Autor Wątek: Egmont 2024  (Przeczytany 579577 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Takesh

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2790 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:05:49 »
Doprecyzuję, że chodziło mi o jakość wydania Swamp Thing i papieru użytego do przedstawienia kolorów. A kolory to wiem, że są różne...

Offline jalawnik

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2791 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:13:56 »
Dzień dobry. Miałem się już tutaj nie wypowiadać, ale wiadro pomyj, które wylewacie na moją głowę, zmroziłoby każdego.

Otóż:
- "burzysko" jest bardzo prostym i moim zdaniem czytelnym dla każdego neologizmem; oczywiście każdemu wolno mieć odmienne zdanie co do tego, czy zostało tu użyte słusznie, czy nie - w mojej opinii tak - niemniej najbardziej zdumiewa mnie i poniekąd przeraża wasz irracjonalny lęk przed wyrazami, których "nie ma w słowniku"
- użyłem słowa "treserzy", ponieważ ci ludzie nimi są - ich zadaniem jest m.in. wytresować Logana jak zwierzę; "kowboje" w tym kontekście zabrzmieliby absurdalnie; to śmieszny zarzut
- "trankwilizer / trankwilizator" to słowo istniejące i używane w języku polskim; w tym miejscu o tyle uprawnione, że strażnicy robią dokładnie to, o czym tutaj mowa, a więc wystrzeliwują w stronę Logana pociski zawierające środek uspokajający
- "eutanator" również funkcjonuje, głównie w środowisku medycznym, ale funkcjonuje; w komiksie pojawia się tylko raz, w nagłówku, a te mają to do siebie, że winny być zwięzłe i wpadające w oko; gazeta chce przyciągnąć uwagę czytelników, dlatego używa brzmiącego niemal jak ksywa czarnego charakteru słowa

W kwestiach formalnych:
- mam trochę więcej niż 12 lat
- moja mama pracowała w innej branży niż wydawnicza, co zresztą nie ma żadnego znaczenia, ponieważ KAŻDY, kto używa argumentów ad personam albo w jakikolwiek sposób atakuje rodzinę, nie zasługuje na miano poważnego interlokutora
- z przykrością czytam o porównaniu do "Powrotu Mrocznego Rycerza"; w przypadku tamtego komiksu mieliśmy do czynienia z nielogicznościami i wieloma błędami natury gramatycznej i in., wypaczającymi sens wypowiedzi bohaterów, natomiast w przypadku "Broni X" chodzi wam o sformułowania, które tutaj, na tym forum odbieracie jako nietrafione - nietrafione jak porównanie do tamtej fuszerki; oczywiście jeżeli ktoś z was znajdzie w "Broni X" błędy takiego kalibru (gdzie bohater - dajmy na to - mówi: "Zabiłem", a ja to tłumaczę jako: "Nie zabiłem" [rzecz jasna z poszanowaniem kontekstu]), uderzę się w pierś

Dziękuję.

Offline Jeez

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2792 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:26:59 »
Burzysko brzmi źle i jak to w przypadku niektórych tłumaczeń, podczas czytania ciężko się wczuć bo nikt by tak nie powiedział, takie coś odstaje i wybija.

Offline Sędzia

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2793 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:29:39 »
bez przesady z tymi pomyjami, nie bawmy się w płatki śniegu itp.

Jak dla mnie wytłumaczyłeś to przyzwoicie, nie z wszystkim się zgadzam (nie do końca przekonują mnie te pociski), ale masz swoje racje.

Niemniej tłumacze komiksów muszą pamiętać jedno - większość konsumentów komiksów (zwłaszcza tych bardziej masowych) nie chce czytać tłumaczy, tylko chce czytać autora. Inaczej rzecz ujmując, tłumaczenie ma być wierne, nawet jeśli nie będzie piękne. Ja się z tym podejściem nie zgadzam, ale też pytanie jak daleko ma sięgać granica ingerencji tłumacza w tekst oryginalny.
« Ostatnia zmiana: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:32:47 wysłana przez Sędzia »

Offline LukCook

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2794 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:32:13 »
Mam pytanie, ale boję się, że zginie w tej burzy postów...

Czy Swamp Thing w DC Limited ktoś porównał z oryginalem Absolute? Bo mam teraz zagwozdkę co z tych dwóch kupić? A może Bronze Age jest najlepszą opcją? Bo szkoda mi pieniędzy na kolejne niedoróbki...

Porównuje tylko z dostępnymi nagraniami z YT. Jakość wydania polskiego jest wg. mnie bardzo dobra. Co do papieru, gdyby egmont chciał dać dobry offset to przy tej ilości stron (344), wyszłaby monstrualna objętość. Na półce stojąc koło Broni X (204 strony), szerokość grzbietu wygląda podobnie.

Papier w Potworze to taka jakość jak w Przedwiecznych albo Havok i Wolverine, plus ten efekt offsetu / gazety, więc strony nie są śnieżnobiałe. 


Offline Death

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2795 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:38:29 »
Chciałbym przeprosić za swój mocny post i argumenty ad personam. Oczywiście był nie na miejscu. Zdenerwowałem się widząc kolejny raz coś co w pierwszej chwili skojarzyło mi się ze starym tłumaczeniem DKR. Przepraszam.

Natomiast uważam, że dobry tłumacz jest jak dobry sędzia, nie widać go na boisku. A mam wrażenie, że ostatnimi czasy, to tłumacze wydają się być gwiazdami na komiksowym boisku i stosują zwroty, których część (większość?) czytelników nie potrafi zaakceptować. Dlatego już jesteśmy uczuleni na tłumaczenia i reagujemy nerwowo. Zapewne czasem niesłusznie.

Offline Murazor

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2796 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:43:41 »
- "trankwilizer / trankwilizator" to słowo istniejące i używane w języku polskim; w tym miejscu o tyle uprawnione, że strażnicy robią dokładnie to, o czym tutaj mowa, a więc wystrzeliwują w stronę Logana pociski zawierające środek uspokajający
A nie zawieraja srodka trankwilizujacego? Nie dalo sie uzyc slowa "uspokajajacy"? Albo, wiem, szalona mysl, przetlumaczyc jak tak jak autor napisal "uspokojcie go", bez dodawania od siebie pociskow. Przeciez widac w kadrach pociski, po co to objasniac?

Termin trankwilizery odnosi się do leków psychotropowych, które są stosowane w leczeniu stanów lękowych i napięcia. Są one również określane jako anksjolityki.

Dobrze, ze nie poszedles dalej i nie ma pociskow anksjolitycznych ::)

Offline donT

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2797 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:54:48 »
Mnie zawsze bardzo zastanawia po chuj ci wszyscy samozwani tlumacze kupuja w ogole polskie wydania amerykanskich komiksow? Majac angielski na takim levelu mozna czytac z zamknietymi oczami.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline greg0

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2798 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 10:55:49 »
Burzysko brzmi źle i jak to w przypadku niektórych tłumaczeń, podczas czytania ciężko się wczuć bo nikt by tak nie powiedział, takie coś odstaje i wybija.
to zależy
Tytus, Obeliks, Gandalf Szalony albo Garfield mogliby tak powiedzieć i byłoby cacy.
Ważne żeby narzekać...

Offline parsom

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2799 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 11:00:09 »
Oczywiście, że wielu mogłoby tak powiedzieć, a już na pewno pomyśleć. Ale brzmi źle w tym kontekście, to się zgadzam.

Offline parsom

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2800 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 11:04:22 »
i skojarzyło mi się ze starym tłumaczeniem DKR

Które to wydanie i które było już dobre, bo nie wiem, jakie mam?

Offline xanar

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2801 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 11:11:39 »
Mnie zawsze bardzo zastanawia po chuj ci wszyscy samozwani tlumacze kupuja w ogole polskie wydania amerykanskich komiksow? Majac angielski na takim levelu mozna czytac z zamknietymi oczami.
Jak kupiłem polskie i angielskie, żeby porównać, chyba jeszcze można takie rzeczy robić.


Otóż:
- "burzysko" jest bardzo prostym i moim zdaniem czytelnym dla każdego neologizmem; oczywiście każdemu wolno mieć odmienne zdanie co do tego, czy zostało tu użyte słusznie, czy nie - w mojej opinii tak - niemniej najbardziej zdumiewa mnie i poniekąd przeraża wasz irracjonalny lęk przed wyrazami, których "nie ma w słowniku"
- użyłem słowa "treserzy", ponieważ ci ludzie nimi są - ich zadaniem jest m.in. wytresować Logana jak zwierzę; "kowboje" w tym kontekście zabrzmieliby absurdalnie; to śmieszny zarzut
- "trankwilizer / trankwilizator" to słowo istniejące i używane w języku polskim; w tym miejscu o tyle uprawnione, że strażnicy robią dokładnie to, o czym tutaj mowa, a więc wystrzeliwują w stronę Logana pociski zawierające środek uspokajający

To, że są jakieś wyrazy nie znaczy, że się ich za bardzo używa, takiego burzyska połowa nie słyszała (przynajmniej tak wyszło z ankiety)
Już jak użyłeś słowa treserzy to zamiast "użyjcie pocisków z trankwilizerem" nie można było dać np. "uśpijcie go"  jak się tresuje zwierzęta to i też je się usypią, poza tym w chwili zagrożenia życia raczej nie wydaje się komend/rozkazów, na których można sobie połamać język, przynajmniej tak to po polsku brzmi.
Już pomijam, że to pewnie tak samo używane jak to burzysko, no ale może ja za dużo czasu w piwnicy spędzam.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Death

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2802 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 11:22:17 »
Które to wydanie i które było już dobre, bo nie wiem, jakie mam?
Chujowe było to pierwsze z ładną okładką z Batmanem skaczącym podczas burzyska. A potem jakoś w 2012 wydali w twardej oprawie z żółtym pasem na dole i Robinem dziewczyną na grzbiecie (zapewne teraz byłaby przetłumaczona jako Robina, pomocnica Batmana, tak swoją drogą). I to było już ok.

Online Leyek

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2803 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 11:28:39 »
Ominęła mnie (na szczęście) cała dyskusja.
Patrzę na tę stronę z "burzyskiem" i kurde fajnie to brzmi w tym kontekście w jakim zostało wykorzystane.

Offline Murazor

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2804 dnia: Cz, 26 Wrzesień 2024, 11:29:55 »
Mnie zawsze bardzo zastanawia po chuj ci wszyscy samozwani tlumacze kupuja w ogole polskie wydania amerykanskich komiksow? Majac angielski na takim levelu mozna czytac z zamknietymi oczami.
Na szczescie nie kupilem, bo nie jest dostepne.

A dlaczego kupuje inne? Czesto sa tansze, sa wydane w formacie mi odpowiadajacym (kilka tomow w HC po ~500 stron zamiast omniaka na 1500 albo 10 trejdow po ~150 stron), latwiej sprzedac jak okaze sie slaba pozycja.

I nie wiem dlaczego sie denerwujesz, bo ktos wytyka bledy? Moze powinno to byc spokojniejsza dyskusja, ale zdarza sie to coraz czesciej, mimo tylu lat na rynku. Najlepiej pochwalic za nie tlumaczenie dodatkow, wpychanie w usta bohaterow slowa, ktorych nie powiedzieli i przyklaskiwac?