Autor Wątek: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?  (Przeczytany 8685 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline nicolascage

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #60 dnia: Cz, 13 Maj 2021, 13:12:55 »
Super, właśnie o coś takiego mi chodziło :)
Dzięki!

Offline Bazyliszek

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #61 dnia: Nd, 05 Czerwiec 2022, 18:27:40 »
Jak zbankrutuję albo umrę.

Offline algus

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #62 dnia: Nd, 05 Czerwiec 2022, 19:09:55 »
Jak w końcu uda mi się kupić Avengers: Czas się kończy tomy 1-4 w normalnej cenie  ;D

Online ukaszm84

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #63 dnia: Nd, 05 Czerwiec 2022, 19:20:11 »
Fajny odkopany temat. Jak tak sobie przelatuję przez wszystkie posty to odnoszę wrażenie, że większość traktuje kolekcjonerstwo samo w sobie jak coś, czego chcą unikać. W sensie wyrzuty sumienia, że kupki wstydu. Takie podejście, że komiksy powinno się koniecznie kupować żeby je czytać, bo jak się nie czyta to szkoda kasy. Ja tam nie widzę nic złego w kolekcjonerstwie, gdybym miał nieograniczone zasoby magazynowe i finansowe to pewnie bym kupował wszystko co wychodzi, choć wiadomo że do końca życia bym tego nie przeczytał. Jedni kupują figurki, które też przecież tylko stoją na półkach, inni w tym samym celu mogą kupować komiksy i nic w tym złego nie ma. Każdemu jego porno.
« Ostatnia zmiana: Nd, 05 Czerwiec 2022, 19:50:44 wysłana przez ukaszm84 »

Offline kv

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #64 dnia: Pn, 06 Czerwiec 2022, 17:59:40 »
Gdyby każdy miał nieograniczone zasoby i miejsce to by i wyrzutów sumienia nie było, że zamiast coś dziecku to znowu te obrazki, które zawalają kolejne wolne miejsce w chałupie...

Offline wojtast

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #65 dnia: Pn, 06 Czerwiec 2022, 18:04:00 »
Jedni kupują figurki, które też przecież tylko stoją na półkach, inni w tym samym celu mogą kupować komiksy i nic w tym złego nie ma.
Bardzo ciekawy post.
Trafne porównanie, ale wydaje mi się, że jest pewna drobna różnica, która być może ma znaczenie w tej kwestii, a mianowicie: oryginalne przeznaczenie danego produktu.
Figurki praktycznie z założenia są przeznaczone do stania na półce / kolekcjonowania.
Natomiast komiksy, tak jak książki, jakkolwiek by na to nie patrzeć z założenia są wydawane z myślą o ich "czytelnikach".
Jeśli kupujesz i nie czytasz to gdzieś tam u większości ludzi tli się w głowie myśl, że "nie wykorzystałeś" tego co kupiłeś.

gdybym miał nieograniczone zasoby magazynowe i finansowe to pewnie bym kupował wszystko co wychodzi, choć wiadomo że do końca życia bym tego nie przeczytał
Myślę, że to trochę prostsza sytuacja niż dla 'normalnych' ludzi. W takiej sytuacji, jakbyś zrobił sobie jakąś gigantyczną rezydencję pałaco-bibliotekę, w której zbierałbyś dziesiątki tysięcy pozycji, to nikt kto by chciał obejrzeć Twoją kolekcję nie zadałby głupiego "przeczytałeś to wszystko?"
Natomiast, jeśli żyjesz jak 'normalny' człowiek, to gdyby ktoś się ciebie spytał patrząc na twój zbiór, czy przeczytałeś tę pozycję czy tę, to większość ludzi odpowiedziałaby pewnie "JESZCZE go nie czytałem", zostawiając mimo wszystko furtkę w głowie na przeczytanie go w przyszłości.
No i te pragnienie poznania danego komiksu rodzi te wyrzuty sumienia "jeszcze nie czytałem, a słyszałem że to tak dobry komiks"

Ale ogólnie to 'niestety' podzielam opinię. Sam (mimo wszystko: 'niestety') mam duszę kolekcjonera w sobie.

Online ukaszm84

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #66 dnia: Pn, 06 Czerwiec 2022, 18:18:36 »
Bardzo ciekawy post.
Trafne porównanie, ale wydaje mi się, że jest pewna drobna różnica, która być może ma znaczenie w tej kwestii, a mianowicie: oryginalne przeznaczenie danego produktu.
Figurki praktycznie z założenia są przeznaczone do stania na półce / kolekcjonowania.
Natomiast komiksy, tak jak książki, jakkolwiek by na to nie patrzeć z założenia są wydawane z myślą o ich "czytelnikach".
Jeśli kupujesz i nie czytasz to gdzieś tam u większości ludzi tli się w głowie myśl, że "nie wykorzystałeś" tego co kupiłeś.
Myślę, że to trochę prostsza sytuacja niż dla 'normalnych' ludzi. W takiej sytuacji, jakbyś zrobił sobie jakąś gigantyczną rezydencję pałaco-bibliotekę, w której zbierałbyś dziesiątki tysięcy pozycji, to nikt kto by chciał obejrzeć Twoją kolekcję nie zadałby głupiego "przeczytałeś to wszystko?"
Natomiast, jeśli żyjesz jak 'normalny' człowiek, to gdyby ktoś się ciebie spytał patrząc na twój zbiór, czy przeczytałeś tę pozycję czy tę, to większość ludzi odpowiedziałaby pewnie "JESZCZE go nie czytałem", zostawiając mimo wszystko furtkę w głowie na przeczytanie go w przyszłości.
No i te pragnienie poznania danego komiksu rodzi te wyrzuty sumienia "jeszcze nie czytałem, a słyszałem że to tak dobry komiks"

Ale ogólnie to 'niestety' podzielam opinię. Sam (mimo wszystko: 'niestety') mam duszę kolekcjonera w sobie.

To wszystko prawda, całkowicie się zgadzam. W moim przypadku komiksy / książki kupuję całkowicie z zamiarem przeczytania i wśród tych, które posiadam zdecydowaną większość przeczytałem. Ale jednocześnie nie mam żadnych wyrzutów sumienia jeśli akurat czytam mniej, a kupuję tyle samo co zawsze i nie nazywam tego kupką wstydu bo nie wiem czego niby miałbym się wstydzić. Jednocześnie poza tą główną funkcją (czyli czytaniem) bardzo lubię książki / komiksy jako przedmioty fizyczne, estetyczne. Lubię jak są dobrze wydane, jak są z jakimś pomysłem postawione na półkach, podobają mi się jako element wystroju. Aspekt stricte kolekcjonerski, że chcę mieć czegoś komplet i cieszę się, że mam coś co może niewielu ludzi ma, jest u mnie na najdalszym miejscu z tych trzech, choć jakoś tam w tyle głowy czasem się tli.

Gdyby każdy miał nieograniczone zasoby i miejsce to by i wyrzutów sumienia nie było, że zamiast coś dziecku to znowu te obrazki, które zawalają kolejne wolne miejsce w chałupie...

No to kwestia priorytetów, jeśli ktoś wydaje na hobby albo ostatnie pieniądze albo przez kupno komiksów coś zawali (kupno czegoś dla dziecka, jakieś kwestie "życiowe") to nie jest to moja sprawa, ale mi do takiego podejścia jak najdalej.

Offline rekinn

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #67 dnia: Wt, 07 Czerwiec 2022, 00:34:06 »
O, ktos odkopał temat! Pisałem tu, we wrzesniu 2020, ze przestaję kolekcjonowac komiksy i z zadowoleniem musze przyznac, że do tej pory udało mi się wytrwać. Sprzedałem znaczną większosc, co ja mówię, no prawie wszystkie komiksy. I z biegiem czasu mogę z całą pewnoscią stwierdzić, że zbieractwo (nie czytanie!) było moim nałogiem. Kupowałem, wydawałem forsę, sledziłem co wychodzi, bałem się, że wykupią. No paranoja. Może to dziwnie zabrzmi, ale jak nie mam na głowie komiksów, czuję się dużo, duuuuuuużo lepiej. Nigdy bym wczesniej nie pomyslał, że zbieractwo może miec na mnie tak negatywny wpływ psychicznie.

Jeszcze mam troszkę do sprzedania, ale już bardzo niedużo. Góra 6 lub 8 komiksów do opchnięcia. A zostawiam sobie około 20 komiksów z tych czy innych powodów. Ale kto wie, czy i ich się nie pozbędę jak mnie cos najdzie. XD

Każdemu polecam. Wiem, że to tak głupio, bo to forum komiksowe, ale dla mnie kupowanie (nie czytanie!) było jak fajki, albo alkohol. I jeszcze wyrzuty sumienia, że kupuję, a leży i nie czytam. Totalna ulga.

Paradoksalnie, czytam teraz znacznie więcej komiksów, tyle, że na komputerze: mangi i czasem jakies europejskie / amerykanskie na stronach internetowych, gdzie zapewniają takie zasoby. Gdy chciałem kiedys czytac komiks papierowy, to musialem usiasc, przygotowac się i tak dalej i tak dalej. Zabierałem się za to jak pies do jeża. Na kompie jakos idzie to tak rach ciach i przeczytane. Nie wiem,  może dla mnie to kwestia, że takie czasy i tak wsiąkłem w użytek kompa.

A na forum zaglądam prawie codziennie, ale głównie do tematu: "nasze kolekcje komiksowe", bo mimo wszystko dalej uwielbiam patrzec na ładne kolekcje; zwłaszcza jestem fanem SmutnegoDrona. :D Ale jak pomyslę, że znów miałbym sam zbierac, to mam dreszcze ze strachu. XD

Offline Pan M

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #68 dnia: Wt, 07 Czerwiec 2022, 04:30:51 »
Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest... czytać na bieżąco to co się kupuje, ewentualnie kiedy urośnie sporo zaległości ograniczać, robić mniejsze zakupy i czytać przede wszystkim regularnie to cię kupuje, by uniknąć sytuacji typu "mam 600 nieprzeczytanych komiksów na półkach", bo to już istotnie patologia. Jeżeli nie ma się czasu na czytanie przy równoczesnym kupowaniu to najlepsza pora przewartościować to wszystko, przeorganizować czas etc. aczkolwiek ja sam nie wyobrażam sobie przewartościowania to w ten sposób, ze przestaje kupować komiksy w ogóle. Chociaż ja nie mam tych 600 nieprzeczytanych i zarazem zakupionych komiksów  :D

Co do cyfry. Wielu na tym forum się nią brzydzi, ale sam osobiście korzystałem z Comixology dopóki amazon nie zarżnął tej fajnej usługi. Na szczęście pozostaje jeszcze Marvel Unlimited. Czytanie na pc i tablecie absolutnie mnie nie odrzuca, ba też ma swój klimat. Ostatecznie to też jest komiks co prawa nie fizyczny, ale to mnie nie zraza, bo liczy się obcowanie z samym medium a nie wyłącznie fetysz papieru. Podobnie mam z grami video, cyfrowe wydania w ogóle mnie nie bolą, ważne jest, że po prostu mogę zagrać w grę.

BTW Co do analogii komiksów do figurek mam to samo zdanie co Wojtast. Jasne można kupować ten sam zeszyt dla różnych wariantów okładkowych, komiksy mają mocny aspekt kolekcjonerski ale prawdę powiedziawszy to jednak to medium ma przede wszystkim wymiar fabularny. Dla mnie kuriozalnym jest zbieranie komiksów, żeby sobie tylko postały i chyba potrafię to zrozumieć jedynie jak ktoś chorujący na nadmiar gotówki  ma taki kaprys, chociaż nadal totalnie nie czuję w ogóle abym mógł sam w coś takiego brnąć .

Offline Gazza

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #69 dnia: Śr, 08 Czerwiec 2022, 11:09:01 »
Mam podobnie z grami video - nie kupuję na płytach, ale to głównie z wygody. Niestety w przypadku komiksu pozostaję ortodoksem i fetyszystą papierowego wydania. Historia historią, ale liczy się dla mnie również ta fizyczna materialna otoczka - zapach farby, dotyk papieru i dobra prezencja na półce 😉
Ograniczam się z zakupami od dawna. Z miesiaca na miesiąc kupuję mniej. Tylko przemyślane zakupy. Sprzedaję sporo. Zostają tylko te warte ponownej lektury.
Problem mam tylko z zeszytami z USA - z tego (okładki) ciężko mi się wyleczyć. Tak, wiem - choroba. 🙂

Offline Piterrini

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #70 dnia: Cz, 09 Czerwiec 2022, 15:26:43 »
Dwa lata temu w tym temacie pisałem taką oczywistość:
(...) osobiście kupuję głównie aby posiadać (...)
I na 2022 wcale niemało z tego co chcę posiadać już mam, z kolei niedawno w innym temacie wskazałem:
(...) nie dam rady zapoznać się nawet z tym co już na półkach postawiłem (...) może przeczytam, może nie przeczytam, ale wiem że w każdej chwili mogę jeśli zechcę (...) Może faktycznie czas to ukrócić (...)
Nie zwróciłem wtedy uwagi na to, ale jak jeszcze 2 lata temu kupowałem komiksy w miarę regularnie, tak teraz tylko okazjonalnie (w oferty sklepów w zasadzie nie zaglądam, a portale typu allegro czy olx ostatnio tylko utrudniają zakupy...), pewnie nie przestanę więc kupować komiksów całkowicie, ale że już teraz ma to inny charakter niż kilka lat temu, to spodziewam się po prostu kolejnych zmian w częstotliwości zakupów... Porównałbym może do czegoś takiego - kiedyś jadałem bułki, teraz jadam chleb, z tym że wciąż czasem bułki kupuję, mimo że niby przestałem to robić :)
No i dla mnie prawidłowiść wynikająca z pierwszego cytatu u góry:
(...) jakbym chciał tylko przeczytać, to skorzystałbym np. z biblioteki.
Mimo że czytam tylko papierowe wydania, to w ostateczności jest też internet, czyli dostęp do komiksów jest (a jak nie będzie internetu i bibliotek, to będą też większe problemy niż brak dostępu do komiksów :) ), także znów kupowanie = chęć posiadania, z samym czytaniem korelacja jest bardzo luźna :)

Dodatkowe czynniki jakie mają wpływ na zmniejszenie częstotliwości zakupów to selekcja moja i wychodzenie wydawnictw z ofertą mniej "musiszmieciową" (np. TK [Egmont] na KW mówił, parafrazując, że to co wydać "należało" wydali, teraz sięgają po "drugą linię"). Chociaż wciąż jest masa rzeczy niewydanych, które i ja chciałbym w jakiejś perspektywie czasu na półce mieć, to nowowydawane premiery na polskim rynku ustępują poziomem wielu tytułom już wydanym (w okresie "nadrabiania" wieloletnich "zaległości" jakie były, a może wciąż są na naszym rynku komiksowym), a że pojemność półek i czas jaki mamy na czytanie komiksów nie są nieograniczone, to przynajmniej ja kiedyś stop muszę powiedzieć. Drugi czynnik to oczywiście ceny - znów sparafrazuję TK: jeśli wydawanie takich czy innych komiksów przestanie być opłacalne (tj. jeśli klienci nie będą kupować), to po prostu te komiksy wydawane nie będą. Prosta i oczywista zależność, o ile kibicuję różnym inicjatywom wydawców (szczególnie tym, którzy wydają tanio i o szerokiej dostępności), to ostatecznie kupuję dla siebie, nie z troski o kondycję rynku. Cenowo komiksy już dotykają postrzeganego przeze mnie sufitu (np. komiksów powyżej 100zł nie kupuję [chociaż pewnie zrobię wyjątek dla World's Greatest Superheroes malowanego przez Alexa Rossa], a nawet tpb z okładkową ceną 40zł przestają być cenowo atrakcyjne - już wyjaśniam na szybko - kiedy wszystko wokół drożeje, to budżet na komiksy topnieje, to że cena np. kolekcji kioskowych nie rośnie [a przy obecnej inflacji wręcz maleje] to niewiele zmienia, bo komiksowy budżet się nie zwiększa...) a część już ten sufit przekracza. Miało być "im grubsze tym tańsze", ale w coraz większej ilości przypadków wydaje mi się, że prawidłowość ta nie miałaby przełożenia, tak jak wydawanie więcej = taniej, był boom komiksów (przynajmniej superhero) i co - udało się ceny utrzymać przez całkiem długi czas, no to jest plus, ale to co się teraz dzieje... Może sprzedaż znacząco siadła, tylko nikt się nie przyznaje? Nie wiem, za dużo niewiadomych więc może tak to zostawię...

Jak to będzie wyglądać w przyszłości? Dla mnie najbardziej prawdopodobny wydaje się rozwój w kierunku dostępu elektronicznego i wydawania na papierze dla wąskiej grupy odbiorców tj. dla osób chcących właśnie "posiadać" (i skłonnych wydać na komiks znacznie więcej niż obecnie). Chciałbym aby w tym kierunku to nie szło, ale chyba widać z perspektywy ostatnich lat jak czynniki polityczno-społeczne wpływają na wszystko wokół, no i jak na to reagują sami rządzący - przyglądając się cenom, tutaj cenom np. papieru, i nie robiąc nic dla poprawy sytuacji pewne jest tylko jedno - ceny będą rosnąć i nikt z tym nic nie zrobi (spytacie - co zrobić? Nie wiem, jakbym wiedział, to nie pisałbym na forum...). Nie może być o polityce, ale jedno zdanie - na świecie dążyliśmy do spójności i współzależności, same plusy, do czasu... Nieprzemyślane podejmowane naprędce decyzje rządzących spowodowały, że "domino" poleciało i nie sposób go na nowo ustawić, na jednego co próbuje układać przypada kilku (lub więcej), którzy tylko się przyglądają (a niektórym klocki w ogóle spadły ze stołu...).

To co piszę odnośnie zmiany modelu sprzedaży jest generalnie łatwe do wyobrażenia - tak działają wydawcy fizycznych nośników np. filmów - wiadomo że streamingi są obecnie 'górą', ale nie zastąpią w jakości i ogólnym odbiorze wydania fizycznego, przy tym miłośników tego typu wydań jest coraz mniej, ale wciąż jest to na tyle liczna grupa, że wydawcy dobrze sobie radzą (mam na myśli takich wydawców/dystrybutorów jak Arrow czy Criterion). Filmy są wydawane w limitowanym często do kilku tysięcy sztuk nakładzie (na cały świat), z komiksami wyglądałoby to inaczej, bo jednak piszę o komiksach po polsku, ale to nie różniłoby się specjalnie od obecnych modeli dystrybucji, jedynie selekcja tytułów do wydania byłaby bardzo restrykcyjna. Więc ceny w górę, zawężona oferta papierowa i wprowadzenie platform do czytania komiksów po polsku (współpraca wydawnictw oryginalnych typu Marvel czy Glenat z takim np. Egmontem). Jeśli są miłośnicy figurek płacący setki złotych za coś co obejrzą, postawią na półce i stoi, to tak samo komiksy są/mogą być traktowane. Smutne że to zamknęłoby całkowicie segment 'najtańszy' (który i tak od czasów końca Mandragory kuleje, albo inaczej - jest taką 'fatamorganą' :D ), no i też byłoby to nieco sprzeczne z obecną strategią np. Egmontu tj. skupienie na ofercie komiksów dla dzieci (chociaż tutaj pewności nie mam jakie są cele dalekosiężne, może cele w tym momencie są krótkoterminowe?)... Odnoszę się do Egmontu, bo mimo sympatii do mniejszych wydawców - jeśli dla kogoś wydawanie komiksów jest głównym źródłem dochodu, to logiczne że jak spadnie popyt na komiksy mniejsi wydawcy nie będą utrzymywać etatów, opłacać składek itp. dla znikomego zysku z kilku wydanych w ciągu całego roku tytułów :(

Czyli co - mniej kupowania, więcej czytania komiksów... i o komiksach :) A na marginesie - mam podobne odczucia do:
(...) ostatnio na forum zaglądam coraz mniej chętnie.... Całe szczęście, że w ogromie spamu, jeszcze od czasu do czasu pojawiają się merytoryczne wypowiedzi (np.: Bo chodzi o to, żeby plusy nie przesłaniały nam minusów - sezon drugi, i przepiękne posty choćby ostatnio Skandalisty czy Nawimara).
Gdyby nie to, że loguję się kiedy coś piszę, nie kiedy czytam, to dawałbym chłopakom na bieżąco "lubię to", bo jak na ironię, na forum komiksowym dobrze przeczytać czasem o komiksach :P

Offline Kandor

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #71 dnia: Cz, 09 Czerwiec 2022, 15:50:24 »
Kiedy umrę ;D

« Ostatnia zmiana: Cz, 09 Czerwiec 2022, 15:58:20 wysłana przez Kandor »

Offline sum41

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #72 dnia: Cz, 09 Czerwiec 2022, 16:19:34 »
Kiedy zlikwiduja papier i beda kazali czytac na ipadach :D
Nadciaga  potezne zagrozenie gorsze niz pstrykniecie Thanosa - to MALPIA OSPA ! ! !

Offline Wesol

Odp: Kiedy zamierzacie przestać kupować komiksy?
« Odpowiedź #73 dnia: Cz, 09 Czerwiec 2022, 20:21:54 »
Nigdy nie przestanę kupować , bo komiksy towarzyszą mi przez całe życie i dają niesamowitą radochę i relaks. Mam swój miesięczny, ruchomy budżet 300-400 zł i tego się trzymam, na więcej pozwalam sobie przy okazji Komiksowej Warszawy czy MFKiG. Mógłbym kupować więcej ale nie widzę w tym sensu bo i tak nie wyrabiam z czytaniem na bieżąco , plus lubię wracać do ponownej lektury tego co już mam i odkrywać je na nowo.