Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 768842 razy)

0 użytkowników i 8 Gości przegląda ten wątek.

Offline Itachi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2865 dnia: So, 19 Październik 2024, 14:39:00 »
Na marginesie tych rozkmin. Czytając forum, można czasem odnieść wrażenie że wybuchy, strzelanie i atrybuty kobiecości są gwarantem sukcesu sprzedażowego.

Czytając forum? Cała szeroko pojęta kultura w 90% oparta jest na prostych, banalnych treściach kierowanych do idiotów, tak aby wychowywać kolejne pokolenie niewolników. Teraz ambitne treści giną w morzu bylejakości. Młodzi mają fame i setki patoli na YT, które uważają za wzorce do naśladowania, a połowa z nich chce zostać kolejnym influencerem.
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline tomsawyer

  • Wiadomości: 413
  • Polubień: 414
  • Żywych zwołuję, zmarłych opłakuję, gromy kruszę.
    • Zobacz profil
    • Rush Hemispheres
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2866 dnia: So, 19 Październik 2024, 15:01:51 »
Ale my tu Panie o komiksach
"Nie od razu Rzym zbudowano, oczywiście, z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego."

Offline Saruman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2867 dnia: So, 19 Październik 2024, 15:59:41 »
Czytając forum? Cała szeroko pojęta kultura w 90% oparta jest na prostych, banalnych treściach kierowanych do idiotów, tak aby wychowywać kolejne pokolenie niewolników. Teraz ambitne treści giną w morzu bylejakości. Młodzi mają fame i setki patoli na YT, które uważają za wzorce do naśladowania, a połowa z nich chce zostać kolejnym influencerem.

Za duże uproszczenie myślowe wg mnie. Dobry kucharz nie potrzebuje wymyślnych składników, żeby zrobić świetne danie. Wystarczą te proste i sprawdzone. Oraz umiejętności.
Nie trzeba projektować koła na nowo, aby stworzyć dobry komiks. Często mam wrażenie, że te "ambitniejsze" wykorzystują to miano jako zasłonę dymną ukrywającą właśnie bylejakość. A twórca może się wygodnie bronić, że ten komiks trzeba "zrozumieć" itd.

A co do patoli na YT i gali typu fame, to każdy dzieciak, który ma trochę oleju w głowie nie traktuje tego poważnie, co najwyżej się trochę pośmieje i wyrośnie. Większość młodzieży zachowuje się zresztą na wzór swoich rodziców, więc w starszych pokoleniach trzeba szukać powodów potencjalnej patologii.

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2868 dnia: So, 19 Październik 2024, 16:42:43 »
Większość młodzieży zachowuje się zresztą na wzór swoich rodziców, więc w starszych pokoleniach trzeba szukać powodów potencjalnej patologii.
Uwierz, że nie zawsze. Z czasów szkolnych znałem trochę osób którzy byli patologią a mieli całkiem normalnych rodziców. Dlaczego tacy byli? Bo imponowało im to, uważali za cool jak widzieli kogoś kto w gimnazjum palił, pił itp. i sam się taki stawał. Mój z resztą dawny kumpel z tamtych lat który na początku gimnazjum był fajnym gościem wyrósł na patologicznego gościa bo właśnie imponowały mu takie wzorce. Jego rodzice to byli złoci ludzie. Więc bardziej bym tu się doszukiwał psychiki samej osoby i to jakie ma wartości i co dla niego jest wzorem do naśladowania - bo nie każdy dzieciak z dobrego domu automatycznie będzie aniołkiem który będzie tacy jak rodzice.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline Saruman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2869 dnia: So, 19 Październik 2024, 18:20:30 »
Oczywiście zgadzam się, że koniec końców każdy jest kowalem swojego losu. Niektórym choćby i młotkiem do głowy wbijać pewne zasady to i tak nie pomoże.

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2870 dnia: Nd, 20 Październik 2024, 11:50:10 »
X-Men. Era Apocalypse'a 1-4

Istna jazda bez trzymanki! Jeśli ktoś z was zastanawiał się co by było, gdyby Magneto podzielał filozofię Charlesa Xaviera, Cyclops zmienił strony, a świat byłby opanowany przez Apocalypse'a to ten komiks jest dla was!

Komiks opowiada o świecie opanowanym przez Mutantów. Apocalypse sprawuje rządy twardą ręką i dąży do całkowitej eksterminacji gatunku ludzkiego. Sprzeciwia mu się grupa X-Menów dowodzona przez samego... Magneto. Akcja pędzi na złamanie karku. Mutanci podzieleni są na grupy rozsiane po przeróżnych zakątkach świata i kosmosu. Każda z nich ma zadanie do wykonania i na tym skupia się fabuła komiksu. Era składa się z kilku różnych serii takich jak X-Man, Factor X, Gambit and the X-Ternals, itd. Przeskakujemy więc z jednego miejsca na drugie. Jedna z grup musi kogoś zlokalizować i odbić, druga znaleźć pewien artefakt, trzecia ocalić ludzi przed ludobójstwem, itd. Ten podział i przeskakiwane z jednej serii do innej momentami wprowadza pewien chaos. Dodatkowo graficznie panuje pewien miszmasz ponieważ za komiks odpowiada kilku rysowników, których styl często mocno się od siebie różni.

Parafrazując Arka Wróblewskiego z przedmowy do drugiego tomu uważam, że Era Apocalypse'a to niepozbawiona wad historia, pełna przesadzonych i pompatycznych dialogów, a także przerysowanych postaci. Jej mocą jest ambicja twórców i sama skala tego wydarzenia. Opowieść jest pełna patosu, a także filozoficznych dywagacji na temat poświęcenia czy kwestii tego czy człowiek rodzi się z natury zły?

Moim zdaniem warto przeczytać  :)

Ocena: 7/10 z serduszkiem

Harleen

Nie ukrywam, że komiksem zainteresowałem się przy premierze filmu „Joker: Folie à deux". Na temat samego Księcia Zbrodni powstało wiele przeróżnych dzieł kultury. Nieco inaczej rzecz ma się z Harley Quinn. W jej przypadku wybór nie jest zbyt szeroki, ale ostatecznie postanowiłem sięgnąć po komiks Šejića.

Tytuł ten opowiada o młodej i ambitnej absolwentce psychiatrii, która prezentuje teorię na temat permanentnego zablokowania empatii prowadzącego do aspołecznych zachowań. Jej wystąpienie na sympozjum zaciekawia samego Bruce'a Wayne'a który finansuje jej badania. W ten sposób trafia do Arkham i przeprowadza badania na najniebezpieczniejszych pacjentach. Tam też spotyka Jokera.

Komiks to według mnie taki quasi romans z elementami super hero. Jest to też całkiem ciekawa i udana geneza tej znanej (i lubianej) antybohaterki. Scenarzysta największą wagę przykłada do relacji Harleen z Jokerem i stopniowym popadaniem przez nią w szaleństwo.

Graficznie komiks prezentuje się atrakcyjnie. Kadry są przemyślane, Šejić pozwala sobie również na pewne eksperymenty, czy zabawę perspektywą. Mam lekki problem z tym, jak rysowany jest Joker, który bardziej przypomina gwiazdę rocka niż bezwzględnego mordercę.

Harleen to komiks, który jest ładnie wydany, atrakcyjny graficznie, a przy tym to całkiem ciekawa lektura, z którą warto się zapoznać. Uważam, że ma pewne wady (naiwność i skłonność do manipulacji głównej bohaterki, wątek Two Face'a),ale jako całość raczej się broni.

Ocena: 7/10

Offline Nephilim

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2871 dnia: Pn, 21 Październik 2024, 10:30:57 »
Antonio Segura, José Ortiz "Morgan"

Nie jestem giga fanem komiksów tego duetu i uważam, że lepiej się je ogląda niż czyta. "Burtona i Cyba" odpuściłem bo to nie mój pułap humoru, na "Hombre" nieco się męczyłem, natomiast z "Morganem" jest zgoła inaczej. Bez szału ale czyta się przyjemnie a kilka historii jest wręcz bardzo dobrych. Ot, klasyczny noir w chandlerowskim klimacie, aczkolwiek z lekkim przymrużeniem oka i z akcją w Europie a nie w Stanach. Rysunki to absolutny top i cieszę się, że mamy tutaj powiększony format bo jest co oglądać. Zastanawiam się tylko dlaczego komiks sklasyfikowano jako tytuł od 18 lat (onaczenie na okładce). Ani golizny ani brutalnych scen. Jakieś kuriozum z tym 18. Naprawdę ;) No i polecam lekturę komiksu z soundtrackiem do "Taksówkarza" Bernard Herrmanna w tle. Dodatkowe doznania gwarantowane :)

7/10

Offline Pestak

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2872 dnia: Wt, 22 Październik 2024, 07:42:17 »
Zjawiskowa She-hulk tom 1

Pierwsze historie z tego tomu troche nudnawe, ale w momencie gdy przechodzimy juz do wlasciwej serii jest bardzo dobrze. Myslalem ze to przebijanie 4 sciany na dluzsza mete bedzie mnie nuzyć ale okazuje sie ze czasami jest naprawde zabawne. Fajne easter eggi, w tym m. in. nawiazujace do The man of steel. Rysunki oczywiscie bardzo dobre, zawsze lubilem Byrna i tu tez mnie nie zawodzi. Chodz pod koniec tomu mam wrazenie jakby w kilku miejscach zastepowal go ktos inny (te fragmenty najbardziej kojarzyly mi sie ze stylem Erika Larsena ktory w tym samym czasie tworzyl dla Marvela) choc noze wynikalo to z goniacych terminow i pospiechu. Pytanko: wiadomo ten komiks jest poswiecony Byrnowi ale co z tymi ponad 20 brakujacymi numerami? Czy one byly utrzymane w takiej samej tonacji? Czy jest to na tyle dobre, ze jest szansa na wydanie przez egmont?

Offline herman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2873 dnia: Wt, 22 Październik 2024, 16:41:57 »
Excalibur. Kroniki
Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego dzieła. Tak dzieła, nie boję się użyć tego mocnego słowa. Ta reinterpretacja legend arturiańskich była epicką przygodą z wielkimi czynami, wyrazistymi postaciami którym się kibicuje lub wręcz przeciwnie, nieoczekiwanymi zwrotami akcji czy monumentalnymi starciami bohaterów i ich armii. Sam jestem w szoku jak bardzo mi się ten komiks podobał, bo ogólnie nigdy nie przepadałem za tą całą mitologią celtycką, Merlinem, Graalem i wróżkami z lasu. A tu proszę - zawierzyłem pozytywnym opiniom z forum i nie żałuję ani złotówki wydanej na ten nietani komiks.

Oprócz świetnej historii mamy tu imponującą warstwę graficzną. Każdy kadr wygląda jak piękny obraz olejny. Nawet nie chcę myśleć ile pracy włożył twórca w stworzenie tego wszystkiego. Wydanie też pierwsza klasa. Obok Trenta (zupełnie inne klimaty, trudno porównywać) najlepsze co w tym roku przeczytał spośród 155 albumów. Mocne 9/10.

Offline deFranco

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2874 dnia: Wt, 22 Październik 2024, 18:08:08 »
Ja na te Kroniki zasadzam się, zasadzam się i coś nie mogę zasadzić.
Nie ufam scenarzyście Istinowi. Piąta ewangelia była fajna, ale Katedra otchłani (rozumiem, że
bliższa klimatem do Kronik) to porażka jakich mało.
A legendom arturiańskim nie mówię nie (kapitalny film Excalibur z 1981), ale zawsze boję się
tych wątków romantycznych (Lanceloty, Ginewry, miłość, bla bla bla).
Czekam na: Bob Morane, Ric Hochet, Vampirella, Tomb of Dracula, Den, Indiana Jones, Xenozoic, Barb Wire, Alpha, Estelle

Offline kosmoski

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2875 dnia: Wt, 22 Październik 2024, 19:21:03 »
w tym komiksie raczej spodziewaj się wątków pragmatycznych niż romantycznych ;)

Offline pszemcio

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2876 dnia: Śr, 23 Październik 2024, 08:57:25 »
Zerocalcare - "Kobane calling"

To się teoretycznie udać nie mogło. Śmiertelnie poważny temat, jakim jest walka Kurdów o własną państwowość i prawo do życia, połączony z chaotyczną relacją Zerocalcare, w teorii wydaje się nietaktem. Po raz kolejny (podobnie miałem przy „Pancerniku” i animacji) przyzwyczajenie się do tej narracji wymaga czasu. Autor mota się, wykazuje cechy komiksowego ADHD, atakuje dygresjami i niezbyt wyszukanymi porównaniami. Sili się na zabawne korelacje - jest jak wujek, który przy stole wigilijnym wyskakuje z żartem kompletnie z dupy, wywołując krępującą ciszę. Zadziwiające, że to co uwiera przez kilkanaście pierwszych stron, z czasem zamiast rozbijać rytm, organizuje go, lecz na własny oryginalny sposób.

Mimo, że „Kabane Calling” nie jest reportażem, wciąga jak najciekawsze przykłady gatunku. Może właśnie dlatego, że autor ciągle podważa swoje kompetencje, robi wszystko byśmy szli śladem ignorancji przedstawiciela kultury zachodniej. Innymi słowy – Calca jest spoko, bo jest nam bliższy niż przemądrzały doświadczony podróżnik. Ciągle się dziwi, ciągle próbuje ogarnąć, a my razem z nim.

Ta wyprawa miała dwie słuszne cele – pomóc i przede wszystkim dać świadectwo. To się oczywiście udaje, kilka scen powoduje, że kolana miękną, lecz całość nie jest w stanie uciec przed piętnem opowiadającego. To może zachwycać i irytować równocześnie, a na jakimś poziomie staje się po prostu kolejną opowieścią o autorze, jego lękach, atakach paniki i zmaganiach się ze światem. Czy to przeszkadza? Z każdą stroną coraz mniej. „Kabane Calling” to cały arsenał mechanizmów obronnych bliski wielu z nas, więc siłą rzeczy wzbudza moją sympatię, stając się opowieścią kumpla przy piwie o tym, jaki przerażający i niezrozumiały bywa świat. Być może nie jest to tak wyszukana i erudycyjna historia, na jaką zasługuje temat, ale nie oszukujmy się – jest doskonałym odzwierciedleniem tego jak postrzega ją zwykły facet w koszulce z logo Punishera. Bez udawania, bez prężenia muskułów i snobistycznego zadzierania nosa. Szczere i cholernie przejmujące

Zavka - "Jazda stąd!"

Zavka lubi nagiąć swoją kreskę tak, by proporcje ciała przypominały zabawy formalne Michaela DeForge, ale również na poziomie projektu całych stron jej prace są fascynujące. Dodatkowo ta króciutka historia napakowana jest całkiem sporą ilością znaczeń. Póki co interpretuję, jako relację z wzlotów i upadków dziejących się w ciągu jednego dnia osoby chorej na depresję, choć możliwe, że na te słowa autorka wymownie puknie się wczoło. Cóż, na tym właśnie polega nieustająca zabawa z takimi tekstami kultury. Polecam szczególnie tym, których nuży dosłowność

Joncovici/Blain - "Świat bez końca"

Oczywiście, że miałem obawy, choć Blain już w "Kronikach dyplomatycznych" udowodnił, że nie istnieje coś takiego jak niekomiksowy temat. Martwiłem się, że gruby tom ilustrujący naukowe dowody i tezy, będzie barierą nie do przejścia. Wydawało mi się, że do wydawnictw tego typu nie potrzebuję formy obrazkowej - myliłem się.

Nie każdemu by się udało. Blain ma fantastyczną umiejętność kondensacji treści w metaforycznych i zwięzłych kadrach (o kadrowaniu mówię umownie, bo de facto autor z nich rezygnuje). Siłą rzeczy ta publikacja musiała być nastawiona przede wszystkim na treść, ale sposób jej zobrazowania budzi największy szacunek. Całość w charakterystycznym satyrycznym tonie, co oczywiście nie czyni ze "Świata bez końca" pozycji lekkiej i zabawnej, ale równoważy dosyć depresyjną (mimo przebijających się z trudem promyków nadziei) i naładowaną merytoryką całość.

Pozycja z półki: "lektury obowiązkowe"


Offline kosmoski

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2877 dnia: Śr, 23 Październik 2024, 22:44:13 »
Postapo - 4 - Jacy jesteśmy?
Bardzo dobry odcinek serii, aż szkoda, że na kontynuację pewnie przyjdzie dłuższą chwilę poczekać.

Skorpion - wyd. zbiorcze tom 3
Po naprawdę niezłych 2 pierwszych integralach, w tym fabuła zalicza spory regres. Kręci się wszystko w kółko, a końcówka i te głupio-sprytne zagrywki to już spora żenada.

Julia - Z archiwum spraw kryminalnych - 5 - Gdzie jest Jerry?
Dobre czytadło, co w przypadku tej serii w zupełności mi wystarcza.

Ostatni Blaki
Świetny tom, taki smutno acz optymistycznie refleksyjny. Całość wieńczy przepiękny tył okładki, z zachodzącym słońcem…

Wydział 7 - 14 – Raj
W mym odczuciu jedna ze słabszych odsłon serii, chyba też pierwszy raz tak odbiłem się od warstwy graficznej.

Lucky Luke - 46 - Śpiewający drut
Najwyższa półka historii o najszybszym kowboju na dzikim zachodzie. Dobre gagi, sympatyczna historia i brak Daltonów.

Slaine: Pogromca smoków
Graficznie super. Fabularnie dramat…

Opowieści z Telguuth
Wredne, okrutne, złe i niesamowicie pomysłowe. Ogromna pozytywna niespodzianka.

Offline rapr

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2878 dnia: Pt, 25 Październik 2024, 11:41:47 »

Friday t.1-3 - Nazwisko Eda Brubakera to w 90% wystarczający dla mnie powód, żeby sięgnąć do portfela. Tak było i w tym przypadku. Seria Friday wydawana przez Nagle Comics znajdowała się na moim radarze przez długi czas i tylko dość wysoka cena przeszkadzała mi w zapoznaniu się z nią. Jednak jak kupiłem pierwszy tom, to całkiem wsiąknąłem. Tomy pierwszy i drugi to naprawdę świetnie poprowadzona historia, którą śledzi się z zapartym tchem. Koniec drugiego tomu spowodował, że z niecierpliwością czekałem na zapowiedzi ostatniego tomu (rozważając zakup po angielsku). Trzeci tom... mam wrażenie nie utrzymał poziomu pierwszych dwóch. Być może dlatego, że przyszło mu zakończyć wszystkie otwarte wątki.
Spoiler: PokażUkryj
Być może dlatego, że było w nim zdecydowanie najwięcej nadprzyrodzonych postaci. Tak, wiem, że w drugim tomie była podróż w czasie ;)

Ogólnie serię uznaję za ciekawą, ale zdecydowanie bez podjazdu do Criminal czy Reckless. Może zyska więcej w drugim czytaniu - wszystkich tomów pod rząd - ale to pewnie nie wydarzy się za szybko.



Saint-Elme t.1-5 - Druga z kryminalnych serii Nagle Comics. Od pierwszego wejrzenia zakochałem się w rysunkach i kolorach. Wiedziałem, że chcę mieć tę serię na półce i kompletowałem kolejne tomy zgodnie z kalendarzem wydawania. Po kupieniu piątego tomu zabrałem się do lektury i się nie rozczarowałem. Pojedyncze tomy pochłania się bardzo szybko, a intryga wciąga. Dodatkowo obłędnie wyglądające plansze dodają wrażeń wizualnych. Bardzo dobra rozrywka. Jeśli miałbym jakiś problem, to z tym, że finałowy tom
Spoiler: PokażUkryj
nie poświęca czasu postaci (Philippe), która zmartwychwstała. Po co go w ogóle wprowadzano? :P Albo inaczej - dlaczego nie był to po prostu "zwykły gość"?

Tak czy owak - czas spędzony przy tej pozycji oceniam jako bardzo przyjemny!



Świat Mitów - Gilgamesz - Słyszałem wiele zachwytów nad tą konkretną pozycją, sam jestem daleki od bycia ekspertem od sumeryjskiej mitologii, ale mi... nie siadło. Rozumiem, że jest to adaptacja czterotysięcznego mitu (o potencjalnych podłożach historycznych), ale odniosłem wrażenie, że w tym albumie chodziło o to, żeby zaprezentować jak najwięcej rzeczy na raz. Odniosłem wrażenie bardzo rwanej historii z wieloma nieuzasadnionymi motywacjami. Na gigantyczny plus oceniam dodatki/notkę na końcu komiksu. Podczas czytania wracałem sobie do scen komiksu i jednak słowny opis robił tu lepszą robotę. Rysunkowo jest nieźle, rysownik zdaje się ten sam, co w Iliadzie (która mi bardzo podeszła). Komiks oddaję do biblioteki z poczuciem lekkiego niedosytu.


Usagi Yojimbo - Początek. Księga 1. - To moje pierwsze spotkanie z królikiem roninem. Dużo słyszałem o tym komiksie, wiele pozytywnych opinii. Z jednej strony królik-ronin do mnie nie przemawia, z drugiej - Życie i Czasy Sknerusa McKwacza też są komiksem ze zwierzęcymi bohaterami, a jest to jeden z najlepszych komiksów, jakie przeczytałem w życiu ;)
Wracając do Japonii - początek tej gigantycznej księgi mi się nieco dłużył. Te pojedyncze historyjki miały swój urok, ale komiks nabrał rumieńców przy dłuższych formach. I tak im dalej w komiks, tym lepiej. Ostatnia historia z tego tomu to już naprawdę świetna lektura, do której warto było dojść. Z chęcią wypożyczę kolejny tom, żeby poznać przygody wszystkich postaci. Bardzo polecam!

Online parsom

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2879 dnia: Pt, 25 Październik 2024, 12:49:45 »

Slaine: Pogromca smoków
Graficznie super. Fabularnie dramat…


Aż tak? Bo ja miałem cichą nadzieję że po męczącej Brutanii będzie to w miarę znośne. Ale chyba czas odpuścić - Slaine był dobry, jak po prostu szedł i nawalał, bez próby udawania, że jest czymś więcej.