolatków, takich w wieku 12-13 lat. Ot taki komiks westernowy pomiędzy Yakarim, a czymś w pełni na poważnie. Niemniej czytało się to bez żadnych zgrzytów, a nastrojowe ilustracje podkreślają piękno przyrody. Fabularnie czuć, że to komiks sprzed 50 lat. Nic was tu nie zaskoczy na plus, ale też zawiedzeni nie będziecie. Takie 6/10.
Czasem – bardzo solidny polski komiks o znalezisku, które odmienia życie pewnego mężczyzny, ale jak to z takimi magicznymi znajdkami bywa – często po początkowym zachwycie sielanka zamienia się koszmar, relaks w lenistwo, a odpoczynek w patologię. Porządny komiks z mocnym komentarzem społecznym. Z mojej strony 6/10.
Agatha Christie. Wigilia Wszystkich Świętych – zaskakująco udana odsłona tej nierównej serii. Poirot jedzie do małego angielskiego miasteczka rozwikłać tajemniczą śmierć dziecka podczas halloweenowej zabawy. Dobrze dopasowali kreskę do tej tematyki i pory roku. Materiał źródłowy też dał radę. Oczywiście tylko fanów serii, ale całkiem mocne 6/10.
Alack Sinner tom 1: Wiek niewinności – jako fan kryminałów myślałem, że będzie lepiej. Niestety nie do końca podeszła mi mocno szarpana fabuła, w której momentami mocno trzeba się domyślać o co chodzi pomiędzy szybkimi zmianami lokacji, urwanymi dialogami i scenami, które wydają się jakby ucięte w połowie. Szkoda, bo klimat jest, bohatera idzie polubić. Sprawy kryminalne są tu jedynie pretekstem do kometarza społecznego Ameryki tamtych czasów, ale to akurat zupełnie nie przeszkadza. Kreska ciekawa, niektórzy narzekali, ale mi nie wadziła. Szkoda, bo komiks z potencjałem, ale no coś pomiędzy nami nie pykło. Daję 5/10.
Prawdziwa historia Dzikiego Zachodu - Dziki Bill Hickok – taka tam kolejna krótka opowieść westernowa do przeczytania i zapomnienia. Był Bill i Billa już nie ma – 5/10.
W imieniu Polski Walczącej 7 Atak na więzienie w Pińsku – kolejny komiks IPNu na solidnym poziomie, z solidną kreską i solidną fabułą. Tak więc solidne 5/10.
Trylogia Nowojorska Paula Austera – strasznie się wynudziłem, zasypiałem chyba nad tym ze 3 razy, ale w końcu w mękach dobrnąłem do końca. Chyba jedna z tych nielicznych książek, której przeniesienie na łamy komiksu nic a nie dało, a jeszcze jej odjęło. Konstrukcyjnie robi to wszystko solidne wrażenie – 3 osobne opowieści, zilustrowane w odmiennych stylach, których pozornie niewiele łączy. Wszystkie dzieją się w Nowym Jorku, a ich bohaterami są ludzie w jakiś sposób zagubieni i samotni, kótrzy szukają swojego „ja”, ale gdzieś w tych poszukiwaniach z różnych powodów się gubią. Nie tylko na ulicach miasta-labiryntu, ale i wewnątrz samych siebie. No brzmi to intrygująco, ale niestety ja się strasznie wynudziłem. Pewnie wielu rzeczy nie zauważyłem, może czegoś nie zrozumiałem. Sam nie wiem, ale chyba niezbyt mnie tu już interesuje, bo wiele by to w odbiorze tego dzieła nie zmieniło zapewne. Z mojej strony 4/10.