Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 763941 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3930 dnia: Pn, 01 Wrzesień 2025, 10:32:02 »
JLA: Earth 2
Klasyczne, nieglupie kalesony z fajnym, koncowym plot twistem. To chyba najlepszy opis do powyzszego tytulu. Mialem ten komiks juz kiedys w swoich zbiorach, ale po pierwszej lekturze srednio mi podszedl i wyfrunal z polki bez zalu. Niemniej jednak wypatrzylem go ostatnio w jednym z dublinskich antykwariatow, w stanie igla, za polowe okladkowej. Kupilem wiec w sumie dla samych rysunkow, bo (quite frankly!) Frank Quitely to jeden z moich ulubionych wyspiarskich artystow. Wczoraj wieczorkiem wzialem go tylko poprzegladac i przeczytalem calosc na jednej posiadowie. JLA spotyka swoich alternatywne, zlowieszcze wersje ze swiata antymaterii, gdzie wszystko wywrocone jest o 180 stopni. Co moze pojsc nie tak? Morrison nie bylby soba gdyby pewnych rzeczy przed czytelnikiem nie poukrywal i z prosciutkiego scenariusza wycisnal nieco wiecej. Z charakterystyczna sobie tylko maniera tak tym laserowym kotlem zamieszal, tworzac historie zarowno widowiskowa, jak filozoficzna, gdzie scieraja sie nie bohaterowie, a ideologie. Earth 2 to krotka, intenstywna opowiesc, w sam raz na jeden wieczor, a poniewaz zabiera tak malo miejsca na poleczce - tym razem na niej zostaje.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline burberry

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3931 dnia: Pn, 01 Wrzesień 2025, 10:35:43 »
Mam ten tytuł wydany jeszcze przez Fun Media (dawne TM-Semic) i to był pierwszy raz, gdy zetknąłem się zarówno z Morrisonem, jak i Quitely'em i polubiłem tego drugiego. Fajna superbohaterszczyzna. W tym roku wpadło mi w ręce na promce Muchy Jupiter's Legacy i to superhero właśnie mniej więcej w tym duchu, eksplorujące podobne zagadnienia i sprawnie napisane, no i oczywiście narysowane tak, że szczęka opada.

Offline bosssu

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3932 dnia: Pn, 01 Wrzesień 2025, 10:40:27 »


XIII. Tom 3 - 7/10. Delikatny zjazd formy w porównaniu do poprzednich tomów. To nadal udany komiks akcji, ale brakuje przebłysków takich, jak odcinek "Wszystkie łzy piekła". Ciekawe, co będzie dalej? Obawiam się, że może być gorzej.

[

Moim zdaniem obawy uzasadnione... dalej to już odcinanie kuponów i dorabianie one shotów z postaciami z serii... nie przeczę znajdą się również dobrze zrobione albumy bądź ze scenariuszem, bądź z fajną kreską. Uważam, że należało komiks zakończyć na 12 tomie+ XIII dossier...a nie ciągnąć jak Thorgala

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3933 dnia: Pn, 01 Wrzesień 2025, 13:42:49 »
GNAT 1-3

Komiks "Gnat" znajdował się na mojej liście do przeczytania od kilku lat. Jednak za każdym razem powstrzymywała mnie okładka – spodziewałem się lektury przeznaczonej zdecydowanie dla młodszego czytelnika. Ku mojemu zaskoczeniu, komiks zawiera wiele mrocznych i poważniejszych elementów. Owszem, jest w nim sporo humoru, ale szczerze mówiąc, trochę bałbym się czytać go z małym dzieckiem.

Całość jest urocza i momentami naprawdę zabawna. Najbardziej rozśmieszył mnie rozdział poświęcony wyścigowi krów. Bohaterowie są sympatyczni i łatwo ich polubić, choć muszę przyznać, że Kant strasznie mnie irytował. Jego postać przypominała mi Sknerusa McKwacza, co niekoniecznie działało na jego korzyść.

Jeśli chodzi o strukturę historii, uważam, że całość jest trochę rozwleczona. Wydaje mi się, że gdyby komiks zamknął się w dwóch tomach zamiast trzech, wyszłoby to na dobre całej opowieści. Mimo to zakończenie jest całkiem satysfakcjonujące, choć niestety dość przewidywalne.

Komiks "Gnat" to interesująca i zaskakująca opowieść, choć niepozbawiona pewnych wad. Często porównywany do twórczości Tolkiena – i słusznie. Znajdziemy tu magię, smoki, różnorodne rasy zamieszkujące bogato wykreowany świat, a także klasyczny motyw drogi. Główny bohater, Chwat, przypomina Froda Bagginsa – początkowo niepewny siebie i odrobinę tchórzliwy, z czasem przechodzi przemianę, stając się prawdziwym bohaterem.

To komiks, który łączy humor, mrok i epickość, tworząc historię, która potrafi wciągnąć zarówno młodszych, jak i starszych czytelników.

7/10

Daredevil 1-3

Run Chipa Zdarsky'ego zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Podoba mi się punkt wejścia do historii, moralne dylematy Matta Murdocka, jego samobiczowanie oraz, przede wszystkim, jego relacja z Elektrą. Bez niej komiks straciłby wiele ze swojego uroku. Moim zdaniem Elektra jest najciekawszą postacią we wszystkich trzech tomach.

Pod względem graficznym komiks prezentuje się solidnie, choć nie nazwałbym go wizualnym arcydziełem. Rysunki dobrze wspierają historię, ale nie wyróżniają się niczym szczególnym. Ogólnie oceniam Daredevila Zdarsky'ego na 7,5/10. Spośród trzech cześci najbardziej spodobał mi się pierwszy tom, a najmniej przypadł mi do gustu drugi.

7,5/10

Diabelskie rządy

Nie jestem fanem Civil War, ale mimo to uważam, że komiks Marka Millara jest znacznie lepszy od Diabelskich Rządów. Wspominam o tym, ponieważ oba komiksy mają wiele wspólnych elementów. W przypadku komiksu Zdarsky'ego również pojawia się motyw ustawy o superbohaterach, którą za wszelką cenę przeforsować chce Wilson Fisk. Burmistrz dodatkowo liczy na reelekcję, a w tym celu wykorzystać chce moce pewnej postaci. Oczywiście nasi superbohaterowie nie chcą na to pozwolić, więc dochodzi do kilku mniej lub bardziej efektownych starć.

Zakończenie jest mocno przewidywalne i brakuje w nim zwrotów akcji. Osobiście trochę się nudziłem. Według mnie to raczej przeciętny komiks. Moim zdaniem można go pominąć.

6/10
« Ostatnia zmiana: Pn, 01 Wrzesień 2025, 13:52:42 wysłana przez bababatman »

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3934 dnia: Wt, 02 Wrzesień 2025, 13:50:13 »
Prorok - Całkiem niezłe czytadło. Pierwsza część była nijaka - dużo paplania o niczym, ale łatwo można przewidzieć co o tutaj chodzi. W drugiej części jest już lepiej - potwierdzenie przypuszczeń czytelnika. Dalej jest już rozwinięcie pomysłu, standardowa fabułka o poszukiwaniu kogoś, kto może uratować świat. Zakończenie jest  wg mnie całkiem w porządku. Na pewno podobała mi się bardziej ta wersja niż to, czym mógłby być komiks wg dodatkowych materiałów. Graficznie ostatnie część odbiega od reszty, bo rysowali inni twórcy, ale całościowo jest nawet ok, choć miejscami w małych kadrach czasami nie wiadomo co one przedstawiały. Natomiast "tytani" ładnie się prezentują w tłach i szkoda, że ich jednak jest tak mało w komiksie.

Prorok - mam niemal dokładnie odwrotne wrażenia. Początek jeszcze mnie zainteresował (choć tak naprawdę to interesujący był, z uwagi na swój Lovecraftowski vibe, pomysł wyjściowy). Potem to już bez ładu i składu, jakby scenariusz stworzony przy pomocy tabeli spotkań losowych. Niektóre motywy nie miały żadnego racjonalnego uzasadnienia by je wpleść w scenariusz. Bardzo słabo, natomiast wersja, która była pierwotnie w planach (zawarta w materiałach dodatkowych) to mógłby być przyzwoity, nawet jeśli trochę sztampowy, komiks fantasy. Generalnie słabo.

Lucy - podobał mi się ten komiks z uwagi na tematykę - jest napisany i narysowany w taki sposób, że pozwala poczuć "tamte czasy". Nie jest to nic wybitnego, ale dla tego doświadczenia warto się z nim zapoznać.

Mechanika nieba - niestety po raz kolejny (w tej serii Kurca) słabo. O tyle dobrze, że nie nudno, bo czyta się szybko i w sumie przyjemnie. To postapokalipsa - problem polega na tym, że cała fabuła sprowadza się de facto do trzech meczów w specyficzną piłkę. Sam ten pomysł jest tak głupi, że kładzie całość. Zamiast czytać Mechanikę nieba, warto zrobić sobie przysługę i przeczytać postapokalipsę na serio w dobrym wydaniu - czyli Ziemia swoich synów.

Local Man 1 i 2 - Początek mocno wciąga i w sumie wszystko jest super do momentu śmierci Camo Crusadera - potem wszystko się rozłazi i robi się z tego jakiś bełkot. Kompletnie nieinteresujące albo naciągane rozwiązania fabularne, a na koniec wleciała jakaś głupawa agitka. Mimo wszystko to sztuka zmarnować taki ciekawy pomysł. Szkoda czasu.

T'zee - Tragedia afrykańska - bardzo porządna rzecz. Nic specjalnego - ot upadek reżimu w jakimś fikcyjnym afrykańskim państwie - ale wszystko w tym komiksie jest jak należy, dobrze się to czyta. Poza tym lubię komiksy narysowane w ten sposób. Moim zdaniem warto się zapoznać.

Achtung Zelig! - chyba popełnię jakieś świętokradztwo, ale dla mnie to zupełnie przeciętny komiks. Prosta fabuła z kilkoma elementami "magicznymi". Która to historia kompletnie mnie nie interesuje ani nie porusza. Warstwa graficzna to absolutne mistrzostwo, ale za rok najdalej nie będę w stanie powiedzieć nic na temat treści komiksu. Nie poruszył, nie zaciekawił, płońcie stosy.

Zdziczenie - kapitalne sci-fi, praktycznie wszystko mi się w tym komiksie podobało. Moim zdaniem dużo lepsze niż Universal War, przy czym to oczywiście inny typ sci-fi. Polecam, bardzo dobrze się bawiłem przy lekturze tego komiksu.

Zdziczenie Kwintesencja - kontynuacja, aczkolwiek pierwszy tom to zamknięta całość, autorów naszła po zakończeniu pracy chęć na dalszą część historii. Moim zdaniem szkoda że ulegli tej chęci - Zdziczenie jest dużo lepiej napisane i zakończenie pozwala na samodzielne używanie wyobraźni i rozwijanie dalszej historii samemu. Autorzy natomiast zaproponowali mocno przeciętną i naiwną historię, która "nie dowozi". To nie tak, że to jest strasznie słaby komiks (ale dobry też nie jest), po prostu poprzeczka była zawieszona wysoko. Wydaje mi się, że warto rozważyć tylko lekturę samego Zdziczenia, a kontynuację odpuścić, na pewno miałbym dużo lepsze wrażenia niż po łącznej lekturze.

Wielki kant i Iguana - wynudziły mnie te komiksy mocno, nie bardzo rozumiem za co Wielki kant dostał nagrodę za scenariusz, który jest prosty jak konstrukcja cepa, podrzędny pisarz groszowych kryminałów takie tworzył na serwetce. Jedyna wartość to wtrącenia między akcją, ale to tylko w ramach ciekawostki. Iguana też niezbyt ciekawy, odcinanie kuponów od jedynej wartej uwagi postaci z Wielkiego kantu. Mocne rozczarowanie.

Dom Usherów - to chyba tylko dla jakichś fanatyków Poego, nudy, najlepsza rzecz to opowiadanie dodane na końcu. Szkoda czasu.

Wilusa - ostatnie godziny Troi - generyczny frankofon, tematyka znana, ale dość przyzwoita, przyjemna i lekka lektura. Jak ktoś lubi historyczne komiksy to może spokojnie czytać.

Offline JanJ

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3935 dnia: Wt, 02 Wrzesień 2025, 18:34:30 »
Cesarzowa Charlotta - były już dwie recenzje tego komiksu na forum - jedna pochwalna, druga raczej chłodna. Dla mnie... no cóż, może zacznijmy od początku. Historia jest oparta na biografii belgijskiej księżniczki i cesarzowej Meksyku Marii Charlotty Amelii Augusty Wiktorii Klementyny Leopoldyny Koburg ;) Pierwszy tom (każdy zbiorczy album zawiera dwa tomy) przedstawia jej wczesne życie, małżeństwo z Maksymilianem oraz liczne problemy związane z funkcjonowaniem na dworze Habsburgów. Zwieńczeniem tej części jest decyzja o wyjeździe do Meksyku, podjęta w dużej mierze nie z własnej woli. Drugi i trzeci tom opisują, jak małżonkowie próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości na drugim końcu świata i zarządzać całym tym bałaganem. Charlotta przejmuje wiele obowiązków męża i szybko okazuje się, że całkiem dobrze sprawdza się w roli cesarzowej Meksyku. Mój opis może brzmieć mało przekonująco, ale zapewniam, że sama historia jest świetna – zarówno pod względem scenariusza, jak i ilustracji. Nie jest to suchy komiks biograficzny ani historyczny, mimo iż dotyczy konkretnych postaci i faktów historycznych. To bardziej dramat/political fiction ze świetnymi rysunkami i kadrowaniem. Jeden z lepszych komiksów jakie ostatnio czytałem! A potem - przyszło rozczarowanie tomem czwartym...
Spoiler: PokażUkryj
Sprawy w Meksyku nie idą dobrze, więc w czwartym tomie Charlotta opuszcza nowy świat chcąc szukać pomocy na dworach Europy. Niestety zaczyna również popadać w obłęd (to też fakt historyczny). Punkt ciężkości, dotychczas położony na sprawie Meksyku, przenosi się na utratę zmysłów cesarzowej. O samym Meksyku i Maksymilianie praktycznie zapominamy. Przez dwa tomy scenarzysta "karmił" nas Meksykiem, by w ostatnim tomie pokazać na trzech stronach finał tego wątku, czyli rozstrzelanie Maksymiliana. Ja na miejscu scenarzysty dalej pociągnąłbym świetny wątek Meksykański, pokazując upadek tego cesarstwa i losy obydwu małżonków starających się uratować to co było niemożliwe od początku. Autorzy mocno skupiają się za to na obłędzie cesarzowej ukazując liczne przejawy jej szaleństwa. Sam proces popadania cesarzowej w obłęd był jednak dla mnie mało przekonujący. O ukazywanych przejawach szaleństwa nie będę się tu rozpisywał - cóż, co kto lubi. Na końcu tego tomu mamy również epilog, który w taki historyczny sposób streszcza dalsze życie głównych bohaterów. Ja osobiście byłem mocno zdziwiony (miejscami zdegustowany?) jak autorzy poprowadzili narrację ostatniego tomu serii.
« Ostatnia zmiana: Wt, 02 Wrzesień 2025, 18:38:24 wysłana przez JanJ »

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3936 dnia: Pt, 05 Wrzesień 2025, 12:10:14 »
Daniel Warren Johnson to obecnie jeden z najmocniejszych graczy na scenie. Koles ma dar i cokolwiek dotknie, zamienia w zloto. Serio, to jakby komiksowy Midas, tylko zamiast koron i smokow mamy emocje, brutalnosc i niesamowita ekspresje. Jedyny moment, gdzie troche mu nie wyszlo, to Space Mullet — webcomic publikowany epizodycznie, ktory w wersji zbiorczej traci impet i wypada raczej przecietnie. Ale cala reszta? Minimum dobra, czesto rewelacyjna. Wczoraj przeczytalem Wonder Woman: Martwa Ziemia i... wow! Nie jestem I nigdy nie bylem wielkim fanem kalesonow. Ale gdy tylko ktos wyrzuca bohaterow poza glowny kanon, do jakiegos alternatywnego uniwersum, gdzie nie obowiazuja zadne reguly — to inna bajka. Wtedy na bialym koniu wjezdza Johnson i robi to, co potrafi najlepiej: bierze ikone popkultury, wrzuca ja w postapokaliptyczny Mad Maxowy krajobraz i daje jej nowa dusze. To nie jest historia tylko o naparzaniu sie z potworami. To opowiesc o winie, odkupieniu, o tym, jak trudno jest zachowac czlowieczenstwo, gdy swiat na okolo je utracil. Pod warstwa brutalnosci i chaosu kryje sie zaskakujaco delikatny moral, ktory nie wali po glowie, ale zostaje w pamieci. Rysunkowo? DWJ jak zwykle na pelnym gazie. Kadry kipia od energii, sa brudne, surowe, ale jednoczesnie piekne w swojej destrukcji. Kazdy, kto zna jego styl, bedzie zachwycony. A kto nie zna — to idealny moment aby poznac. Czy polecam? Bez dwoch zdan. W zalewie chlamu jakim w ostatnich latach raczy nas “wielka” dwojka, Martwa Ziemia to prawdziwa perelka. Komiks, ktory nie tylko wyglada, ale tez ma cos do powiedzenia. Warto.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3937 dnia: Nd, 14 Wrzesień 2025, 22:38:07 »
Fullmetal Alchemist Deluxe 1-9

Ale to jest dobre! Nie spodziewałem się, że FMA tak mnie wciągnie. Uważam, że siłą tej mangi są fantastyczne postacie (pierwszoplanowe, drugoplanowe, antagoniści, a nawet bohaterowie, którzy pojawiają się epizodycznie). Podobały mi się rozważania na temat człowieczeństwa, życia i śmierci, dobra i zła, poświęcenia i braterstwa. Niestety nie do końca trafiał do mnie humor, a żarty na temat wzrostu jednego z bohaterów w pewnym momencie przestały mnie bawić. Poza tym nie widzę żadnych innych minusów. Fullmetal Alchemist to kawał dobrej lektury, a moment z chimerą...rozwala głowę. Szkoda, że na kolejny tomy będę musiał trochę poczekać.

8,5/10

Batman. Ziemia niczyja tom 6

Jestem już zmęczony Ziemią Niczyją. Cieszę się, że do końca został tylko jeden tom. Moim zdaniem całość jest za bardzo rozwleczona. Dodatkowo co chwilę zmieniają się rysownicy (ale do tego zdążyłem już się przyzwyczaić). Na szczęście komiks wciąż trzyma jako taki poziom. Niektóre historie były bardzo ciekawe, ale niestety większość z nich jest do zapomnienia.

6/10

Marvel Must-Have 1-3

Spider-Man był całkiem spoko. To raczej dość prosta, ale przyjemna lektura, którą całkiem miło się czytało.

Po nim sięgnąłem po Deadpoola, który według mnie był bardzo słaby. Liczyłem na durną lekturę, z kiepskimi żartami, ale przynajmniej bardzo kreatywnymi sposobami rozprawiania się z bohaterami Marvela. Niestety bardzo się zawiodłem. Zdecydowanie lepiej bawiłem się w trakcie czytania Punisher Kills the Marvel Universe.

Wolverine z kolei to taki solidny średniak. Komiks przeczytałem bardzo szybko i równie szybko o nim zapomnę.

Na razie kolekcja, delikatnie mówiąc, nie zachwyca.

Spider-Men - 7/10
Deadpool zabija Uniwersum Marvela - 5/10
Wolverine: Wciąż żywy - 6/10

Offline JanJ

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3938 dnia: So, 20 Wrzesień 2025, 10:08:01 »
Szczyt bogów t.1
Ogólnie to nie czytam mang, ale czasem coś mnie zaciekawi. Szczyt bogów od dawna był gdzieś w tyle głowy, słyszałem dużo pochlebnych komentarzy, i w końcu się zabrałem. Tom rozpoczyna się nawet ciekawie od intrygi związanej ze starym aparatem fotograficznym. Ten wątek ukrywa się jednak po 1/4 tomu, a dalsza historia dotyczy odkrywania kim jest obecny posiadacz tego aparatu. Zaintrygowany dziennikarz-wspinacz poprzez rozmowy i wywiady odkrywa kolejne okresy z życia Habu (właściciela aparatu), który swego czasu był znanym wspinaczem. Ta druga część zrealizowana jest poprawnie, ale szczerze to czytałem to zupełnie bez jakichkolwiek emocji. Oczywiście mamy tu dramatyczne sceny, jak to w dziełach dotyczących wspinaczki - są pierwsze wejścia zimowe na wielkie pionowe ściany, wypadki, kolega wiszący na linie itd. Niemniej jednak jakoś mnie to nie wciągnęło choć sam lubię się powspinać. Czy w tomie 2 akcja zaczyna trochę przyspieszać?

Krótko na temat strony wizualnej. Rysunki gór wiernie odtwarzające faktyczne szczyty były chyba tym co najbardziej podobało mi się w tym tomie. Pierwszych kilka stron komiksu jest w kolorze i szkoda, że reszta jest czarno-biała, no ale wiadomo, to manga.

Ostatni Mohikanin
Rysunki świetne. Może nie wszystkie, ale większość robi wrażenie. To jest coś do czego można wracać. Klimat pierwotnej, ciemnej amerykańskiej puszczy bije już od pierwszych kadrów. Niestety, to jedno z tych dzieł, w których scenariusz, a raczej pewna ogólna historia, była jedynie pretekstem do stworzenia ilustracji. Generalnie Ostatni Mohikanin to powieść o miłości, która napędza działania bohaterów, dążąc do dramatycznego finału. W komiksie Cromwella miłości jednak nie doświadczymy. Cała historia przedstawiona jest też bardzo skrótowo. Czyny i motywacje bohaterów są w wielu miejscach niezrozumiałe dla kogoś kto nie czytał książki lub nie oglądał filmu. Dodatkowo częste wielkoformatowe kadry, czasem jeden na całą stronę, lub tekst wpisywany poza kadrami, nie pomogły autorowi w opowiedzeniu tej historii. Trzymając się przyjętej konwencji, to komiks powinien być trzy razy grubszy i wtedy scenariusz pewnie zaczął by się spinać w logiczną całość. Co ciekawe, w przedmowie autor wspomina, że pierwsze wydanie było aż o 20 stron krótsze?! Podsumowując - szkoda, że to nie jest artbook albo pierwszy tom z trzech.
« Ostatnia zmiana: So, 20 Wrzesień 2025, 10:38:52 wysłana przez JanJ »

Offline studio_lain

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3939 dnia: So, 20 Wrzesień 2025, 10:56:01 »
osobiście uważam, że najlepszy komiks autora Ostatniego to Anita Bomba i ma być po polsku! Świetna rzecz
Plany Studia Lain - orientacyjne

Zabójcza kołysanka - końcówka prac
ABC Warriors - przedsprzedaż 3 grudnia, godz 12 gildia
Vae Victis - !druk
Haunt - !druk 
Solo - luty
Spawn Dark Ages - styczeń
Magdalena - zakończone tłumaczenie
Barbara - zakończone tłumaczenie
Oko Odyna - zakończone tłumaczenie

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3940 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 00:47:13 »
Na szybko dzisiejsze (no wczorajsze) lektury, bo jak nie teraz to już nigdy :)



Elecboy t. 1 - świadomie zignorowałem zakup, bo po planszach i opisie jawił mi się jako średniak. Jednak z uwagi na przyjazd autora do Łodzi (oraz że kolejny jego komiks co ma tam wyjść jest ze scenariuszem Beca) kupiłem i w sumie się pozytywnie rozczarowałem. Nie jest to oczywiście jakieś arcydzieło, ale czyta się w miarę płynnie, świat przedstawiony do zaakceptowania, brak jakichś większych głupotek. No i po zakończeniu t. 1 jestem ciekaw jak się dalej historia potoczy. Rysunkowo niby spoko, ale na niektórych planszach widać jakieś niedoróbki/"robienie na szybko". 7/10 jak na razie.



Dystopolis - a tutaj byłem od pokazanych plansz przekonany do zakupu. Pozytywne jedna czy dwie opinie na forum dodatkowo utwierdzały, a niestety komiks totalnie zawiódł. Fabuła chaotyczna, rwana, jak z tych słabszych superhero. Motywacje postaci "z dupy", całość scenopisarska sprawia wrażenie klejenia na ślinę. Rysunki im dalej tym bardziej męczyły. Po przeczytaniu całości nic nie zostaje w głowie. Strata czasu. 4/10.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3941 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 09:29:47 »
Ja na Dystopolis rowniez sie przejechalem. Ostrzylem pazur od pierwszych zapowiedzi i bardzo czekalem, a kilka opinii/recenzji na jakie tu i tam trafilem moje oczekiwania tylko podbilo. Niby wszystko jest - ciekawie wykreowany swiat, oryginalni bohaterowie, kapitalne rysunki oraz kolory, ale jakos mi sie ten miks nie klei. Podczas lektury szybko zorientowalem sie, ze w ogole mnie nie wciagnelo i malo obchodzilo co stanie sie dalej. A im dalej, tym slabiej. Szkoda, bo zapowiadalo sie bardzo przyzwoicie.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Lobo

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3942 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 10:21:00 »
Miałem podobnie, taka groteska dystopijnego thrillera. W ogóle mnie nie ruszyło. Jedyny plus to
wykreowany świat trochę na podobieństwo Incala i rozkładówki w środku
« Ostatnia zmiana: Pn, 22 Wrzesień 2025, 10:23:24 wysłana przez Lobo »

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3943 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 11:07:14 »
Błażej “qrjusz” Kurowski nie zwalnia tempa. Niedawno opiblikował shorta w magazynie "Pismo" (do scenariusza Tomka Kontnego), jego ilustracja zdobi okładkę dwudziestego piątego numeru “Produktu”, a na MFKiG rysownik przygotował aż dwie zinowe premiery. Jedna to spin-off serii, z którą jest utożsamiany, czyli alternatywnego sci-fi pod tytułem “Stachanowiec in Space” (na razie ukazały się dwa tomy, trzeci planowany jest na luty 2026). Druga to krótkie migawki z pobytu w Japonii.

Zacznijmy dziś może od tego, co już znamy. “Stachanowiec in Space” imponuje przede wszystkim dopracowaną wizją świata - pod koniec lat 80. XX wieku w Polsce nie zakończył się PRL, a po rozpadzie ZSRR nasz kraj nawiązał współpracę z Japonią, co zaowocowało m.in. programem kosmicznym, w efekcie którego skolonizowano Księżyc i Marsa. Ale to nie wszystko - postacie pociągnięte często komediową kreską, niezła dawka akcji i dynamiczne rysunki sprawiają, że seria słusznie zaskarbiła sobie uznanie czytelników.

W “Wielkiej drace w polskiej dzielnicy” qrjusz przedstawia wcześniejsze losy dwóch bohaterek serii - Filipy i Momo. W tej krótkiej (24 strony) i intensywnej przygodzie możemy zobaczyć wydarzenia poprzedzające pierwszy tom “Stachanowca…”. Historia jest prosta i nastawiona na akcję, a obsadzenie w rolach głównych znanych czytelnikowi postaci sprawia, że wchodzimy w tę fabułę jak do siebie. Całość została okraszona kilkoma mniej lub bardziej oczywistymi nawiązaniami do popkultury (od “Akiry”, przez MCU, po kino akcji lat 80., do którego odwołuje się już sam tytuł).

To przede wszystkim fajna ciekawostka dla fanów serii, którzy w pomiędzy wydaniem kolejnych odcinków stęsknili się za tym światem. Mnie dała trochę radochy i rozbudziła apetyt na więcej - po lekturze z jeszcze większą niecierpliwością czekam na tom trzeci głównej serii i - mam nadzieję - kolejne spin-offy.

Kiki w krainie Yokai” to natomiast zupełnie co innego. Zbiór jednoplanszówek, które są efektem podróży po Japonii. Scenariusz napisała Justyna “Kiki” Sygulska, a kreska qrjusza jest tu uproszczona, bardziej cartoonowa. Tłem poszczególnych kadrów są często prawdziwe zdjęcia - daje to ciekawy efekt, jakby główni bohaterowie (cartoonowe odpowiedniki autorów komiksu, którzy ten oparli na własnych wspomnieniach) pochodzili z innego świata.

Nie wiem, na ile to celowy zabieg, na ile kwestia praktyczna (brak konieczności rysowania tła to większe tempo powstawania zina), ale efekt współgra z treścią - cały komiks jest bowiem o zachwycie kulturą (również w wersji masowej), architekturą, naturą i zwyczajami Japonii, których doświadczają Europejczycy, a więc nie tylko turyści, ale wręcz “ci z zewnątrz”.

Jednoplanszowy charakter poszczególnych komiksów sprawia, że są to najczęściej scenki rodzajowe - niekiedy prowadzące do zabawnej puenty, innym razem podkreślające odmienność Kraju Kwitnącej Wiśni, która dla nas może się wydawać czymś egzotycznym. Dobrym pomysłem było umieszczenie na końcu zeszytu przypisów, które przybliżają pewne kwestie pojawiające się w komiksach i pozwalają lepiej zrozumieć wyjątkowość całego doświadczenia, jakim niewątpliwie była podróż do Japonii utrwalona na kartach komiksu. Mała rzecz, a cieszy.


Offline grzegorz.cholewa

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3944 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 21:24:48 »
Niezwykła podróż tom 10

Cykl czwarty... i ostatni?- Podróż do wnętrza Ziem. Ruscy wyrastają na głównych złych całego tego disneyowo-steampunkowego cyklu. Epizody brązowe były chyba najsłabsze ze wszystkich a pomarańczowa dziesiątka chyba znamiuje powrót do formy z zeszytów niebieskich. Do dwójki znajomych głównych bohaterów dochodzi postać dziewczynki jeszcze bardziej zdolnej od nich.

Ta seria wypadła by lepiej jakby odcięła się od wojny i była Indiano-jonesopodobnym tworem o super technologiach w pierwszej połowie XX wieku.

Słyszeliście, co zrobił Eddie Gein?

Pobieżne streszczenie książki Psychopata tego samego autora. Postać Eda to raj dla kinofilów a on sam pozostałby tylko w cieniu swej sławy gdyby nie kultowe filmy przez które na jego postać natrafiasz choćbyśnie chciał.

Bastion tom 5

No cóż, niedługo finał. Wtedy można coś napisać.