Ja bardzo lubię komiks europejski w czerni i bieli. Uwielbiam oglądać rysunki bez nałożonego koloru. Zauważam dużo więcej szczegółów i głębi. Lektura sprawia mi dużo większą przyjemność.
Za to mocno nie lubię, gdy część danego komiksu/serii jest cz-b, a część w kolorze (np. komiksy Toppiego, Segury & Ortiza). Dotychczas w każdym przypadku te pokolorowane były dla mnie brzydsze i wybijały mnie z immersji.
A jakich komiksów nie czytam? Nie lubię homoseksualizmu w moich komiksach. Brzydzi mnie to i staram się nie kupować takich, chyba że ten element jest prawie niezauważalny, nie popadam w skrajności. Żeby nie było, niech każdy sobie żyje jak chce, ale ja nie muszę tego oglądać/czytać.