Twój post pokazuje, że żyjemy w patologicznej komiksowej bańce i akceptujemy ją bezkrytycznie jak normę. Książki kupisz trzy lata po premierze, a w komiksowe żyjesz w ciągłym FOMO, bo tytuł może się rozejść przed premierą. Dla kogoś, kto komiksami nie żyje, to sytuacja osobliwa. Trochę jakby kinowy hit był grany tylko jeden dzień.
Ale tylko się cieszyć, że nakład lini Marvel LIMITED schodzi w miarę szybko
Skoro powtarzane jest na każdym kroku, że są to wersje dla kolekcjonerów, limitowane w jakimś tam stopniu, w mniejszym nakładzie i bez dodruków, to co pozostaje jak nie zaakceptować i zamówić w miarę możliwości jak najszybciej?
Wszystkie inne pozycje wydawnictwa Egmont leżą, czekają, są dodrukowywane.
A tu wygląda jakby ludzie czekali na jakąś wyprzedaż z rabatem 50%, zamiast brać i się nie martwić.
Podobnie, a nawet gorzej masz w przypadku Studia Lain.
Pelna przejrzystość, dokładnie podane kiedy startuje przedsprzedaż, codzienne aktualizacje ile zostało sztuk sprzedanych, gdzie jeszcze można zamówić, a i tak znajdują się krzykacze, że za mało, za krótko. Nie dogodzisz
Jezeli taki układ i forma Ci nie pasuje, to co chcesz zrobić? Skargi do wydawnictwa pisać, że mają więcej drukować pozycji żeby zalegały? Bo nie wiem co masz na myśli pisząc, że "akceptuje taką sytuację i żyje w patologicznej bańce"
Przykład z innej branży. Zaraz wyjdzie PS5 Pro
Startują pre ordery za tydzień. Być może będzie to trwało, dzień, dwa, trzy i się rozejdzie. Też mam mieć pretensje, że są skalperzy i wykupują, żeby sprzedawać z zyskiem?
Nie, mam informacje kiedy przedsprzedaż startuje, zamawiam i nie wylewam żalu. Nie uda się? Trudno