[...] A tłumaczenie w głównym albumie było tak żałosne, że najlepiej mieć wydanie z Orbity i właśnie przewodnik.
Taki był plan, tylko że wyszło jedynie w połowie (znaczy orbitę mam, przewodnika nie).
[...] Aż się prosi, żeby Bedu narysował w końcu szósty tom Hugo, o którym była mowa w Przewodniku. Ten zimowy o bestii, która wyje ze swej twierdzy z braku miłości podczas zamieci, a Hugo, Biskoto i Narcyz podróżują wozem. Widzę to. 
Nie mam tego przewodnika i nawet nie wiedziałem, że coś takiego miało powstać. To szybciutko Panie Bedu proszę z tym albumem. Miejsce na półeczce już czeka. W ogóle to Hugo to powinna być seria minimum jak Asterix. Że to się tak potoczyło, to nie jestem w stanie zrozumieć.
PS. Celowo podkreślam, że nie mam przewodnika. Wstyd E, po prostu wstyd.