Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 761270 razy)

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Offline Pestak

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4050 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 19:21:57 »
Punisher - Dziennik Wojenny

Dalszy ciąg, tym razem tylko dwa zeszyty (wybaczcie, ale ciężko się zmusić do czytania tego tomiszcza w większych dawkach w związku z fatalną decyzją egmontu o wydrukowaniu tego na męczącym oczy offsecie). Tylko zatem dwa zeszyty, ale za to niezwykle istotne gdyż ukazujące pierwsze spotkanie Punishera i Wolverina a ponadto jest to dubel debiutu rosomaka w naszym kraju po TM-Semicowym nr 3/91.Nie liczę pojawień się Logana na jednym kadrze bądź tylko na okładce we wcześniejszych komiksach tj:

Spider-man 1/90 (na okładce)
Spider-man 2/90
Spider-man 2/91 (na okładce)
The Punisher 2/91

Tym razem jest nieco lepiej niż przy pierwszych 5-ciu zeszytach, głównie pewnie ze względu na sentyment do tej historii i na to, że tym razem z uwagi na to że akcja dzieje się w Afryce mamy w założeniu dużo słońca i w konsekwencji mniej tego denerwującego na tym offsecie mroku i ciemnych barw. Oczywiście egmont nie ustrzegł się kilku niedoróbek, gdzie wogole zapomniał o barwach, jak na przykład na tym kadrze poniżej;



Ktoś w innym temacie napisał, że w wersji TM-Semicowej Wolverine wyglądał jak Indianin, no to tutaj mamy Franka w części jako albinosa.

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4051 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 19:27:26 »
wybaczcie, ale ciężko się zmusić do czytania tego tomiszcza w większych dawkach w związku z fatalną decyzją egmontu o wydrukowaniu tego na męczącym oczy offsecie.

Ja tam machnąłem całość w dwóch albo trzech posiedzeniach, ale dla mnie to jest wzorcowy sposób, w jaki powinny być wydawane wszystkie komiksy SH, idealny offset. Jedyne lepiej wydane rzeczy przez Egmont z SH jeśli chodzi o papier to są te wielgasy z Marvel Limited, ale tam rozmiar jest dużą wadą.

Offline michał81

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4052 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 19:30:54 »


Ktoś w innym temacie napisał, że w wersji TM-Semicowej Wolverine wyglądał jak Indianin, no to tutaj mamy Franka w części jako albinosa.
Panie "zanfco" to nie Egmont. Tak jest oryginalnie, więc to Marvel jest odpowiedzialny za te błędy (których jest nawet więcej z tego co kojarzę). Niestety Egmont nie może sobie od tak pokolorować materiałów jakie otrzyma. Więc bądźmy precyzyjni, a jak się nie znamy to najpierw sprawdzamy, a jak tego nie potrafimy to nie udajemy "znafcy", bo jak widać kolejny raz ci to nie wychodzi.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4053 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 19:54:15 »
Ciemnosc
Wielokrotnie wspominalem, ze przy urodzaju, jaki obecnie panuje w naszym komiksowie, latwo jest cos przegapic. Kazdy z nas to wie i zapewne tego doswiadczyl. Niby radar czujnie tyka, ale tytuly mniej znane (choc nie mniej wartosciowe!) czasem gdzies przepadaja, niestety -  ze strata dla czytelnika. Dodatkowo, biorac pod uwage ogromna ilosc comiesiecznych premier, starsze rzeczy nie maja lekko. Komiks Huberta jest tego idealnym przykladem. Oczywiscie przewinal sie gdzies, kiedys w Egmontowych  zapowiedziach, ale nie mowiac mi kompletnie nic, zaginal w czelusciach kolejnych pozycji z nastepnych miesiecy. Nie kojarze rowniez zadnych recenzji, opinii czy (daj Boze!) dyskusji na jego temat. Slowo harcerza! A szkoda bo to kapitalny i zdecydowanie warty uwagi komiks fantasy. Gatunek ow, to nie do konca moja poleczka ani cos pierwszego wyboru, ale potrafie docenic i poznac sie na dobrze napisanej opowiesci.
Ciemnosc zaczyna sie sztampowo do bolu - jest ksiezniczka, ktora trzeba uratowac, jest pohanbiony rycerz podejmujacy sie "niemozliwego" zadania, itepe, itede... Ale to tylko chytrze skonstruowany poczatek, majacy zadanie wpuscic nas w maliny. Szybko okazuje sie, ze nic nie jest takie, jakie sie poczatkowo wydaje. Ksiezniczka ma sie dobrze i zadnej pomocy nie potrzebuje, rycerz wcale nie jest rycerzem, a dobry krol z dobrocia nie ma nic wspolnego... Calosc w ekspresowym tempie staje sie bardzo mroczna historia, pelna emocjonalnej glebi i psycholgicznej gry pozorow. Tu praktycznie nie ma bohaterow pozytywnych, ich przeszlosc nie jest powodem do dumy, a motywacje, raczej dalekie od szlachetnych i na ogol skoncentrowane na nich samych. Sztampa znika, ustepujac miejsca precyzyjnie zaplanowanej i swiezej historii, ktora czyta sie niezwykle dobrze. Lektura nawet na chwile nie nudzi, wrecz przeciwnie -  utrzymuje zainteresowanie, co chwile zaskakujac czytelnika oryginalnymi rozwiazaniami fabularnymi. Ciemnosc to komiks dla doroslych, bo pomijajac kwestie brutalnych scen, porusza tematyke taka jak manipulacja, trauma, samotnosc czy niemozliwa  do spelnienia proba odnalezienia odkupienia. Momentami bywa wrecz odpychajacy, ale jednoczesnie nie pozwala odlozyc go na polke nie dokonczywszy lektury. Wywoluje w czytelniku swoisty syndrom sztokholmski, wzbudza niepokoj, a jednoczesnie wciaga i nie pozostawia obojetnym.
Ciesze sie, ze trafilem na ten tytul, bo bezdyskusyjnie wzbogacil moja kolekcje i wiem, ze wroce do niego z pewnoscia jeszcze nie raz. Jako reintpretacja klasycznych basni spisuje sie na medal. Polecam, a nawet zachecam do siegniecia, bo uwazam, ze kazda wydana zlotowka czy kazdy zabrany polce milimetr warte sa tego w 100%.
« Ostatnia zmiana: Nd, 16 Listopad 2025, 19:56:22 wysłana przez donT »
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline holcman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4054 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 20:14:37 »
Ciemnosc
to kapitalny i zdecydowanie warty uwagi komiks fantasy.

Pełna zgoda. Bardzo mi było smutno, jak licencjodawca wybrał jednak Egmont, a nie nas. U nas byłoby temu tytułowi zdecydowanie lepiej :-)

Offline Konrad

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4055 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 20:43:24 »
Pełna zgoda. Bardzo mi było smutno, jak licencjodawca wybrał jednak Egmont, a nie nas. U nas byłoby temu tytułowi zdecydowanie lepiej :-)
Mi jest smutno, że wciąż nie doczekaliśmy się na inny komiks ze scenariuszem Huberta, czyli Les ogres-Dieux. Może akurat z nim byłoby u was lepiej? :) Jest szansa na wydanie? Kiedyś chyba coś o tym wspominałeś
https://www.bedetheque.com/serie-45300-BD-Ogres-Dieux.html

Offline holcman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4056 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 20:51:28 »
Mi jest smutno, że wciąż nie doczekaliśmy się na inny komiks ze scenariuszem Huberta, czyli Les ogres-Dieux. Może akurat z nim byłoby u was lepiej? :) Jest szansa na wydanie? Kiedyś chyba coś o tym wspominałeś
https://www.bedetheque.com/serie-45300-BD-Ogres-Dieux.html

Szansa jest, ale nie podejmę się oszacowania prawdopodobieństwa :-)

Offline kostuch

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4057 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 21:09:27 »
Przeczytal juz ktos moze 2 tom Alacka Sinnera?
Narracja jest prowadzona jak w pierwszej polowie tomu pierwszego czy raczej loty jak w dalszej czesci tegoz tomu?

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4058 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 21:55:35 »
Przeczytal juz ktos moze 2 tom Alacka Sinnera?
Narracja jest prowadzona jak w pierwszej polowie tomu pierwszego czy raczej loty jak w dalszej czesci tegoz tomu?

 jak w dalszej czesci

Offline elesshar

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4059 dnia: Nd, 16 Listopad 2025, 23:13:40 »
Niedzielne popołudnie spędziłem z lekturą obu tomików Dewianta autorstwa Jamesa Tyniona IV. Przed lekturą nie wiedziałem zbyt wiele o samej historii poza ogólnymi stwierdzeniami, że po latach mamy do czynienia z kolejnymi zabójstwami dokonywanymi w grudniu przez mordercę przebranego za Świętego Mikołaja. Lubię filmy różnych gatunków, których akcja dzieje się w czasie świąt - od Szklanej pułapki, po To właśnie miłość czy Czarne święta, więc niejako w ciemno sięgnąłem po ten tytuł.

Z samą twórczością Tyniona miałem jedynie styczność przy okazji jego runu w Batmanie, który to nie przypadł mi do gustu przez swoją bombastyczność, nagromadzenie postaci i kolejne wykorzystanie postaci Jokera. Słyszałem za to, że dobrze odnajduje się w szeroko pojętych klimatach grozy, więc miałem pewne nadzieje przed przeczytaniem tej dziewięciozeszytowej serii.

Oto mamy grudzień 2023 roku i Michaela - twórcę komiksów, który chce opowiedzieć historię Randalla, mordercy z Milwaukee, który w grudniu 1973 roku zamordował trzy osoby w świątecznym anturażu. W tym celu spotyka się z nim w więzieniu, odgrywając sceny niemalże z Milczenia owiec, do którego to filmu Tynion nawiązuje w dialogach. Na samym początku scenarzysta odsłania karty - zarówno Michael jak i Randall są gejami. Po pierwszym zeszycie zrobiłem króciutką przerwę i sprawdziłem, że także sam scenarzysta jest homoseksualistą. Chociaż nie znam życiorysu Tyniona, to nie trzeba być asem wywiadu, żeby nie zauważyć, że w historii Michaela zawarł wątki autobiograficzne, które odnoszą się m.in. do gorzkich słów o tworzeniu historii superhero (świta mi coś, że podobnie było w Jokerze: Polowaniu na klauna), czy odkrywaniu własnej seksualności, gdyż w Dewiancie nie brakuje flashbacków do m.in. dzieciństwa głównego bohatera.

Wracając do głównej historii - nagle też morderca wraca po 50 latach i zaczyna znowu zabijać. Na przestrzeni dziewięciu zeszytów przewija się policjant, który odpowiadał za zamknięcie Randalla, chłopak Michaela - Derek, czy agent Hall z FBI, który dołącza do współczesnego śledztwa.

W każdym zeszycie Tynion pokazuje akcję współcześnie, ale też odsłania inne elementy układanki poprzez cofanie się w czasie do 1973 roku, czy wspomnianej młodości Michaela. Odkrywanie historii bohatera, jego fascynacji m.in. seryjnymi mordercami (z Milwaukee pochodził w końcu Jeffrey Dahmer, do którego jest także odniesienie) i nawiązywanie pierwszych relacji. Wydaje się, że było to w pewien sposób autoterapią dla twórcy, gdyż sam Michael jest bardzo smutną postacią, zmagającą się z kryzysem twórczym. I był to bardzo ciekawy wątek, który przewijał się na przestrzeni pierwszych czterech zeszytów, które były zawarte w pierwszym trejdzie. I to zdecydowanie najlepsza strona Dewianta.

W drugim tomie Michael schodzi na drugi plan, a na pierwszy wychodzą Derek czy wspomniany agent FBI. Intryga kryminalna i atmosfera grozy się zagęszcza. I o ile Tynion świetnie dodaje kolejne elementy układanki, to rozwiązanie całej sprawy - opowiedziane na kilku stronach ostatniego zeszytu - jest niesatysfakcjonujące. Z jednej strony potrafię zrozumieć intencję Tyniona, ale z drugiej po prostu nie poczułem spełnienia po przeczytaniu. Sam Michael też jest o wiele ciekawszym bohaterem niż jego partner oraz agent federalny. Gdy po pierwszym tomiku miałem "o, to jest dobre, zaczyna się robić ciekawie", to po drugim "i to tyle?". Szkoda, chociaż im dłużej mija od przeczytania, to tym bardziej potrafię ten wybór zakończenia zaakceptować. Co nie oznacza, że jestem jego fanem.

Dewiant ostatecznie nie okazał się czymś rewolucyjnym, ale pokazał mi, za co twórczość Tyniona bywa doceniona. Świetnie czuje gatunek, nie potrzebuje wielu słów, żeby przekazać najważniejsze informacje i emocje, potrafi budować suspens i bardzo dobrze uzupełniał się z rysownikiem Joshuą Hixsonem. Przez całą historię przechodzi się bardzo płynnie, a rzadko zdarza mi się przeczytać cały komiks na raz. Końcowe wrażenie psuje niestety to zakończenie, ale jeśli ktoś szuka ciekawej i gładko wchodzącej pozycji ze świętami w tle, to Dewiant wchodzi bardzo dobrze. Pewnie gdybym miał oceniać, to dałbym takie 7/10.

Na koniec zostawiłem sobie kwestie, które pewnie niektórzy nazwaliby "ideologiczno-politycznymi". Tynion opowiada o odkrywaniu własnej orientacji, samotności czy zderzeniu Michaela-geja z emerytowanym policjantem z kubkiem MAGA w domu, z którym chce przeprowadzić wywiad na potrzeby swojego komiksu. Ciekawy jest też koncept zestawienia Michaela z Randallem i porównania ich sytuacji uczuciowej, chociaż mam tu pewne wątpliwości odnośnie samego Randalla i tego, co on zrobił, ale temat na inną, długą, spoilerową dyskusję. W jednym z zeszytów też dosyć krytycznie odniósł się do współczesnej netfliksizacji prawdziwych morderców i robienia z nich bohaterów popkultury. Wykorzystał do tego trzecioplanową postać, która niejako otrzymała to, czego chciała :)

I już naprawdę na koniec - Dewiant ma w sobie sporo ciekawych tropów, które na pewno docenią fani historii queerowych, czy o seryjnych mordercach. A jeśli komuś obie te kwestie powiewają, to otrzyma dobry thriller w świątecznym klimacie, ze znakomitymi rysunkami i świetnym tempem całej historii. Pewnie wrócę za rok, przy okazji kolejnych świąt, żeby zrewidować swoją opinię.

Offline Pestak

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4060 dnia: Pn, 17 Listopad 2025, 09:27:29 »
Panie "zanfco" to nie Egmont. Tak jest oryginalnie, więc to Marvel jest odpowiedzialny za te błędy (których jest nawet więcej z tego co kojarzę). Niestety Egmont nie może sobie od tak pokolorować materiałów jakie otrzyma. Więc bądźmy precyzyjni, a jak się nie znamy to najpierw sprawdzamy, a jak tego nie potrafimy to nie udajemy "znafcy", bo jak widać kolejny raz ci to nie wychodzi.

Przyznam, że to była mała prowokacja z mojej strony, bo akurat doskonale wiedziałem że tak było w oryginale (w Tm-Semicu jest identyczny błąd) i się nie zawiodłem, obrońca egmontu rzucił sie na ten post jak lew:) nie zmienia to faktu, że takie wyblankowanie na pewno nie było celowym zamiarem kolorysty i jeśli jest możliwość korekty (a myślę że w dzisiejszych czasach to żaden problem) to powinna ona nastąpić. Czy to ze strony Marvela czy polskiego wydawcy. Bez sensu jest powielanie takiej niedorobki przez 40 lat (i podobnych np. z pasem Wolverina).Czy gdyby w oryginale były na przykład niezamierzone błędy ortograficzne czy stylistyczne to polskie tłumaczenie też powinno je powielać? Nie spotkałem się z tym, wręcz przeciwnie gdy w oryginalnym dymku brak jest np. spacji pomiędzy słowami to polskie tłumaczenia takiego błędu nie zawierają). Oczywiście kolory to może trochę inny kaliber, ale myślę że po uzgodnieniu z Marvelem do zrobienia (chyba mu też nie zależy na powielaniu bubla w nieskończoność).
« Ostatnia zmiana: Pn, 17 Listopad 2025, 09:30:01 wysłana przez Pestak »

Offline zerodwatrzy

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4061 dnia: Pn, 17 Listopad 2025, 12:11:23 »


Przyznam, że to była mała prowokacja z mojej strony, bo akurat doskonale wiedziałem że tak było w oryginale (w Tm-Semicu jest identyczny błąd) i się nie zawiodłem, obrońca egmontu rzucił sie na ten post jak lew:)

Ale co miała na celu ta prowokacja? Udowodnienie, że michal81 ma w tym temacie pojęcie, a Ty nie? Bo brzmi to jak łapanie się każdej, nawet najgłupszej, opcji uzasadnienia tego, że nie potrafisz mu przyznać racji w temacie, w którym się mylisz.

Offline Pestak

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4062 dnia: Pn, 17 Listopad 2025, 13:22:36 »
Ale jakiej racji? Ja zgodnie z założeniem tematu opisuje swoje wrażenia z ostatniej lektury (która akurat w przypadku war juornal nie jest pozytywna) a on się czepia i na siłę chce przekonywać, że ten komiks musi się każdemu podobać na tym offsecie, bo jemu się podoba. A jak ktoś ma inne zdanie niż on to ma sprzedać komiks i nie zaśmiecać forum.


Offline michał81

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4063 dnia: Pn, 17 Listopad 2025, 13:35:55 »
Przyznam, że to była mała prowokacja z mojej strony, bo akurat doskonale wiedziałem że tak było w oryginale (w Tm-Semicu jest identyczny błąd) i się nie zawiodłem, obrońca egmontu rzucił sie na ten post jak lew:) nie zmienia to faktu, że takie wyblankowanie na pewno nie było celowym zamiarem kolorysty i jeśli jest możliwość korekty (a myślę że w dzisiejszych czasach to żaden problem) to powinna ona nastąpić. Czy to ze strony Marvela czy polskiego wydawcy. Bez sensu jest powielanie takiej niedorobki przez 40 lat (i podobnych np. z pasem Wolverina).Czy gdyby w oryginale były na przykład niezamierzone błędy ortograficzne czy stylistyczne to polskie tłumaczenie też powinno je powielać? Nie spotkałem się z tym, wręcz przeciwnie gdy w oryginalnym dymku brak jest np. spacji pomiędzy słowami to polskie tłumaczenia takiego błędu nie zawierają). Oczywiście kolory to może trochę inny kaliber, ale myślę że po uzgodnieniu z Marvelem do zrobienia (chyba mu też nie zależy na powielaniu bubla w nieskończoność).
Co ty wypisujesz? Twój wpis pokazuje raczej brak twojej wiedzy, więc ta prowokacja wyszła ci słabo. Po za tym jest dużo większy błąd kolorystyczny, który pominąłeś, a który Marvel sam walnął, a następnie sam poprawił (zresztą nie nie tylko ten) i który ponownie sam wprowadził w swoim wydaniu zbiorczym i którego materiały udostępnia. Więc znowu wychodzi z ciebie "znafca" tematu. Egmont ma kolorować materiały otrzymane od wydawcy? Może wystąpić o inne materiały. Jakbyś oganiał w jakiej formie są dostarczane materiały to byś takich głupot nie pisał.

Offline Pestak

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4064 dnia: Pn, 17 Listopad 2025, 13:47:47 »
Ale czy to ja jestem wydawcą, że mam ogarniać takie tematy? Ja jestem tylko prostym czytelnikiem.
Skoro faktycznie istniały lepsze materiały i skoro można było z nich skorzystać to zasr.... obowiązkiem osoby odpowiedzialnej w wydawnictwie za tę pozycje jest ich pozyskanie . Nawet jesli ten ktoś w Egmoncie nie miał takiej wiedzy to powinien po otrzymaniu materiałów wychwycić przynajmniej błędy kolorystyczne (takie jak ten który dla przykładu wskazałem) i chociaż wysłać do marvela głupiego maila z zapytaniem czy można coś z tym zrobić, czy mają jakieś inne materiały. O to właśnie mam pretensje - egmont poszedł na łatwiznę z tym komiksem - raz - dał gówniany papier, żeby na nim więcej zarobić, dwa - nawet pewnie nie starał się rozwiązać problemu tych białych plam.