Co już ci wykazałem w temacie o "Lucky Luke'u" - mylisz wiele różnych sytuacji.
Są błędy za które odpowiada Egmont. I np. tak było z "Życiem i czasami" z 2017 roku, z paroma komiksami superhero czy w 1. tomem "Włoskiego skarbca", gdzie porównując zagraniczne wydania z polskim, było widać, że gdzieś na etapie przygotowań polskiej edycji, coś nie zagrało.
Natomiast mam przy sobie i "Śpiewający drut", i "XIII", i bazując na tym, co widziałem na setkach innych europejskich komiksów wydanych nie tylko przez Egmont, a także frankofońskich wydaniach, tak po prostu wyglądają przedruki oparte na materiałach frankofońskich wydawców będących bardzo dobrymi reprodukcjami oryginalnych materiałów czy to z lat 70. (LL), czy to z lat 80.
Zresztą nadal, szanowny 8azyliszku, nie zrozumiałem, jaki masz problem z XIII, bo rzeczy, które opisujesz, to raczej wynikają z tego, że były to komiksy ręcznie kolorowane i przez to w paru miejscach mogą się zdarzać drobne przesunięcia kolorów. Tylko że Egmont tego sam nie zmieni, a co doskonale wiemy po wielu innych sytuacjach, komputerowe poprawki nie są tak prostą sprawą.