Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 763159 razy)

0 użytkowników i 8 Gości przegląda ten wątek.

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2505 dnia: Cz, 20 Czerwiec 2024, 15:25:00 »
Na mnie Daytripper w momencie premiery zrobił duże wrażenie. Świetny graficznie, jak i scenariuszowo. Bardzo dużo emocji we mnie wywołał, wstrząsnął, dotknął...

Ale to może być fakt, że każdy z nas jest inny i akurat trafił u mnie w idealnym momencie.

Jakby nie było ja wręcz gorąco go polecam.

Przychylam się do tej opinii.
W zeszłym roku podobny odbiór miałem w przypadku Wielu śmierci Laili Starr.

A Dwaj bracia byli dla mnie (tylko) dobrzy.

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2506 dnia: Cz, 20 Czerwiec 2024, 15:45:17 »
Przychylam się do tej opinii.
W zeszłym roku podobny odbiór miałem w przypadku Wielu śmierci Laili Starr.

A Dwaj bracia byli dla mnie (tylko) dobrzy.

O, to pewnie nieprzypadkowa zbieżność, bo ja mam podobne odczucia przy Wiele śmierci Laili Starr co przy Daytripperze. Niezłe, ale żadnych większych emocji nie wywołuje i w zasadzie to już nie pamiętam o czym to było, poza tym motywem przeskakiwania akcji w czasie.

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2507 dnia: Cz, 20 Czerwiec 2024, 21:31:47 »
Batman: Ziemia Niczyja - Wstrząsy wtórne

Drugi tom Ziemi Niczyjej opowiada o dalszych konsekwencjach trzęsienia ziemi w Gotham. Katastrofa naturalna pochłonęła wiele istnień. Niestety miastu nadal zagrażają szabrownicy, przestępcy i zbiegli więźniowie. Nasi bohaterowie nie mają czasu na odpoczynek, a miasto i jego mieszkańcy ciągle potrzebują pomocy.

Uważam, że historia opowiedziana w pierwszym i drugim tomie spokojnie mogłaby zostać skondensowana do jednego woluminu. Część historii uważam za niepotrzebne zapychacze, które spokojnie można byłoby pominąć. Brakowało mi również skupienia się na zwykłych ludziach. Historia, która stanowiła hołd dla wszystkich służb i ludzi, którzy w obliczu takiej katastrofy wciąż stali na posterunku, była szalenie ciekawa. Podobał mi się również zeszyt, w którym Batman i reszta gdzieś w tle ochraniali szpital, a główna historia toczyła się wokół Harvey Bullocka i pielęgniarki, z którą ten nawiązał fajną relację. Bardzo podobał mi się również fragment rozmowy Nightwinga z Batmanen. Bruce miał w sobie ogromny żal dotyczący Jasona Todda. Zwierza się również Dickowi z faktu, czemu powierzył strój Batmana Azraelowi, a nie jemu. Ich rozmowa, która zajęła dosłownie kilka kadrów była genialna i żałuję, że tak szybko się skończyła koniecznością spacyfikowania kilku przestępców.

Komiks graficznie jest bardzo przeciętny. Żaden z rysowników nie wyróżnił się na tyle, żeby utkwić mi z pamięci. Z drugiej strony nie było też tak źle żeby moje oczy zostały skazane na cierpienie. Generalnie rysunki w komiksie nie przeszkadzają, ale też nie pomagają w bardziej pozytywnym odbiorze. Ot typowa dla tego okresu kreska.

"Batman: Ziemia Niczyja - Wstrząsy wtórne" to solidna kontynuacja stanowiąca rozwinięcie wątków zaczętych w poprzednim tomie. Nie jest to dzieło wybitne, ale po prostu przyjemne czytadło, po które można (ale nie trzeba) sięgnąć w trakcie wolnego popołudnia albo wieczoru.

6/10

Mazebook

Mazebook autorstwa Jeffa Lemire'a to opowieść o człowieku pogrążonym w żałobie po śmierci swojej jedynej córki. Mężczyzna nie potrafi przepracować straty. Żyje na autopilocie, nie dba o siebie oraz o relacje z innymi ludźmi. Pogrążony w żałobie człowiek w pewnym momencie odbiera telefon i w słuchawce słyszy głos swojej córki. Bohater postanawia ruszyć w podróż przez labirynt i zakamarki swojej psychiki żeby ponownie się z nią spotkać.

Scenariusz na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo ciekawie. Komiks czyta się dobrze. Leimire jest doświadczonym i bardzo utalentowanym scenarzystą. Opowieść ciekawi i angażuje. Niestety samo zakończenie jest mocno przewidywalne, co uważam za spory minus. Szkoda, bo Lemire pisał dostarczył nam świetne i nieoczywiste historie z fantastycznymi zakończeniami (Podobny Spawacz, Opowieści z Hrabstwa Essex). Liczyłem na mocniejsze i bardziej dramatyczne podsumowanie opowieści. Szkoda.

Lemire ma specyficzną kreskę. Jego rysunki mogą wydawać się brzydkie i niechlujne, ale mają swoją urok. W jego komiksach nie znajdziemy wybuchów, efektownych scen walk czy ekwilibrystycznych popisy. Kanadyjczyk bardziej skupia się na przedstawieniu emocji na twarzach swoich bohaterów. Od rysowanych przez niego postaci bije smutek, zmęczenie życiem, ból z jakim muszą się zmagać i szereg innych stanów. Uważam, że zastosowana kreska pasuje do tego typu historii i buduje odpowiedni klimat.

Mazebook to komiks dobry. Nie jest to najlepsza rzecz, jaka wyszła spod pióra Lemire'a, ale zdecydowanie mogę polecić ją fanom Kanadyjczyka oraz miłośnikom obyczajowych opowieści. Myślę, że się nie zawiedziecie.

7/10

Nightwing: Bitwa o serce Blüdhaven

Nightwing autorstwa Toma Taylora i Bruno Redondo to naprawdę bardzo przyjemny i ciepły komiks! Teoretycznie nie dzieje się w nim nic spektakularnego, fabuła jest dość prosta, antagoniści sztampowi, a mimo to bawiłem się bardzo dobrze. Zaletą tego albumu są postacie i relacje między nimi. Dick Grayson to tak sympatyczny facet, że chciałbym mieć kogoś takiego za kumpla. Fajnie patrzy się na jego związek z Barbarą, przyjaźń z Jonem Kentem, a także fantastyczną relację z Brucem (ich rozmowa przy grobie Alfreda jest wspaniała). Bruno Redondo, który odpowiada za warstwę graficzną, daje czadu! Jego prace są niewątpliwie ogromną zaletą tego komiksu. Moim zdaniem Nightwing zasłużył na wszystkie nagrody, jakimi jest obsypywany. Moim zdaniem jest to komiks, po którym robi się cieplutko na serduszku.

8/10

Blankets

Blankets to autobiograficzny komiks, w którym autor opisuje swoje dzieciństwo i młodość, relacje z rodziną, oraz wpływ wychowania i religii na jego życie. To także bardzo intymna opowieść o pierwszej miłości. Komiks jest niesamowicie szczery, a przy tym wzruszający i melancholijny. Autor porusza w nim szereg trudnych tematów, licznych problemów, z którymi się mierzył, zwierza się z wielu momentów z przeszłości, z których bije ogromny żal do siebie samego, ale jednocześnie doświadczany pięknego i niewinnego uczucia, jakim Thompson darzył swoją ukochaną. Podobały mi się również rysunki, które uważam za minimalistyczne, ale budujące bardzo ciekawy klimat i pasujące do tonu opowieści. Blankets przeczytałem w jeden wieczór. Lekturę uważam za satysfakcjonującą. Wzruszyłem się, odczuwałem momenty smutku, ale i radości.

7/10

Świat bez końca

Christophe Blain i Jean-Marc Jancovici biorą na tapet szalenie ważny temat jakim są zmiany klimatyczne. Bałem się zbyt naukowego podejścia i akademickiego języka. Na szczęście album jest bardzo przystępny a forma przedstawienia tego zagadnienia w formie komiksu jest strzałem w dziesiątkę. Szczerze? Uważam, że „Świat bez końca” powinien znaleźć się w szkolnych i publicznych bibliotekach żeby każdy miał do niego szeroki dostęp i mógł edukować się w zakresie klimatu i energetyki. Kapitalna rzecz. Dużo z niej wyniosłem.

8,5/10

Offline Itachi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2508 dnia: So, 22 Czerwiec 2024, 14:27:25 »
Flashpoint - Powrót



Po długiej przerwie wróciłem do teraźniejszości, jeżeli chodzi pozycje z DC Comics. Zastanawiam się ile % czytelników de facto rozumie co dzieje się w tym uniwersum po tych wszystkich kryzysach. Powrót to z jednej strony informacja dobra, ponieważ akurat ten wycinek historii wydziela hektolitry przepotężnych emocji, z drugiej strony to dokładanie kolejnych warstw do już mocno skomplikowanej fabuły. Ja już nawet nie oceniam czy to wszystko ma jakiś głębszy sens, dawno zrezygnowałem z prób podchodzenia do komiksów superhero w ten sposób, natomiast pewna chaotyczność po prostu rzuca się w oczy. Kilka poruszonych wątków zostaje bez kontynuacji, a o dziwo w trakcie lektury można sądzić, że będzie to miało znaczący wpływ na historię. Co mi się podobało? Wyczuwalna więź pomiędzy ojcem, a synem pomimo tego że dzieli ich przepaść na każdej płaszczyźnie, warstwa graficzna oraz kluczowa decyzja na koniec głównego bohatera. Zbudowało mnie to jako czytelnika, natomiast na przestrzeni tych kilku rozdziałów czułem się tak trochę jak Flash w poprzedniej odsłonie kryzysu. Zagubiony w tych wszystkich wielkich sformułowaniach, założeniach dotyczących multiwersum, omniwersum itd. Moim zdaniem jeszcze chwila i znowu nadejdzie ogromny reset żeby uporządkować nawarstwiane przez kolejne lata linie czasowe.

Moja ocena 6/10

Lekturka na wakacje, przy dobrze schłodzonym napoju, nic więcej.
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline Takesh

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2509 dnia: Nd, 23 Czerwiec 2024, 13:59:21 »
Luc Orient - całość.

Właśnie skończyłem czytać tą serię. Z początku zwlekałem z zakupem, akurat nie pamiętam go ze Świata Młodych, wiec nie spieszyło mi się podczas obecnej klęski urodzaju. Dopiero informacja o końcówce nakładu skłoniła mnie do zakupu pierwszych dwóch tomów. Chciałem przeczytać je, zanim podejmę decyzję czy kupować kolejne. I?

Bardzo pozytywne zaskoczenie. Kreska klasyczna, pełna szczegółów, śmiałych rozwiązań. Ciekawie przedstawione fantatyczne postacie i miejsca, ale ludzie i nasza Ziemia. Do tego ciekawy, wartki scenariusz, biegnący sprawnie do przodu, czasem dający chwilę wytchnienia, ale jednak nie przynudzajacy. Jeszcze nie skończyłem czytać pierwszego tomu, a już kolejne tomy czekały w paczkomacie...

Rozumiem, że część czytelników odbiła się od tej serii argumentując to zazwyczaj tym, że zbyt się zestarzała. Ja uważam przeciwnie. Jest to powiew świeżości w obecnych czasach, o zgrozo. W momencie światowej premiery było to coś nad wyraz nowoczesnego, wręcz pionierskiego. Dla mnie dzisiaj jest odpoczynkiem od tych dziwnych i płytkich historii, które często dostajemy pod płaszczykiem artyzmu czy nowego trendu. Żeby było jasne nie potępiam wszystkiego, co nowe. Mamy współcześnie wiele świetnych komiksów. Ale Luc Orient jest dziś tym bardziej potrzebny. To powrót do korzeni. Do klasycznej kreski, jak i konstrukcji scenariusza. Jak prowadzić historie, jak budować napięcie, jak zaangażować czytelnika. To się po prostu super czyta i oglada.

Co do samych albumów, to wszystkie mi się podobały. Najbardziej chyba te środkowe dziejące się na ziemi. Tam Paape jakoś najbardziej mi się podobał. To jak rysował góry, lasy... Nic tylko podziwiać. A 24h dla Ziemi to najdynamiczniej napisana i wciągająca część. Z wypiekami przerzucałem każda stronę w wielkim pośpiechu... No czysta magia!

Co do minusów, to nie ma ich wiele.
Pierwszy po stronie polskiej, czyli, poza kilkoma literówkami, brak konsekwencji w nazwach. W pierwszym tomie zapowiedź Stalowego lasu ma inny tytuł, niż w tomie 2. A w 5 inna kolejność komiksów, niż w spisie treści.
Inaczej bym też ułożył te albumy. Najpierw 1-5, czyli cała historia Terrango, potem przygody na Ziemi, ewentualnie w 2 tomach, potem od Bramy nowe kosmiczne przygody, a ostatni tom od tej ostatniej historii z 4 tomu.
No i słabe dodatki. Takie są o niczym. Zdjęcia, okładki, dwa zdania... Szczególnie brakuje mi historii scenarzysty, szczególnie tworzenia ostatnich tomów, jego motywacji i uzasadnienia takich,a nie innych decyzji. I opowieści rysownika, jego przemyśleń... Dobrym przykładem są tu dodatki z Valeriana, aczkolwiek one miały też wadę w postaci zdradzania fabuły, a umieszczone były na początku.
Z samych komiksów jedyny minus to historia o mrówkach, a dokładnie sposób dedukcji Luca kto jest złolem. Ten jeden kadr. Ale rozłożył mnie na łopatki. Taki kiks przy takich dobrych scenariuszach... Na szczęście tylko ta jedna wada mnie wkurzyła.

I jak go ostatecznie oceniam? Dobre 7 na 10. Byłoby może nawet 8, ale staram się być obiektywny.

Czy jet to seria dla wszystkich? Nie. Absolutnie nie. Trzeba być jednak otwartym na starą szkołę, na ten styl snucia opowieści. Jeśli tego nie trawicie, omijajcie ten tytuł. Ale jeśli macie możliwość, to jednak przeczytajcie. Jeśli od początku nie wejdzie, to proponuję zacząć od tomu 3. 24h dla Ziemi chyba będzie najlepsze dla każdego. A może wciągnie i sięgnięcie po inne tomy?

Ja polecam z czystym sumieniem!

Offline PJP

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2510 dnia: Nd, 23 Czerwiec 2024, 18:45:20 »
Przeczytałem Wendigo i jest to kolejna udana część Sagi. Owszem, nie jest to akcja i rollercoaster na miarę Żegnaj, Aaricio, ale powolna narracja ma swój urok. Pomysł jest dość banalny - kontakty między cywilizacjami plus trochę znanej nam mitologii i intryga. Tym razem nie Nidhogga, ale
Spoiler: PokażUkryj
 Jormunganda
.
Bardzo ładna kreska, panoramy i kolorki. Szersza recenzja za jakiś czas na blogu.
Skuszony dziwnościami wszelakimi kupiłem także crossover - Dylana Doga z Batmanem - Cień nietoperza. Zazwyczaj są to pozycje kiepskie albo bardzo kiepskie, ale dające nam radochę, takie guilty pleasure ;) Tu jest trochę inaczej. Sporo sarkazmu, czarnego humoru i znani przeciwnicy. Czyta się przyjemnie, grafika też zmusza mózg do pracy.
ps. Zachęciłeś mnie do Orienta.
« Ostatnia zmiana: Nd, 23 Czerwiec 2024, 20:40:59 wysłana przez PJP »

Offline 79ers

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2511 dnia: Nd, 23 Czerwiec 2024, 19:48:02 »
Podobna szkoła i niewiele młodsza metryka to Rozbitkowie czasu. Zdecydowanie kolejny genialny klasyk chociaż znacznie cięższy język i zdecydowanie więcej czasu potrzeba na przetrawienie.  Ciekawe, czy ktoś odważy się na Yoko Tsuno?

Offline Death

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2512 dnia: Nd, 23 Czerwiec 2024, 19:54:36 »
@PJP W opinii dotyczącej Wendigo umieściłeś duży spoiler.

Offline PJP

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2513 dnia: Nd, 23 Czerwiec 2024, 20:41:43 »
Zaraz schowam ;)
Btw, czytał ktoś już może wielkiego Donalda?

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2514 dnia: Nd, 23 Czerwiec 2024, 20:49:54 »
Podobna szkoła i niewiele młodsza metryka to Rozbitkowie czasu. Zdecydowanie kolejny genialny klasyk chociaż znacznie cięższy język i zdecydowanie więcej czasu potrzeba na przetrawienie.  Ciekawe, czy ktoś odważy się na Yoko Tsuno?

Czytałem zarówno Luca jak i Rozbitków. Podzielam ocenę Takesha, Luc mnie również mocno na plus zaskoczył. Natomiast Rozbitkowie mnie strasznie wymęczyli i w zasadzie nawet nie pamiętam już, o czym to było. Jak dla mnie nie ma porównania i podobieństw zbytnio nie widzę.

Offline rapr

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2515 dnia: Pn, 24 Czerwiec 2024, 09:55:28 »

Alack Sinner tom 1: Wiek niewinności - Mam problem z tym komiksem. Pierwsze 150-200 stron czytało mi się bardzo dobrze, końcówka mnie niesamowicie wymęczyła. Jest to zbiór historii, w których główny bohater mierzy się z różnymi sytuacjami. Mam wrażenie, że im dalej w komiks, tym więcej tych sytuacji znajdowało się w głowie bohatera. Kreska jest dość prosta, choć niektóre kadry są naprawdę atrakcyjne. Ewidentnie na pierwszym planie jest miasto - brzydkie, depresyjne. Na pewno warto zaznaczyć jakość wydania (choć to raczej standard u Mandioci) - jest ona rewelacyjna. Komiks jest wydany pięknie, nic nie trzeszczy mimo gigantycznego rozmiaru. Ja się od tego komiksu odbiłem.


Jason: Low Moon i inne historie - Bardzo podobał mi się pierwszy tom zbiorczy wydany w zeszłym roku. Z niecierpliwością czekałem na kolejny, ale tym razem jednak nieco rozczarowanie. Żadna z historii w tym tomie nie dorównuje moim zdaniem historiom w poprzednim. Ogólnie jest to niezła rozrywka, ale bez efektu "wow". Rysunki są bardzo charakterystyczne, mi się podobają.


Tysiąc twarzy Kuby Rozpruwacza - Zbiór historyjek zorientowany wokół postaci Kuby Rozpruwacza. Jest to naprawdę dobry komiks, który z przyjemnością (?) się ogląda. Historyjki są dość proste, wydaje mi się, że spokojnie mogłyby być dwukrotnie dłuższe, ale i tak czyta się je z zaangażowaniem. Zdecydowanie oprawa graficzna zasługuje na najwyższe słowa uznania - mrok Londynu aż bucha z z kart komiksu. Bardzo dobry komiks, który pewnie mógłby być jeszcze lepszy. Polecam


Nieme królestwa - przede wszystkim ten komiks wyróżnia się rysunkami. Bardzo szczegółowe, niezwykle klimatyczne odwzorowanie zaświatów, ciekawie narysowane postaci. Zdecydowanie warto zapoznać się nawet tylko dla nich. W warstwie fabularnej? Dziwi mnie, że nie jest to oznaczone jako "Tom 1", bo tom ten czyta się niczym origin postaci, a w końcówce stworzony jest setup do kolejnych opowiadań. Nie zmienia to jednak faktu, że lektura jest przyjemna, zaś sama tematyka nie tak ciężka, jak możnaby się było spodziewać. Dobrze spędzony czas z rewelacyjnymi rysunkami i dobrą fabułą.


Gun Honey. Tom 2. Krew za krew - Bardzo podobał mi się pierwszy tom. Miał w sobie jakąś taką świeżość, ciekawe rozwiązania. No i drugi tom (moim zdaniem) zrobił wszystko na odwrót. Główna bohaterka to właściwie Terminator z (nagimi zaskakująco często) piersiami, która może stawić czoła absolutnie wszystkiemu sama. Dodatkowo antagonistką jest tu jej praktycznie klon (znów zaskakująco często roznegliżowany). Z jednej strony - tego oczekiwałem - prostej sensacji z wybuchami, gonitwami, strzelaninami. Ale mam wrażenie, że ten komiks bardzo balansuje na granicy proste-prostackie.


Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2516 dnia: Pn, 24 Czerwiec 2024, 12:48:08 »
Jest taki maly, fajny komiksowy sklep w Dublinie, o jakze oryginalnej nazwie Dublin City Comics, ktory co prawda oferuje nowosci, ale stawia raczej na rzeczy starsze. Mozna znalezc tam sporo rzeczy OOP i co ciekawe, w bardzo przystepnych cenach. Mozna takze przyniesc tam tytuly na sprzedaz lub wymiane. Chociaz nie jest to nigdy 1:1, bo musi przeciez na siebie jakos zarabiac, to daje mozliwosc pozbycia sie polkowych zbieraczy kurzu lub wymiany na cos ciekawego. Skorzystalem wiec z tej okazji i podczas ostatniej wizyty wymienilem kilka zakupowych wtop, ktore staly nieruszane od wiekow na cos o czym slyszalem wiele dobrego, ale nigdy nie mialem okazji posmakowac samemu - 3 czesci antologii Batman: Black and White. Nie ma chyba chyba fana nietoperza, ktory bo tej "serii" nie znal, nie bede sie wiec rozpisywal. Zakladam, ze kazdy wie o co chodzi i jaki byl zamysl jej tworcow. Jak na razie przeczytalem 2 pierwsze. Jedynka to zbior prawdziwych GOATs pod wzgledem zarowno scenariuszowym, jak i graficznym. Prawie kazda z 8 stronicowych opowiesci jest przynajmniej dobra, wiele bardzo dobrych, a kilka wrecz genialnych. Mi najbardziej podeszly te autorstwa McKeevera, Chaykina, Simonsoa, Corbena i Jansona. Na specjalne wyroznienie zasluguje niezwykle oryginalna historia duetu Gaiman & Bisley. Tak naprawde, to ciezko mi wskazac jakies slabe, bo jak juz wspomnialem poziom antologii jest bardzo wysoki. Calosc pozarlem w dwoch posiadowach, jednego dnia. Dwojka niestety, tak dobra nie jest. Szczerze mowiac, w ogole nie jest dobra. Oprocz historii o Jokerze autorstwa Alexa Rossa, ciezko mi wskazac cos zapadajacego w pamiec. Wiekszosc historyjek jest do bolu przecietnych, a klika - zwyczajnie slabych. Nie jest to nawet w polowie poziom woluminu pierwszego. Nazwiska, tez juz nie z pierwszej ligii, choc pojawia sie w niej kliku mocnych tworcow. Lektura byla dla mnie sporym zaskoczeniem i nie ukrywam - rozczarowaniem. Wydawalo mi sie, ze sequel to wiecej, mocnej i wciaz dobrze. No niestety... Czesc 3 jeszcze przede mna, ale po przekartkowaniu mam wrazenie, ze blizej mu do sequela niz oryginalnej mini-serii. Graficznie co prawda wyglada lepiej, ale zobaczymy czy da sie to czytac bez uczucia znuzenia, ktore czesto towarzyszylo mi podczas czytania vol.2. Na wszelki wypadek, nie nastawiam sie na nic.
W ogolnym rozrachunku, deal mimo wszystko uwazam za udany. Pozbylem sie kilku slabych tytulow i zwolnilem troche miejsce na polce. Jesli uda sie Wam gdzies upolowac vol.1 to zdecydowanie polecam, bo kazdy fan Batmana pownien miec go w swoich zbiorach.
« Ostatnia zmiana: Pn, 24 Czerwiec 2024, 14:08:52 wysłana przez donT »
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Brvk

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2517 dnia: Pn, 24 Czerwiec 2024, 14:10:53 »
Zacząłem czytać pierwszy tom Hombre i po kilkudziesięciu stronach wrażenia są takie sobie. Rysunkowo nie jest tak dobrze, jak na pierwszy rzut oka mi się wydawało, a scenariusz, przy całej wyrozumiałości dla konwencji i gatunku, drażni skrótowością i prymitywizmem. Jestem zdziwiony, że Kroniki Barbarzyńców oberwały za idiotyczną fabułę, ale tam goliznę można było jakoś wytłumaczyć, tutaj dziewczynom po prostu odsłania się cycki i już. Druunę co i rusz ktoś obrzuca błotem, a Hombre jakby nigdy nic - fajny komiks, nakład na wyczerpaniu, drugi to na drodze, wszystko super.

Doczytam do końca i mam nadzieję, że dalej będzie trochę lepiej.

Offline PabloWu

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2518 dnia: Pn, 24 Czerwiec 2024, 15:02:08 »
O widzisz, mam podobne odczucia i przypomniałeś mi że miałem napisane kilka zdań o komiksie ale zapomniałem tu wkleić :)

Hombre.
   Długo czekałem aż ktoś to wyda w Polsce i się doczekałem.
Postapokalipsa z krwi i kości, zero zasad,ludzie traktujący się nawzajem jak ścierwa, pogarda i brak człowieczeństwa wylewający się z każdej strony potrafi przygnębić. W każdej opowieści góruje walka o przetrwanie kolejnego dnia, przemoc i zaspokajanie najbardziej prymitywnych żądz , i wszystko to za wszelką cenę i przy użyciu każdych dostępnych środków. Jest bardzo brutalnie, bo jak ma być w czasach w których jedyną zasadą jest brak zasad ?

    Podoba mi się motyw z głównym bohaterem w średnim wieku który pamiętając stare czasy podświadomie stara się odnajdywać odrobinę normalności i szuka w miarę możliwości namiastki tejże normalności, ale za każdym razem otoczenie bezlitośnie sprowadza go na ziemię.
      Komiks czyta się szybko, jest to zbiór krótkich opowiadań o różnej jakości,są historie lepsze i gorsze jak to z reguły bywa w tego typu zbiorach. I to mimo wszystko był dla mnie zawód, zdecydowanie bardziej wolałbym dłuższe historie i mam wrażenie że artyści chcieliby się rozbujać z opowieścią ale byli ograniczeni narzuconą przez wydawcę magazynową długością publikacji.
Strona graficzna to klasa sama w sobie, jest to świetnie narysowany i pokolorowany komiks.

    No i przechodzimy do sedna: skoro jest tak dobrze to co nie zagrało?
    Dziwnie to zabrzmi, ale cycki. Nie mam oczywiście nic do nagości , nawet okładkę wybrałem z golizną, ale w tym przypadku fabularnie nie ma to żadnego uzasadnienia , latanie non stop w tak popierdolonych czasach z cycuchami na wierzchu było bardzo nienaturalne i wręcz przeszkadzało w lekturze. Ale rozumiem że lata osiemdziesiąte rządzily się swoimi prawami i trzeba było jakoś przyciągnąć czytelnika ( my mieliśmy  Szninkla, hiszpańskie dzieciaki Hombre  :)   )

  Podsumowując, jest to pięknie narysowany niezły komiks na który czekałem od dawien dawna i co do którego miałem za duże oczekiwania.  Gdyby ktoś go wydał jak miałem te naście lat w latach dziewięćdziesiątych to może i byłby hit a tak... Cieszę się że mogłem się z nim zapoznać, jakość wydania jak zwykle w przypadku Lostów ekstraklasa, ale dwójkę raczej odpuszczam.
6+/10

Offline Klint

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2519 dnia: Pn, 24 Czerwiec 2024, 16:16:03 »
VINCI. ZŁODZIEJ TWARZY pierwszy tytuł z cyklu Genesis, w którym to wydawnictwo Kurc przedstawia komiksy o tematyce historycznej. W powyższej pozycji aspekt historyczny stanowi dodatek lub uzupełnienie historii. Fabuła rozwija się zgrabnie, lecz kilka wątków można łatwo przewidzieć. Ilustrator, Gilles Chaillet zostawił kilka ester eggów, odnoszących się do innego historycznego komiksu, również wydawanego przez Kurc - Vasco. Ogólnie komiks czyta się przyjemnie, jednocześnie też bez większych fajerwerków. Ocena 6,5/10.

DZIEWCZYNY Z PILLAR wiele sobie obiecywałem po tej pozycji i ogólnie bardzo przypadła mi do gustu. Opowieść z gruntu obyczajowa, lecz niesamowicie przyjemna i wciągająca. Bohaterowie bardzo szybko zyskują sympatię i z chęcią sięgnę po ich kolejne przygody, które mam nadzieje wydawca nam zaserwuje. Niemniej dość uciążliwą kwestią jest sam wydruk komiksu, gdzie rysunki bardzo barwne i żywe na przykładowych planszach, bardzo straciły na nasyceniu kolorów przy wydruku. Nie wiem czy nie jest wina niezbyt dobrze dobranego papieru. Niemniej komiks bardzo fajny, a jego końcową ocenę obniżają kwestie techniczne. 8/10