Murder Falcon to moj pierwszy kontakt z tworczoscia Daniela W. Johnsona, ale jestem pewien, ze nie ostatni, bo zamierzam przyjrzec sie jego innym tytulom. MF odpuscilem, ale widzac, ze pojawia sie w top listach 2024 roku postanowilem dac mu szanse i zapoznac blizej. Ta decyzja byla strzalem w 10! Jakkolwiek absurdalny wydaje sie byc pomysl na historie, czyli metal, browary, a przede wszystkim napieprzanie sie z potworami, wszystko do siebie pasuje i daje oszalamiajacy efekt koncowy. Nie wiem jak wypadaja inne komiksy Johnsona, ale MF to prawdziwe zloto i rozrywka na najwyzszym poziomie. Rozrywka, ktora wbrew pozorom nie jest glupia, bo ma drugie dno i jasny, nieco gorzko-slodki, ale jednak pozytywny przekaz. A rysunki? Wow! Malo jest artystow tak umiejetnie opowiadajacych obrazem. Niby szybkie i czasem niestaranne, ale baaaardzo klimatyczne, a do tego swietnie pokolorowane. Bije sie z myslami i jeszcze nie wiem, ale Murder Falcon toruje sobie droge do mojej topki i czuje, ze znajdzie sie tam dla niego miejsce.