Serwus, odniosę się do słów Deepdelvera.
TL;DR:
Prawda jest gdzieś po środku. Z jednej strony, ludzie mają nierealistyczne oczekiwania względem jednoosobowych sklepów, wymagając, że zaoferują jeden do jeden to samo doświadczenie, co duże firmy. Tylko, że w dużych firmach jest cały zespół pakujących i przyjmujących dostawy, są osobne osoby od kontaktu z klientem i osobne osoby do obsługi sklepu internetowego – wszystkie te osoby pracują równocześnie. W maleńkich sklepach wszystko to ogarnia jedna osoba, robiąc tylko jedną z tych rzeczy na raz. Komunikacja z klientem nadal może być fajna, ale ze względu na ograniczone zasoby małe sklepy powinny komunikować się bardziej zbiorowo – przez fanpejdż czy specjalne zakładki, jak moja
zakładka Pomoc. Z drugiej jednak strony, niektóre z rzeczy, o których napisałeś jestem w stanie poprawić i już się za to zabrałem. Pracuję właśnie nad nowym systemem organizacji pracy, który te rzeczy usprawni.
Dłużej:
Dziękuję za pochwalenie solidnego pakowania, od samego początku było to dla mnie bardzo ważne. W historii sklepu miałem tak niewielki promil uszkodzeń, że sensowniej byłoby napisać, że w ogóle ich nie miałem.
Co do „sklep nie rezerwuje tytułów z opłaconego z dwumiesięcznym wyprzedzeniem zamówienia” jest to oczywiście nieprawda. Miesięcznie przyjmuję sporo rezerwacji tytułów przedsprzedażowych, wyprzedażowych i na zamówienie – niemalże wszystkie są poprawnie rezerwowane i potem poprawnie realizowane. Przykro mi, że czasem kogoś spotkały wyjątki i przykro mi, że byłeś jedną z tych osób. Platforma sklepowa, z której korzystam jest całkiem okej, ale system zarządzania zamówieniami i oznaczania zadań z nimi właściwie nie istnieje; w dużej mierze to jest po prostu lista zamówień z ewentualnymi moimi notatkami. Czasem zdarzy się, że coś przeoczę w systemie lub nie zauważę, że czegoś przyjechało za mało w dostawie. Zacząłem dziś pracować nad rozwiązaniem poza platformą, które pomoże mi uniknąć takich sytuacji w przyszłych zamówieniach. Od teraz rezerwacja egzemplarzy będzie lepiej pilnowana.
Niemalże wszystkie przedsprzedaże są pakowane od razu jak dostawa przyjedzie do mnie; przeważnie jeszcze tego samego dnia. Jeśli są jakieś opóźnienia, to są pojedyncze w skali roku wyjątki od reguły, które mają jakiś konkretny powód:
– przedsprzedaż była bardzo popularna i zwyczajnie nie zdążyłem spakować wszystkiego jednego dnia;
– dostawa i/lub premiera jest opóźniona;
– pojawiły się inne elementy, które chwilowo sparaliżowały sklep, jak np. duża wyprzedaż, dobra promka itd.
Jeśli chodzi o „słaby kontakt z klientem”, to zależy. Służbowy telefon podany na stronie sklepu mam przy sobie bez przerwy i odbieram wszystkie połączenia w godzinach pracy (Poniedziałek – 10:00-22:00; Wtorek-czwartek – 10:00-18:00; Piątek – 10:00-14:00), nawet w trakcie przerwy obiadowej. Telefon ma tę zaletę, że mogę go odbierać nawet w trakcie pakowania zamówień, bo większość rozmowy mogę prowadzić, nie przerywając pakowania. Jeśli chodzi o mejle, jest różnie. Jeśli wpada ich mniej, to odpowiadam na bieżąco, nawet po kilku minutach. Problem się zaczyna, kiedy mejli wpadnie na tyle dużo, że nie ma szans, żeby jedna osoba w ciągu ośmiu godzin pracy zdążyła odpowiedzieć na wszystkie i spakować wszystkie zamówienia. I to serio jest poważny dylemat, co bardziej jest w interesie klientów: Odpisać na bieżąco na wszystkie mejle, co opóźni realizację zamówień, czy szybciej realizować zamówienia, opóźniając odpowiedź? Każde z tych rozwiązań ma zalety i wady, ale po różnych próbach wydaje mi się, że skupienie się na realizowaniu zamówień działa lepiej.
Zresztą o ten temat rozbiłem się już dużo wcześniej, dlatego stworzyłem
zakładkę Pomocy, która odpowiada na 95% rzeczy, o które ludzie mogą spytać w mejlach. Są tam informacje o opóźnionych premierach i obsuwach dostaw (aktualizowanych czasem nawet kilka razy w tygodniu), godziny pracy sklepu, instrukcje jak dołożyć coś do zamówienia, jak podzielić zamówienie i co zrobić, jeśli paczka wróci do sklepu. Taka forma zbiorczej komunikacji z klientami jest rozwiązaniem, które mogłoby się sprawdzać znacznie lepiej w przypadku jednoosobowego sklepu, gdyby tylko ludzie tam zaglądali. Dziś zmieniłem treść wszystkich mejli automatycznych, które przychodzą na różnym etapie realizacji zamówień, dodając tam dodatkową zachętę, żeby do Pomocy zaglądać i informację, co można tam znaleźć.
Jeśli chodzi o zwroty, to staram się je robić na bieżąco. Musiałem coś przegapić wracając z przerwy. Zaraz odezwę się do ciebie na priv.