Autor Wątek: Megatron - komiksy i nie tylko  (Przeczytany 4854 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bibliotekarz

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #15 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 11:58:21 »
Uważam za pomówienie (mam nadzieję, że niecelowe), że plansze do tej serii powstają w pośpiechu i są gorsze niż inne komiksy wykonujących je rysowników.
Doceniam, że masz swoje zdanie i wyrażasz swoją opinię, czasami jednak warto skonfrontować to z rzeczywistością i dokonać uczciwego zestawienia, przed wygłoszeniem swojej oceny.
Po co ten dym? Zdecyduj się czy "doceniasz" moje zdanie czy jednak chcesz je zdyskredytować tekstami o "pomówieniach" i "nieuczciwości".
Będziesz mi próbował wmówić, że Adler ślęczał nad Martwą wodą tworząc wysmakowane kadry? A masakry zombie na stronach 22-23 nie potrafię docenić, bo za mało widziałem?
Nie, to nie są ilustracje, po których widać, że rysownik przykładał się do pracy.
Za jaki świat zginął Tony Stark?

Offline turucorp

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #16 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 12:15:40 »
Nie, nie, nie, nie zrozumiałeś (i w dodatku błędnie odbierasz ton mojej wypowiedzi).
Adler tak po prostu teraz rysuje, jedyny komiks, który dłubie mozolnie, to jego autorski album, do którego jedną planszę robi rok czasu. W Wydziale przykłada się do pracy, ale robi to w technice, której bliżej do tego co rysuje w konceptach do Cyberpunka (i zdecydowanie precyzyjniej niż w Lust Boat).
A skoro generalizujesz, to robisz to w sposób zdecydowanie krzywdzący dla Budziejewskiego, Pawlaka, Klimka, Owedyka i Kaczmarczyka. Uważasz, że oni też „poszli na skróty”?

Offline Megatron

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #17 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 12:25:29 »
Turucorp robi dokładnie to czego autor nie powinien. Każdy odbiorca ma własne zdanie i koniec. Przeczytaj co ludzie myślą o W7, zanotuj powtarzające się pochwały czy nagany, daj nowy jeszcze lepszy zeszyt zamiast zrażać odbiorców do własnego projektu. Zadbaj o reklamę pokazując co sam widzisz i naprawiasz względem poprzednich zeszytów, aby pokazać rozwój. Każda seria zmienia się w czasie.

Bibliotekarzu dzięki za poprzedni komentarz. Nie odnosiłem się, gdyż praktycznie wszystko co napisałeś nie wymaga uzupełnienia.

Offline turucorp

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #18 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 12:52:04 »
Oj tam „nie powinien”.
Mamy 21 wiek, epokę natychmiastowej interakcji, nikt nie musi czekać na jakieś spotkanie autorskie czy wywiad, żeby dowiedzieć się o jakiś fragmentach niuansów związanych z powstawaniem komiksu.
Tworzymy nowe schematy komunikacji między twórcami i odbiorcami, niestety cały czas siedząc mentalnie w schematach zachowań z poprzedniej epoki.
To bolesny i skomplikowany proces, ale nie da się go zatrzymać, nawet jeżeli obie strony będą udawać, że autorzy są bytem odrębnym, któremu „nie wypada” wchodzić w tak daleką interakcję z odbiorcami.
Czy jako użytkownik forum mam udawać, że nie widzę takich zarzutów?
A może powinienem się usunąć z tego forum?
Ja nie wiem, wiem jedynie, że wielu twórców komiksów uznało, że obecność na forum jest dla nich zbyt niebezpieczna i właściwie zbędna, a nawet potencjalnie szkodliwa.
Nie do końca zgadzam się z takim podejściem, chociaż mam świadomość, że mogę się mylić, i że autorzy powinni pozostać bardziej enigmatyczni, bo wtedy są pozornie mniej kontrowersyjni i czytelników nie dręczą żadne dylematy.

Offline Megatron

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #19 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 13:31:50 »
Do czwartej klasy liceum nie przeczytałem żadnej książki, gdyż o lekturach nie można źle mówić. Potem znalazłem swoją ścieżkę, odkąd nikt mi nie mówił co i jak mam odbierać. Twoim zadaniem jest wyluzowanie :) Bez tego przynosisz sobie odwrotny skutek.

Wszedłeś tu, pewnie przeczytałeś i moją opinię. Na fotce nie leżą kolejne numery, a to znaczy że jestem niezdecydowanym odbiorcą. Co sprawia, że wracam? To że seria ma przebłyski. Bibliotekarz też ma rację. Połóż obok siebie żywą i martwą wodę. Te okładki dzieli przepaść. Czy to przekreśla serię.. absolutnie nie, ważne jest jedynie to co potraficie wykręcić w przyszłości, a parokrotnie było widać że zespół ma możliwości.

Offline turucorp

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #20 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 15:58:52 »
Nie ogarniam koncepcji oceny jakiegokolwiek komisu na podst. okładki (szczególnie limitowanej), ale masz rację, niepotrzebnie się tutaj wypowiadam, szczególnie wiedząc jaki jest Twój stosunek do moich wpisów.
Miłej lektury, nawet jeżeli są to jedynie pojedyncze zeszyty.
Jeśli coś złego, to nie było to moją intencją.
Pozdrawiam.

Offline Eguaroc

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #21 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 16:47:59 »
Łatwiej by było, gdybyś nie dopisywał sobie do każdej wypowiedzi kogoś innego podtekstów i dziesiątego dna, którego w nich nie ma.

Wystarczy w jakimkolwiek miejscu na forum choćby minimalnie negatywnie wspomnieć o tych komiksach, żebyś poczuł się wywołany do tablicy i zaczynał z każdym wdawać się w polemikę, przy okazji dokładając do wypowiedzi czytelnika drugie tyle treści, której w niej nie było. Przyjmij na klatę, że komuś coś się nie podoba i idź dalej, możesz z tych wypowiedzi coś wyciągnąć lub nie, ale nie jest rolą twórcy odpowiadać na każdą OPINIĘ (która z zasady jest subiektywna), że coś jest słabe (lub średnie, lub niezłe, jak zwał tak zwał) w stylu "nie, bo ...". Ocena dzieła należy do odbiorcy, a zachowujesz się, jakby ktoś cisnął po tobie personalnie, jeśli tylko napisze coś niepochlebnego o W7. Serio jest to męczące.

Offline Władca Murów

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #22 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 16:52:41 »
Oj tam „nie powinien”.
Mamy 21 wiek, epokę natychmiastowej interakcji, nikt nie musi czekać na jakieś spotkanie autorskie czy wywiad, żeby dowiedzieć się o jakiś fragmentach niuansów związanych z powstawaniem komiksu.
Tworzymy nowe schematy komunikacji między twórcami i odbiorcami, niestety cały czas siedząc mentalnie w schematach zachowań z poprzedniej epoki.
To bolesny i skomplikowany proces, ale nie da się go zatrzymać, nawet jeżeli obie strony będą udawać, że autorzy są bytem odrębnym, któremu „nie wypada” wchodzić w tak daleką interakcję z odbiorcami.
Czy jako użytkownik forum mam udawać, że nie widzę takich zarzutów?
A może powinienem się usunąć z tego forum?
Ja nie wiem, wiem jedynie, że wielu twórców komiksów uznało, że obecność na forum jest dla nich zbyt niebezpieczna i właściwie zbędna, a nawet potencjalnie szkodliwa.
Nie do końca zgadzam się z takim podejściem, chociaż mam świadomość, że mogę się mylić, i że autorzy powinni pozostać bardziej enigmatyczni, bo wtedy są pozornie mniej kontrowersyjni i czytelników nie dręczą żadne dylematy.

Śmierć autora – esej teoretycznoliteracki Rolanda Barthes'a, opublikowany w 1967 roku[1], a zarazem postulat nawołujący do nieodczytywania tekstu literackiego przez pryzmat tzw. intencji autorskiej. W Polsce artykuł ukazał się po raz pierwszy w czasopiśmie Teksty Drugie w 1999 roku, autorem przekładu jest Michał Paweł Markowski.

W publikacji Barthes apelował, aby usunąć z dyskursu interpretacyjnego kategorię „autora”, rozumianą dotąd jako źródło niekłamanej wiedzy na temat prawidłowego odczytania dzieła[2]. Według badacza autor nie jest „ojcem” i „właścicielem” tekstu[3]. Stawiane często pytanie „Co autor miał na myśli?” uważał za bezzasadne, ponieważ w żadnym tekście nie jest zapisana intencja jego twórcy[2]. Jego zdaniem zjawisko braku autora w tekście ma dwa źródła: pierwszym z nich jest ustalenie strukturalistów dotyczące istnienia podmiotów nadawczych w utworze literackim (oraz sformułowanie zasady nieutożsamiania podmiotu utworu z autorem), drugim natomiast jest charakter literatury współczesnej, która według Barthes'a powraca do swoich pierwotnych korzeni – dlatego też należy zastąpić słowo „autor” słowem „skryptor”[1]. Jak sam pisze: Wiemy już dziś, że tekst nie jest ciągłą sekwencją słów, za którymi kryłby się pojedynczy, „teologiczny” sens (przesłanie Autora-Boga), lecz wielowymiarową przestrzenią, w której stykają się i spierają rozmaite sposoby pisania, z których żaden nie posiada nadrzędnego znaczenia: tekst jest tkanką cytatów, pochodzących z nieskończenie wielu zakątków literatury[4].

Pojmowanie literatury, jako intertekstualnej przestrzeni wypełnionej cytatami i nawiązaniami, jest charakterystyczne dla postmodernizmu[1]. Usunięcie kategorii autora przez Barthes'a jednocześnie podniosło rangę czytelnika, który stał się właściwym twórcą tekstu, poprzez interpretowanie go w trakcie procesu lektury[2].

Barthes już kilka lat później, bo w 1971 roku zrewidował swój postulat. W pracy pt. Sade, Fourier, Loyola pisze: Rozkosz tekstu niesie ze sobą również przyjacielski powrót autora. Powracający autor nie jest oczywiście tym, którego zidentyfikowały instytucje (...), nie jest to nawet bohater biografii. Autor, który wychodzi ze swojego tekstu i wchodzi w nasze życie, nie posiada spójności; jest prostą wielością „czarowań”, miejscem kilku zapamiętanych szczegółów, a oprócz tego źródłem olśnień powieściowych. (...). To nie osoba (cywilna, moralna), to ciało[5].

Esej Śmierć autora przyczynił się znacznie do zmiany tradycyjnych poglądów na podmiotowość wpływając (przede wszystkim jako punkt wyjścia) na współczesną refleksję teoretycznoliteracką poświęconą statusowi „ja” tekstowego[3].

Offline turucorp

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #23 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 21:58:55 »
@Eguaroc, nie obrazisz się, jeśli nie odpowiem na twoje zarzuty i pozwolę ci swobodnie tropić moje wpisy, które tak bardzo wywołują u ciebie zmęczenie?
Serdecznie pozdrawiam.

Offline Władca Murów

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #24 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 22:34:31 »
Turucorp po co takie dziecinne sprzeczki na tym forum urządzasz? Jesteś gość, wydałeś dobrze przez większość oceniany komiks, masz kontakt z czytelnikami na festiwalach, spełniłeś marzenia których nigdy mi się nie udało spełnić, a tracisz czas na jakieś uszczypywania na forum. Ciekaw jestem ile fajnych pomysłów w Twojej głowie by się zrodziło na kolejne historie w czasie tej pisaniny z kolegami.

Gdy będę miał okazję Cie spotkać, a pewnie będę gdy festiwale wrócą, przyniosę ziołową wyciszającą herbatę. Nie jakieś tanie badziewie, kupuje ją w specjalnym sklepie zielarskim. Usiądziemy i się napijemy. Ja Ci poradzę jak radzić sobie z emocjami, a Ty mi doradzisz jak zrobić postępy z wydaniem własnego komiksu. Obaj skorzystamy.

Pozdrawiam.

Offline turucorp

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #25 dnia: Cz, 01 Lipiec 2021, 23:03:44 »
@Damien, spokojnie, w czasie tej „dziecinnej sprzeczki” skończyłem wstępny konspekt kolejnego zeszytu Wydziału, dograłem pewne elementy związane z albumem dla WK, machnąłem planszę na zlecenie i zaliczyłem kilkugodzinną wycieczkę z rodziną po Kielcach, a zatem nie ma dramatu. Mam podzielną uwagę.
Herbaty nie przynoś, trzymam się świeżej dostawy hibiskusa prosto z Egiptu, ale na jakiś fest oczywiście zapraszam, osoby, które były ostatnio w Wawie czy Katowicach mogą potwierdzić, że jestem dostępny przez cały czas i nie gryzę  ;)

Offline Megatron

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #26 dnia: Pt, 02 Lipiec 2021, 09:35:18 »
Nie ogarniam koncepcji oceny jakiegokolwiek komisu na podst. okładki (szczególnie limitowanej), ale masz rację, niepotrzebnie się tutaj wypowiadam, szczególnie wiedząc jaki jest Twój stosunek do moich wpisów.
Miłej lektury, nawet jeżeli są to jedynie pojedyncze zeszyty.
Jeśli coś złego, to nie było to moją intencją.
Pozdrawiam.

To jest temat zakupowy, nie sądzisz chyba że znam już zawartość rzeczy którym cyknąłem foto po wypakowaniu. Okładki jak najbardziej mają wpływ na decyzję, nie każdy komiks znajdę w pirackim cbr żeby sobie przejrzeć.

PS. Rozmawiam, nawet kilka razy pochwaliłem Twoją działalność, nigdzie nie zasugerowałem, że masz tu się nie wypowiadać.

Offline turucorp

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #27 dnia: Pt, 02 Lipiec 2021, 13:39:04 »
To jest temat zakupowy, nie sądzisz chyba że znam już zawartość rzeczy którym cyknąłem foto po wypakowaniu. Okładki jak najbardziej mają wpływ na decyzję, nie każdy komiks znajdę w pirackim cbr żeby sobie przejrzeć.

PS. Rozmawiam, nawet kilka razy pochwaliłem Twoją działalność, nigdzie nie zasugerowałem, że masz tu się nie wypowiadać.

Luz  ;)
A Wydział, podobnie jak moje autorskie bazgroły jest piracony praktycznie na bieżąco, więc doceniam każdego kupującego.

Offline Eguaroc

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #28 dnia: Pt, 02 Lipiec 2021, 21:31:44 »
@Eguaroc, nie obrazisz się, jeśli nie odpowiem na twoje zarzuty i pozwolę ci swobodnie tropić moje wpisy, które tak bardzo wywołują u ciebie zmęczenie?
Serdecznie pozdrawiam.
Wiesz, są takie opcje na forum jak "Zobacz ostatnio wysłane wiadomości" czy "Nieprzeczytane wiadomości". Ale nie odpowiem na twoje zarzuty i pozwolę ci pozostać w swojej paranoi i swobodnie myśleć, że ktoś z zapałem tropi twoje posty.

Offline turucorp

Odp: Megatron - komiksy i nie tylko
« Odpowiedź #29 dnia: Pt, 02 Lipiec 2021, 22:41:47 »
Wiesz, są takie opcje na forum jak "Zobacz ostatnio wysłane wiadomości" czy "Nieprzeczytane wiadomości". Ale nie odpowiem na twoje zarzuty i pozwolę ci pozostać w swojej paranoi i swobodnie myśleć, że ktoś z zapałem tropi twoje posty.

Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że opcje, o których wspomniałeś są dostępne dla WSZYSTKICH użytkowników forum?
Co powoduje, że tak jak ty trafiasz na moje posty, tak samo ja trafiam na posty związane z komiksami, przy których pracuję?
A w konsekwencji mój imperatyw i uzasadnienie do zabrania głosu, jeżeli pojawiają się o nich skrajnie subiektywne lub zafałszowane opinie jest znacznie bardziej logiczny, niż twoje wyłapywanie moich wypowiedzi i odnoszenie się do ich treści?
Nie oceniam np. twoich lajków przy ścieku, który generuje część użytkowników forum w temacie o mnie, ale zastanawiam się, do czego ma prowadzić takie lajkowanie i jaki masz w tym interes, że wyrażasz aprobatę dla ich spamu?
I czy ta aprobata jest wynikiem innego rodzaju paranoi czy tylko czystą złośliwością?
Oceniasz innych samemu biorąc udział w takich zagrywkach?
Nieładnie panie kolego.