Ostatnie kilka miesięcy.
Paweł Garwol
"Bez końca" oraz "Chwila jak płomień" - zbiory krótkich opowiadań Romana Lipczyńskiego w interpretacji Pawła. Dla mnie pierwsze spotkanie z twórcami i od razu mocny plaskacz. Mocny. Bardzo ciekawe, przejmujące, czasem zabawne opowiadania, które dały mi do myślenia, wzruszyły, wstrząsnęły, czasem obdarowywały uśmiechem. Świetnie prowadzona narracja, kadr po kadrze, nawet moment przewrócenia kartki komiksu zaplanowany od początku do końca, by nadać odpowiedni klimat, napięcie. Tak się robi komiksy. I pomyśleć, że Paweł wcześniej malował obrazy, a tu cyk i mamy twórcę na światowym poziomie (serio tak uważam). 9/10
"Odwiedziny" - i kolejne zaskoczenie. Zupełnie inny komiks, styl, wszystko inne. Paweł Rzodkiewicz wymyślił krótką historię, a Paweł Garwol dodał dużo od siebie (nawet tą muchę) i zrobił z tego komiks. Narysowany zupelnie innym stylem, ale nie z równię dużą wirtuozerią. To jak scenariusz pięknie współgra z rysunkiem, oddawanie charakterów postaci za pomocą antropomorfizmów, ale nie cały czas, chwilami (we właściwych momentach), wszystko ma swój cel. A jaka intryga! Chłopaki jadą pociągiem w odwiedziny do kumpla w więzieniu. Tyle wiemy. I chyba nikt nie przewidzi, jak to się potoczy. W napięciu, często się śmiejąc, przemykałem między stronami walcząc ze sobą: podziwiać dłużej rysunki Pawła, czy przerzucić kolejną stronę, bo nie mogłem się doczekać co dalej. 9/10
"Fragmenty chaosu" - kolejny zbiór opowiadań, tym razem zupełnie autorski. I dalej bardzo wysoki poziom. 9/10
"Oddalenie" - jak wyżej. Ale jedno duże ale. Wydanie. Timof zdecydował samodzielnie, że wyda to na kredzie. Przeglądam zbiór i pytam Pawła, czy to pierwsza próba tworzenia komiksu na kompie. A tu zdziwienie. Paweł pokazał mi cały zbiór w oryginalnych planszach narysowanych ręcznie. Miazga. Jak to pięknie wygląda na żywo, jaka kreska, jak wszystko doskonale dopieszczone. Przepiękne rysunki. A w wydaniu Timofa jak jakieś komputerowe prace, przy oryginałach wyglądające wręcz paskudnie. Dlatego mam nadzieję, że ktoś to wyda ponownie tak jak trzeba.
Ottoich
"Dwa gwoździe" - jedna z lepszych polskich serii ostatnich lat. Poziomem przypomina mi "Morfołaki". Świetne albumy zawierające po dwie historie perypetii dwóch demonów. Niby zwykłe historie typu potwór tygodnia, ale w tle rozgrywają się ważne wydarzenia mogące zmienić wszystko. Zabawane, poważne, dające mnóstwo frajdy. Graficznie bardzo specyficzne, ale szybko się przyzwyczaiłem i nawet stwierdzam, że ten styl pasuje tutaj idealnie. Jedynie co mi się nie podobało, to tom "Vanitas". Z jednego powodu. Bo to, niestety, koniec. Osobiście uważam, że seria ma duży potencjał i z wielką przyjemnością bym ją dalej kupował. Ale Ottoich powiedział, że lepiej skończyć na wysokim poziomie, niż przeciągać. I w sumie racja. Ale seria warta zakupu. 8/10
"Złota rura" - niby należy do "Dwóch gwoździ", ale to taki spin-off. Zrobiony w stylu książeczki dla dzieci. Ale frajdy jest sporo też dla dorosłych. Oby częściej chciała się autorowi wracać do tego świata, bo ja zostałem wiernym fanem. 8/10
"827" - ciężki i mroczny komiks. Świetny pomysł, dobra realizacja. Styl zupełnie inny niż w "gwoździach". Tworzący zupełnie inny klimat. Ale znowu wszystko na miejscu. 7/10
"Futuro darko" Krzysztofa Nowaka
Takiego komiksu mi było trzeba. Taki rasowy klimat lat osiemdziesiątych w nowoczesnym wydaniu z bardzo ciekawą kreską. To czysta rozrywka, zabawa, relaks. Trochę mojego dzieciństwa też tam znalazłem, ale nic dziwnego, bo wychowywałem się w podobnych czasach co Krzysztof. To nostalgia, ale też nowa jakość w polskim komiksowie. Zwykła rozrywka może być też na wysokim poziomie. I to jest na takim. Aha. Świetne są te całostronicowe "pocztówki" między rozdziałami. Polecam też płytę z muzyką. 8/10
"Tymek i Mistrz" Skarżyckiego i Leśniaka
Wydanie zbiorcze 3 tomowe. Czytałem to przez ładnych kilka miesięcy. Może z rok. Dlaczego tak długo? Bo tego typu zbiory czytam zazwyczaj na raty. 3-4 historie maksymalnie, czasem tylko jedną. Lubię dawkować takie rzeczy, a czytanie ciągiem może szybko zmęczyć i znużyć. Bo do tego nie zostały stworzone. I tak sobie dawkując ten komiks dla dzieci muszę śmiało powiedzieć, że moje wewnętrzne dziecko zostało bardzo zadowolone lekturą tej serii. Historie proste, poruszające rożne tematy, ale zawsze zabawnie, pouczające, ale nie nachalnie. Zawsze jakaś puenta się znalazła. Wszystko wysmakowane, często z podwójnym dnem. Polecam. A co do nowych historii, to poczekam na kolejny taki tom. Za jakiś czas z pewnością KG go wyda. 8/10
"Polska Mistrzem Polski II" Skarżyckiego i Leśniaka
Kolejna porcja pasków opisujących nas, Polaków, jak i naszą rzeczywistość. Bardzo trafne spostrzeżenia, analiza naszych przywar, zwyczajów. Codzienność przefiltrowana przez satyrę. Zastanawiam się jedynie jak te paski będą odbirać kiedyś dzieciaki właśnie wychowujące się na "Tymku i Mistrzu". Czy będą potrzebować do każdego z nich krótkiej lekcji historii? To niestety minus tego typu satyry. Ale ja gorąco polecam spojrzeć w to krzywe zwierciadło pokazujące jacy naprawdę jesteśmy. 9/10
"Arche / Leilah" Cazy
Świetny zbiór krótkich historii stworzonych przez Cazę w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Czyli prawie 50 (!) lat temu. To właśnie Caza i inni z "Metal Hurlant" zmieniali komiks, szukali nowych form wyrazu, ekspresji. Używali tematów tabu, szokowali. Zwracali uwagę na problemy, o których inni nie mogli lub bali się opowiadać. Graficznie też była to nowość, coś świeżego. Dziś niektórym (młodemu pokoleniu?) wydaje się, że to jakiś bełkot, nic nowego. Ale należy spojrzeć na ten zbiór z innej perspektywy. Bo niektóre opinie przypominają mi niesławną recenzję "Powrotu Mrocznego Rycerza", gdzie recenzujący uznał zabieg z tv za wtórny, bo widział to już w "Spawnie"... Dla mnie to ważny i świetny zbiór, do którego będę wracał wielokrotnie. Nawet może "czytać" same rysunki, bez tekstu, bo one same opowiadają dużo. Można też podziwiać poszczególne kadry, bo weszły one do kanonu komiksu i wielu się nimi posiłkuje, czasem nie zdając sobie z tego sprawy. Plus jeszcze za artykuł na końcu. Fajnie opisuje inspiracje autora, jego zamysły. Lubię takie dodatki. Gorąco polecam! 9/10