Tom Taylor
Injustice 1-4
DCEased 1-4
Mały maraton za mną, bawiłem się przednio. To takie superhero jakie czasami chciałem przeczytać, zamiast powracania zza grobu bohaterów po 10 zeszytach. Scenarzysta pisze prosto, nie wymyśla nie wiadomo czego, natomiast od początku do końca jest to spójne i jeżeli ktoś lubi taki klimat mordobicia wkręca się na maksa. Albo inaczej, może niekoniecznie lubuje się w mordobiciu, ale raz na jakiś czas pozwala sobie na taką odskocznię od bardziej poważnych lektur. Obie serie mają sporo rzeczy wspólnych, niektóre role tych samych postaci są bliźniaczo podobne do siebie, natomiast czy mi to przeszkadzało? Totalnie nie, to jakby typowy serial akcji z netflixa przenieść na papier. Taki zwiastun Fast X tylko w innej formie.
Z drugiej strony to też sztuka i umiejętność, aby na tylu stronach nie spowodować szybkiego znużenia u czytelnika. Tom 1 Injustice to w ogóle dla mnie jeden z ulubionych komiksów superhero, od drugiego poziom delikatnie się obniża ale nadal człowiek bawi się doskonale.
Dawać już tego Nightwinga !