Autor Wątek: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha  (Przeczytany 64354 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Death

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #300 dnia: Cz, 31 Lipiec 2025, 10:20:14 »
Lipiec 2025:

Dla mnie piękny miesiąc, bo kupiłem tylko jeden komiks i od razu go przeczytałem. Kupiłem 1, a przeczytałem 17 komiksów.  ;D Plan naprawczy działa. :)
Drugi cykl W poszukiwaniu Ptaka Czasu jest równie dobry jak pierwszy, a na mocne zakończenia mogą ze sobą rywalizować. Piękna to była przygoda, choć twórcy się nie pieścili z bohaterami.


Kupiłem też jeden film, żeby zobaczyć go z chrześniakiem. Gdybym miał ułożyć ranking swoich ulubionych filmów animowanych, to ta adaptacja książki fantasy pt. The Princess and the Goblin napisanej przez George'a MacDonalda ponad 150 (!!!) lat temu byłaby zapewne w pierwszej dziesiątce. Film znakomicie wpisuje się w klimat lat 80. i 90., kiedy to nikt nie pieścił się z dziećmi i filmy były po prostu przerażające. Niestety w naszym pierwszym tłumaczeniu książkowym gobliny są koboldami, a w filmowej (jeszcze gorzej) chochlikami. Krwiożercze, przerażające stwory żyjące jeszcze głęboko pod kopalniami nazwane chochlikami. Niestety w DVD nie ma opcji wyboru angielskiego języka, ale polski dubbing jest przyzwoity, więc przeżyję już te chochliki. Jeden z filmów mojego dzieciństwa. Niech teraz kolejne pokolenie zobaczy, że filmy animowane miały kiedyś swoją mroczną stronę. :)


W kolejnym miesiącu z pewnością przyjdzie więcej, nawet jeśli nic nowego nie zamówię, bo Mandioca pewnie już wyśle pakiet pięciu zamówionych na początku stycznia komiksów, który jest opóźniony już o ponad 4 miesiące, a Gildia Hellspawna i Druidów.

Offline Castiglione

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #301 dnia: Cz, 31 Lipiec 2025, 12:57:59 »
Drugi cykl W poszukiwaniu Ptaka Czasu jest równie dobry jak pierwszy, a na mocne zakończenia mogą ze sobą rywalizować. Piękna to była przygoda, choć twórcy się nie pieścili z bohaterami.
Zachęciłeś ;)

Offline Alfman

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #302 dnia: Cz, 31 Lipiec 2025, 21:25:26 »
Lipiec 2025:

...przeczytałem 17 komiksów...


To jeszcze ile, 1520?   ;)

Żarty na bok. Ja nawet nie liczę, bo wyjdzie jeszcze lepiej  ;D

Offline Death

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #303 dnia: Cz, 31 Lipiec 2025, 21:30:37 »
Przeczytałem dzisiaj kolejne dwa komiksy, więc miesiąc kończę jednak na 19. :)
Nie, nie, one już były prawie wszystkie odjęte, potem przeczytałem jeszcze 3, więc aktualnie mam 1538 nieprzeczytanych komiksów. XD

Offline Death

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #304 dnia: Wt, 02 Wrzesień 2025, 15:12:24 »
Sierpień 2025.

O Młocie się rozpisałem w innym temacie. Każdy komiks Marcina Podolca cieszy, bo jeszcze nigdy nie czytałem od niego niczego słabego, obojętnie czy sam pisał scenariusz czy rysował do czyjegoś. Boże Narodzenie w Pradze to zaś książka scenarzysty trzech znakomitych tomów Aloisa Nebela, które ostatnio przeczytałem oraz albumu Przez noc z rysunkami Mahlera. Poza tym jestem miłośnikiem Czech.

W końcu nadrobiłem Egipskie księżniczki, którymi ostatecznie przekonał mnie do siebie Igor Barańko, praktycznie w połowie pierwszego tomu wiedziałem, że zamówię Mahabharatę. Oczywiście tak się wkręciłem w Egipt, że musiałem też kupić Cywilizacje z Lost in Time. Gwiezdny zamek to jedna z moich ulubionych serii ostatnich lat, Egmont mógłby zauważyć, że nie wydał jeszcze drugiego tomu pobocznej serii Ayrolesa, a coś mi się wydaje, że w najnowszym tomie głównej serii Alexa Alice te dwa komiksy się połączą. Oczywiście kupiłem dwa komiksy o średniowieczu, bo jak już wielokrotnie tutaj pisałem jestem mega fanem tego okresu.


Raven już przeczytałem, był w porządku. Taka tam superprodukcja z ładnym panem i antagonistą, która jest ewidentnie wzorowana na Kriss de Valnor. Ewidentnie. Hellspawn to najbardziej intrygujący ze wszystkich Spawnów.

Super, że Witold Tkaczyk robi dodruki starych numerów. Dzięki zakupowi AQQ 1-6 brakuje mi już tylko pięciu numerów.

Trochę się zawiodłem na Robociźnie, bo Grzegorz Janusz przyzwyczaił mnie to genialnych krótkich form, a tutaj takiej nie znalazłem, były najczęściej niezłe. Tesla to świetny komiks, ale nie tak dobry jak Zdarzenie. Nie mniej jednak poczytałbym kolejne komiksy Świdzińskiego o naukowcach. Dobrze mu wychodzą. Jak tylko zacząłem czytać tego Usagiego, to już wiedziałam, żeby coś jest nie tak, bo Usagi dziwnie się wysławia, tak bardziej zajeżdża językiem stylizowanym na jakiś stary. Nie chcę napisać, że to złe tłumaczenie, ale od razu poznałem, że to już nie Grzędowicz.

Mam już wszystkie tomy Lucky Luke'a wydane w Polsce, a do przeczytania zostały mi zaledwie dwa. :) W bawełnie jest bardzo dobry jako całość, a Arka Bzika jest trochę słabsza, ale potem wjeżdża zakończenie i to jedno z najlepszych zakończeń w historii serii Lucky Luke, może nawet najlepsze. A już na pewno moje ulubione. Proszę o więcej.


W nowych Thorgalach jest potencjał, ale Yann ma totalnie wywalone na research z tomów Van Hamme'a.

Wczesne średniowiecze i kryminał? Brzmi dobrze. Ale wahałem się czy kupić. Dwie osoby bardzo mi polecały ten komiks, no to mam.

Zacząłem kilka tygodni temu moją przygodę z Aldebaranem. Najpierw przeczytałem właśnie Aldebaran, był fajny, choć Leo czasem męczył bułę w dialogach i trochę wkurzające były nastolatki i ich miłostki. Potem była Betelgeza i jest pod tym względem znacznie lepsza, Leo poprawił narrację, a postacie dojrzały i przestały wkurzać. Ale najlepsze w tych komiksach i tak jest przedstawienie światów, głównie pomysłowej fauny. Czujesz, że tam jesteś. Niedługo się zabiorę za Antares, a kupiłem sobie już kolejny integral, żeby mieć zapas.

Wiadomo, że wolałbym co roku (jak równie dobry Mieszko) lub przynajmniej co dwa lata dostawać kolejny tom z serii Lux in Tenebris, ale pięknie narysowane streszczenia z historii Polski też kupuję, bo Hubert Czajkowski pięknie rysuje.


W sierpniu przeczytałem 52 komiksy, a kupiłem 24. I nie wydaję na kulturę kasy ponad to co mam z jej sprzedaży. Plan naprawczy działa. Ale we wrześniu jest Łódź i ja nie wiem jakie fikołki robić, żeby trzymać się tego planu. :D
« Ostatnia zmiana: Wt, 02 Wrzesień 2025, 15:15:08 wysłana przez Death »

Offline PabloWu

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #305 dnia: Wt, 02 Wrzesień 2025, 20:20:36 »
Nie ma sensu fikołkować, uwzględnij w planie wrzesień jako miesiąc rozpusty i po temacie, jeden taki w roku powinien być  :)

Offline Death

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #306 dnia: Wt, 02 Wrzesień 2025, 20:32:46 »
No, ale ja już miałem w tym roku kilka miesięcy rozpusty. W ogóle ostatnie lata to była jedna wielka rozpusta.  ;D

Offline JanJ

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #307 dnia: Śr, 03 Wrzesień 2025, 09:19:16 »
A kto tłumaczył UY?

Offline Death

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #308 dnia: Śr, 03 Wrzesień 2025, 11:28:06 »
Chyba Marek Starosta. Nie przetłumaczył źle tylko inaczej. Od razu rzuciło mi się to w oczy i sobie popatrzyłem na stopkę. W pewnym momencie Usagi użył jakiegoś dziwnego wyrazu, a samuraj, który był takim jakby szefem straży u głównego antagonisty ładnie się wyrażał, takim stylizowanym językiem.

Offline Death

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #309 dnia: Wt, 30 Wrzesień 2025, 15:49:39 »
Wrzesień 2025, część 1: MFKiG.

Ongrys znowu przywiózł przedpremierowo do Łodzi nowy tom jednej z moich ulubionych serii czyli Jonathana. Tym razem w środku są dwa albumy i bardzo dużo dodatków.

Udało mi się otrzymać wrys Artura Biernackiego. Uwielbiam jego styl. Dwa tomy Hexenberg były bardzo fajne, Kurhan na przylądku przyjdzie jak Lain wydrukuje Tablicę Wenus, a teraz wydano Dwa światy/Czarownicę. Zapytałem o kolejne plany i niebawem jest szansa na wydanie dwóch zupełnie innych komiksów niż do tej pory, a szkoda, bo takie właśnie klimaty typu groza, horror, jakieś kurhany, czarownie, to jest to co lubię i świetnie się sprawdza w stylu Biernackiego. Jeden ma być dla dzieci, a drugi...to będzie porno... Niezły rozstrzał. :) I jeszcze będzie szorciak w magazynie Smak, który wyjdzie z okazji komiksowego festiwalu w Sanoku.

Kupiłem też specjalne wydanie najnowszego tomu Opowieści Grabarza. Album ma z tyłu dodatkowe ponad 20 stron szkiców, dodano do niego nalepki oraz losowy znaczek pocztowy z jednym z bohaterów i kolekcjonerską grafikę.  Całość zapakowano w ozdobioną nalepką brązową kopertę i zaklejono. Dlatego przed zakupem nie ma możliwości wybrania sobie znaczka i grafiki. Wylosowała mi się szczęśliwie świetna wariacja na temat świętego Jerzego i smoka.



Bardzo lubię serię Beletrystyka, a jakoś za każdym razem jak już miałem ułożony koszyk na Gildii akurat znikał najnowszy dziesiąty zeszyt. W końcu udało mi się kupić w sobotę na stoisku autora. Ale, żeby było śmiesznie, to spóźniłem się na zakup komiksu o ogródkach działkowych. Na spotkaniu z sympatyczną parą autorów okazało się, że z Wrocławia przyjedzie przesyłką konduktorską kolejna partia komiksu, więc pierwszy zeszyt nowej serii nabyłem w niedzielę. I wpadły autografy. No i super. :)


Klasycznie wpadł też najnowszy zeszyt z serii Wydział 7. A o znakomitej wariacji na temat Drakuli już pisałem w osobnym poście. :)
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/jakie-komiksy-wlasnie-czytacie/msg330375/#msg330375

Buty Aleksandry Spanowicz na podstawie opowiadania Bolesława Leśmiana pt. Jan Tajemnik. Album wyszedł w 2007 roku, a kilka lat później wybrałem się we Wrocławiu na wystawę Czas na komiks, gdzie wisiały między innymi malarskie plansze z Butów i już wiedziałem, że kiedyś muszę to przeczytać. I tak mijały lata i o albumie zapomniałem. Ale całkiem niedawno zacząłem tego szukać na OLX i Allegro. Ale udało się kupić dopiero na stoisku w Arenie. Nigdy wcześniej ani później nikt nie wydał w ten sposób komiksu. Album został włożony do bibuły z motywem z komiksu i kartonowego pudełka oraz przewiązany sznurówką. Niestety w moim egzemplarzu sznurówki brakuje, ale za to mam rysunek z autografem i dedykacją...dla Ewy z 2008 roku. :) Ktoś go oddał do antykwariatu.





Rodrigues to jest super ziomek. Pamiętał jak płakałem, że do mojej edycji kolekcjonerskiej Syberii 3 dodano komiks po francusku, a nie po polsku, o czym już nawet ja zapomniałem i ogarnął mi polską wersję. Uwielbiam Syberię i Sokala, więc skorzystam z okazji i się wypłaczę, że Lost in Time nie ma w planach kolejnych po Aquarice albumów tego twórcy. Chyba nie sprzedają się zbyt dobrze. A bardzo chciałbym przeczytać chociażby trylogię KRAA. Do tego przedsmak komiksowego magazynu szykowanego na Sanok. Podobno magazyn będzie miał około 200 stron. :)
« Ostatnia zmiana: Wt, 30 Wrzesień 2025, 15:52:11 wysłana przez Death »

Offline Death

Mandioca i wrzesień
« Odpowiedź #310 dnia: Pt, 03 Październik 2025, 14:52:24 »
Właśnie odebrałem Mandiokę. Bardzo duże pudło, ogrom wypełnienia, albumy wydane tak, że cmok cmok. Tylko tych zakładek szkoda, bo za każdym razem jak już w końcu przyszły, to były bardzo fajne i je lubiłem.








A jeszcze zapomniałem, że miałem wrzucić resztę komiksów z września. :)








Offline Death

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #311 dnia: Pt, 31 Październik 2025, 10:53:04 »
Październik 2025:
To jeszcze wrześniowe, ale zapomniałem wrzucić tego gratisa, którego dostałem od Mandioki.


Na festiwalu w Gliwicach kupiłem Jeronimusa z ładniejszą okładką w lepszej cenie (120 zł) niż na Gildii jest zwykła. Także dobry interes.


Reszta stuffu z Gliwic + dostałem od kumpla Wędrowca z tundry i dwa Znakomiksy. Latawiec kupiłem na stoisku Celulozy (tutaj czekam na kolejne Postapo i dodruk tego zbiorku opowiadań, bo jeszcze nie miałem okazji przeczytać, a cztery tomy głównej serii i ten dodatkowy z rysunkami Karpowicz są super). Kopistę kupiłem na stoisku Losu kraba, bardzo kibicuję temu wydawnictwu, w tym roku kupię od nich jeszcze Galapagos, a Eternauta to będzie ten moment przełomowy, jak zrobią to dobrze, to zyskają duży szacunek na komiksowej dzielni. Niczego sobie komiksy o mieście Gliwice kupiłem w muzeum, zauważyłem je, kiedy już wychodziłem. W szafce już nie mieli, musieli mi wyciągnąć egzemplarz z gablotki. Jak coś to mają na stanie:
https://muzeum.gliwice.pl/pl/nasza-ksiegarnia/produkt/niczego-sobie-komiksy-o-miescie-gliwice



Zamówienie ze strony wydawnictwa Lost in Time.


Gildia:



Pierwszy numer grubego magazynu (160 stron!) wydanego przez naszych forumowych ziomeczków Lyricstofa i Rodriguesa.


Miła pani z krakowskiego wydawnictwa Znak napisała do mnie czy chciałbym zrobić unboxing :D , to znaczy napisać recenzję nowej książki Marka Krajewskiego. No pewnie, kiedyś bardzo lubiłem jego książki i chciałem wrócić do tego świata, tym bardziej że ta nowa nawiązuje do najstarszych powieści autora. :) Przyszła 3 tygodnie przed premierą, przeczytałem, napisałem, wydawnictwo nawet użyło cytatu z mojej recenzji, żeby reklamować książkę w dniu premiery, generalnie wszystko ładnie, pięknie i miła atmosfera. Zupełnie inna niż w przypadku recenzji komiksowych, uff, jak to dobrze, że pisałem o książce, a nie o komiksie. :D
« Ostatnia zmiana: Pt, 31 Październik 2025, 10:54:48 wysłana przez Death »

Online adamarluk

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #312 dnia: Pt, 31 Październik 2025, 13:33:03 »
Skrobnij coś o Jeronimusie. Jak wypada w porównaniu do wersji Dorisona z Egmontu ??

Offline Lobo

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #313 dnia: Pt, 31 Październik 2025, 13:51:34 »
Czytałem Jeronimusa i 1629, ale nie umiem stwierdzić  który lepszy. Obydwa bardzo dobre
« Ostatnia zmiana: Pt, 31 Październik 2025, 14:02:46 wysłana przez Lobo »

Offline Death

Odp: Kopiec Kościuszki Bezwstydu Deatha
« Odpowiedź #314 dnia: Pn, 03 Listopad 2025, 12:15:55 »
Skrobnij coś o Jeronimusie. Jak wypada w porównaniu do wersji Dorisona z Egmontu ??
O, to trochę jeszcze minie, Jeronimus nie leży jeszcze nawet na kupce priorytetów obok łóżka. :D