Cena TASM nie zachęca, ale wpisuje się w model cenowy wydawnictwa.
Szkoda, że jak zwykle są tacy, co wiedzą lepiej ile powinny komiksy kosztować...
Wydaje mi się że 740 stron za 200zl okładkowe to cena uczciwa po podwyżkach które były nie tak wcale dawno
Rzadko się czepiam, ale takie głupoty wypisujesz, że głowa mała:
1) Pierwszy tom Knightfall - 200zł za 686str, przed większością podwyżek - uczciwie czy nie? Złupili nas czy nie?
2) Batman jest najpopularniejszym superbohaterem, o czym świadczy ilość komiksów z nim wydawanych. Do tego Knightfall - klasyka, sentyment i przy okazji naprawdę dobra pozycja (ma wzloty i upadki, ale całościowo jest to naprawdę dobra rzecz), więc przy bardzo dużych nakładach (nawet dodruki były z utrzymaniem ceny) na pewno Egmont może pozwolić sobie na zbicie ceny - więc porównywanie Knightfalla jako wyznacznik cenowy jest co najmniej chybiony.
3) Czy masz jakieś informacje ile kosztuje licencja? Ile kosztuje wydruk? Ile kosztuje tłumaczenie, korekta, grafik, itp.? Czy wg Ciebie uczciwa = taka, na jaką mnie stać? Idąc tym tokiem myślenia to ja np. chciałbym, żeby nowy mercedes klasy S kosztował 100tys a nie 700tys - czy to znaczy, że cena mercedesa jest nieuczciwa? Pewnie nie jest, bo trochę płacisz za markę i prestiż, ale kogo to obchodzi - jak mnie nie stać na takiego mercedesa to jeżdżę tym, na co mnie stać.
4) Wiec jak widzisz, w odniesieniu do Twojego posta, masz 100% - WYDAJE CI SIĘ....