No ok, super, że to wydają. Ale dodanie kilku tomów nie powinno zaszkodzić. Tym bardziej, że są to jakościowo dobre rzeczy. A nawet bardzo dobre.
Teraz pominęli Moencha i Jonesa, których historie są naprawdę świetne. Niesamowity mroczny klimat i ciekawie napisane. A za jakiś czas, jak wszystko pójdzie dobrze, to nie dostaniemy historii Diniego i innych.
No wielka szkoda, bo często te pominięte albumy są lepsze i ciekawsze, niż te crossovery. Żeby nie było, to je też lubię. Ale po te pojedyncze mogą sięgnąć zarówno Ci, którzy kupują całość klasycznego gacka, jak i Ci, dla których są one za długie, a pojedyńczy album z chęcią by kupili. Czyli sprzedaż takowego mogłaby być większa. Tak tak, spekuluję i nie mam żadnych danych, ale coś racji chyba mam...