Tak sobie czytam ostatnie parę postów i stwierdzam, że na Was zawsze można liczyć. Znowu nieziemskie dramy o kawałek papierka. Wrzućcie na luz.
Dla ciebie to może być zwykły "kawałek papierka" (jak dla kogoś innego wspomniane etui, albo sam komiks za 200 zł), o którego nie ma co kruszyć kopii, a dla kogoś innego jedna z tych rzeczy, albo każda z nich, może być
skarbem. Niektórzy wciąż mają problem to zrozumieć, a także fakt, że najgorsze w tym wszystkim jest samo podejście do klienta, a nie "karteczka".
Od czasu odejścia pana Tomasza, Egmont co i rusz zaskakuje takimi
krzywymi akcjami. Za kadencji TK też zdarzały im się pomyłki, lub nietrafione decyzje, ale przynajmniej pan Tomasz wtedy siadał przed fanami na jakimś evencie, lub przed kamerką sobotniego nagrania i normalnie do nas MÓWIŁ co nie zagrało, lub czemu w oczach wydawnictwa decyzja XYZ była właściwa. Odkąd go nie ma, kontrowersyjnych decyzji / działań jest coraz więcej, a podejście do klienta to co najmniej level niżej, na czele z pytaniem podczas MFKi o okropną wpadkę na okładce
SPRAWIEDLIWOŚCI za 429,99 zł, która została zbyta / wyśmiana przed panią rednacz. Jeśli trend się nie odwróci, wydań Egmontu będę brał coraz mniej.