No, własnie to wasza wina, że kupujecie, jak nie będzie kupować to będzie wszytko dobrze działać 
Tam mają wywieszoną maksymę "klient nasz wróg". Wiadomo o co chodzi, próbują wypchnąć odrzuty i zwroty. 10 osób zwróci ale w końcu ktoś zdesperowany sobie zostawi. Grunt żeby sobie magazyn poczyścić ze szrotu. Tak samo z brakującymi pozycjami. Większość osób nie kupiłaby tomów 1-4 gdyby wiedziała że brakuje np. 2 albo 3. Ale pieniążki wpadły, część się zwróci, część się wyśle. Pare osób się oburzy, reszta sobie zostawi bo nie ma czasu odsyłać itd. I tak to się tam kręci. Co tu dużo pisać, standard obsługi klienta pozostawia sporo do życzenia.
A co ciekawe na allegro już sobie nie mogą pozwolić na takie wałki

Bo są dyskusje i negtywy. Więc jak trzeba to się da. A u siebie na sklepie można kręcić i kombinować bo "nie da się".