Batman - Azyl Arkham
Czytałem to już dawno temu, ale w formie skanów i nie do końca. Ostatnio gdzieś się natknąłem , że egmont robi kolejną redycję, popatrzyłem ceny na olx starych wydań i znalazłem azyla za 50 ziko, myślę sobie - cena dobra, ale to znowu ten ćpun i grafoman morrison…. Hmmm brać ?nie brać ? Wziąłem bo niby przecie klasyk.
I jak to z tym klasykiem jest ? A no nijak, graficznie owszem, to jest petarda, komiks zdecydowanie wyprzedził swoją epokę, kto takich technik wtedy w mainstreamie używał ? Chyba jedynie Sienkiewicz coś tam skrobał, rysunki robią robotę to przyznaje, szkoda natomiast, że scenariusz napisał ten morrison, czyli brytol z kompleksem Moore’a. Jak to u Morrisona, znowu wrzuca jakieś odniesienia od czapy, pseudo klimat jakiejś psychodeli z dupy i silenie się po raz kolejny na artyzm, bełkot i grafomania . Jak żyje, nie przeczytałem jeszcze żadnego, wciągającego komiksu od tego typa. Ktoś mi kiedyś powiedział , że żeby czytać Morrisona i się jarać tym, trzeba wcześniej wcisnąć jakąś pigułę pod język . Chyba nie będę jednak tego próbował . Morrison top 1 najbardziej przereklamowanych scenarzystów w historii komiksu ever
Btw strasznie mnie wnerwiała czcionka użyta przy wypowiedziach Jokera, komuś coś się odkleiło, że takie nieczytelne gowno zrobił
4/10