Autor Wątek: UFO istnieje?  (Przeczytany 34786 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Bender

  • Gość
Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #150 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 11:09:54 »
"strasznie sie opieraja na tym co mamy na obecna chwile a nie dopuszczaja do mysli"

Sum, wybacz, ale nie dosc, że to Twoja niczym nie poparta projekcja, ale też kompletne bzdury, kompletnie pozbawione logiki. Gdyby tak było, bez wizjonerstwa i otwartych umysłów teoretyków nauka nie szła by do przodu. Oczywiscie za tym musi iść udowodnienie czesci z tych teorii, a to jest często podstawą i punktem wyjścia do szukania dalej. Gdyby nauka opierałą się wyłącznie na fantastach to bylibyśmy w lesie.

Paradoksalnie to właśnie osoby o podobnych do Twoich poglądach zdaja się mieć mniej otwarty umysł, niż Ci, którym to zarzucają (no offence)

Offline komiks

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #151 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 11:24:34 »
@Bender, dokładnie jest jak piszesz. Osoby o przeciętnych zdolnościach umysłowych, nie potrafią ogarnąć matematyki i fizyki, dlatego uciekają się do zjawisk nadprzyrodzonych, typu kosmici, duchy, wampiry, bo to są wstanie objąć umysłem. Ale zrozum taką kwantową teorię pola, albo teorię strun.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

sum41

  • Gość
Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #152 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 11:34:10 »
Sum, wybacz, ale nie dosc, że to Twoja niczym nie poparta projekcja, ale też kompletne bzdury, kompletnie pozbawione logiki. Gdyby tak było, bez wizjonerstwa i otwartych umysłów teoretyków nauka nie szła by do przodu. Oczywiscie za tym musi iść udowodnienie czesci z tych teorii, a to jest często podstawą i punktem wyjścia do szukania dalej. Gdyby nauka opierałą się wyłącznie na fantastach to bylibyśmy w lesie.

Paradoksalnie to właśnie osoby o podobnych do Twoich poglądach zdaja się mieć mniej otwarty umysł, niż Ci, którym to zarzucają (no offence)

zgadzam sie w 100% i dlatego nie moge zrozumiec ludzi ktorzy nie potrafia wyjsc poza schemat lub dopuscic mysli ze ok dzis wiemy to ale w przyszlosci inne odkrycia moga to diametralnie zmienic. Wiele postow w tym temacie to kategorycznie NIE bo dzis nauka mowi TAK i koniec.

Do np roku 2050 wykonane zostana tysice nowych badan i nauka bedzie zupelnie w innym punkcie niz dzis z innymi pogladami, dowodami, prawami no i co za tym idzie technologia/technika równiez.

Offline Koalar

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #153 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 13:46:05 »
Problem jest taki, że wiele osób zapomina, że w metodzie naukowej "Intersubiektywność wiedzy naukowej oznacza jej otwartość na niezależną weryfikację, replikację oraz na krytykę i sceptycyzm.". Ludzie, którzy podają coś w wątpliwość, są często z góry określani jako pojeby, szury, foliarze. To jest związane z systemem, w jakim jesteśmy wychowani, gdzie m.in. wierzymy bardziej w coś, co jest napisane (jak ktoś powie, że na Księżycu żyją Man-Baty, to mało kto uwierzy, ale jak taki news pojawi się w gazecie, to dużo ludzi to kupi). Pewne rzeczy są traktowane jak dogmaty, bo (prawie) zawsze tak było i wszyscy wiedzą, że tak jest, a jakby było inaczej, to ktoś by o tym przecież powiedział albo napisał (a jak powie albo napisze, to i tak jest uważany za świra).

Sam zajmuję się słownikami i pewnymi pracami językoznawczymi i tu są widoczne pewne problemy naukowe. Główny problem to - jak go określam - przepisywactwo, które polega na tym, że nowe wydania słowników bezrefleksyjnie przepisują jakieś rozwiązania ze starszych czy innych słowników. Może się to wiązać z kilkoma aspektami:
1. wiara w to, że wcześniejsze wydanie zostało zrobione porządnie;
2. ograniczone środki finansowe (nie ma pieniędzy, żeby zapłacić odpowiedniej liczbie osób za porządną pracę);
3. brak czasu i ludzi do pracy.

Punkt pierwszy to kolejne problemy, bo niektóre hasła są zrobione nieporządnie, a może to wynikać z wielu kwestii:
a) Językoznawca nie miał dostępu do narzędzi, którymi dysponujemy obecnie (np. korpusy językowe).
b) Językoznawca bardziej ufa swojej intuicji językowej niż faktom.
c) Językoznawca bawi się w przepisywactwo (przepisywał jeszcze wcześniejsze słowniki).
d) Językoznawca popełnia błędy (literówki itp.).
e) Językoznawca pracuje na odpierdol (nie chce mu się, nie ma czasu, woli inną pracę, ma inne zmartwienia itp.).

Tymczasem język się cały czas zmienia (np. odmiana się upraszcza, niektóre wyrazy przestają być nieodmienne).

Jednak w niektórych pracach językoznawczych (np. artykułach) autorzy powołują się na słowniki (z założeniem - one są zrobione porządnie). I np. wymieniają wyrazy nieodmienne w języku polskim. Tymczasem część tych wyrazów już od jakiegoś czasu się odmienia (a może nawet zawsze się odmieniały, tylko na skutek błędu, braku dostępu do źródeł czy mylnego przekonania językoznawcy wpisano w słowniku, że dany wyraz jest w języku polskim nieodmienny). I teraz twórca takiego artykułu powiela błąd. Można powiedzieć, że przecież nie będzie sam teraz sprawdzał kilkuset słów, czy może jednak się odmieniają. Ufa słownikom, pracy innych językoznawców. Ale to jest obarczone możliwością przepisania błędu.

I podobnie jest z innymi pracami naukowymi czy ogólnie postrzeganiem nauki. Wiele rzeczy bierze się na zaufanie. Tymczasem jakieś badania naukowe mogą być obarczone błędami. Pal licho, jeśli wynika to z ludzkich błędów. Niestety, może się zdarzyć, że ktoś celowo manipuluje badaniami w celu osiągnięcia jakichś korzyści (np. finansowych).

@Bender, dokładnie jest jak piszesz. Osoby o przeciętnych zdolnościach umysłowych, nie potrafią ogarnąć matematyki i fizyki, dlatego uciekają się do zjawisk nadprzyrodzonych, typu kosmici, duchy, wampiry, bo to są wstanie objąć umysłem. Ale zrozum taką kwantową teorię pola, albo teorię strun.

Widzę, że masz chyba jakąś satysfakcję z obrażania ludzi podających w wątpliwość pewne sprawy. W sumie się nie dziwię, parę lat temu sam bym obecnego siebie wziął za szajbusa. Różnica jest taka, że tamten ja pewnymi rzeczami się nie interesował i ich nie sprawdził, ale wierzył na słowo. Jestem człowiekiem wykształconym, po studiach, inteligentnym, o umyśle ścisłym. Znam przynajmniej jednego człowieka o wiele inteligentniejszego ode mnie i o wiele lepiej wykształconego (doktorat, nauka matematyczna), który jeszcze bardziej się pewnymi sprawami zainteresował i ma swoje zdanie zupełnie odmienne od standardowego. I tak samo znam wielu ludzi bardzo inteligentnych, którzy nie podają w wątpliwość żadnych (czy większości) spraw. Więc nie, to nie jest tak, że inteligentni mają takie poglądy, a nieinteligentni inne.

Widzę, że ten temat dryfuje w kierunku teorii spiskowych, a nie wiem, czy to dobrze, bo grozi to jego wywaleniem w kosmos.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline komiks

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #154 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 15:31:35 »
@Koalar, ja mówię o rzeczach oczywistych, które powtarzają się od tysiącleci, schemat. Prosty głupi człowiek patrzy w słońce i mówi, że to Bóg, patrzy na błyskawicę mówi, że to Bóg, jak nie umie czegoś wyjaśnić to wymyśla: upiór, wielka stopa, diabeł, czarownica, duch. Dodatkowo podłapują to oszuści i nakręcają temat, żeby na tym zarobić. Pokaż mi kto dziś wierzy w czary i czarownice? W pewnym momencie w Europie była na tym punkcie histeria. Dziś nikt nie wierzy w czarownice, ale pojawiły się ufoludki. To jest schemat który się powtarza i któremu ulegają prości ludzie.

Mówisz, że jesteś inteligentny i wykształcony, to dlaczego porównujesz językoznawstwo z naukami ścisłymi? Co ma wspólnego jedno z drugim? Czy to jakaś forma manipulacji z Twojej strony? Poprzez analogię chcesz udowodnić, że jeśli w słownikach przepisują coś bezmyślnie, to tak samo bezmyślnie jest w naukach ścisłych? Kto co przepisuje, wyniki badan przepisują? Zastanów się przez chwilę zanim coś napiszesz.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline death_bird

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #155 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 17:33:39 »
Pokaż mi kto dziś wierzy w czary i czarownice? W pewnym momencie w Europie była na tym punkcie histeria. Dziś nikt nie wierzy w czarownice, ale pojawiły się ufoludki.

?
[...]Szacuje się, że Polacy wydają rocznie na usługi ezoteryczne aż ponad 2 miliardy złotych. W ciągu minionego roku z porad wróżbitów udzielanych wyłącznie przez telefon i SMS skorzystało 1,2 miliona Polaków i każdy z nich zapłacił średnio 22 złote.[...]
https://portfelpolaka.pl/ile-polacy-wydaja-na-wrozki/
Artykuł z 2021 roku.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #156 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 17:35:21 »
Pokaż mi kto dziś wierzy w czary i czarownice?

  Alan Moore lata na miotle.

Dziś nikt nie wierzy w czarownice.

  Od groma ludzi wierzy w czarownice. W Afryce zabijają albinosów a z ich kości robią amulety przynoszące szczęście. W USA kilka milionów ludzi wierzy, że na drewnianej łajbie zmieściło się po parze każdego gatunku zwierzęcia na świecie plus nasiona roślin. W Polsce Matka Boska ukazuje się na szybach.

Mówisz, że jesteś inteligentny i wykształcony, to dlaczego porównujesz językoznawstwo z naukami ścisłymi? Co ma wspólnego jedno z drugim? Czy to jakaś forma manipulacji z Twojej strony? Poprzez analogię chcesz udowodnić, że jeśli w słownikach przepisują coś bezmyślnie, to tak samo bezmyślnie jest w naukach ścisłych? Kto co przepisuje, wyniki badan przepisują? Zastanów się przez chwilę zanim coś napiszesz.

  Wtórność i odtwórczość to podstawa sceny naukowej. 99% prac dyplomowych od licencjatów do habilitacji nie ma w sobie grama oryginalnej myśli.

Offline PJP

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #157 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 17:36:37 »
Widocznie jest zapotrzebowanie na takie usługi, nazwijmy je umownie, ezoteryczne. To powinni przeanalizować socjologowie i religioznawcy ;) Co do "redukcji do spisków" jest to dość słaba sztuczka socjotechniczna, ponieważ, jak zapewne wiemy, przeważająca część naszej historii jest wynikiem różnych spisków...

Offline Koalar

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #158 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 19:57:10 »
Mówisz, że jesteś inteligentny i wykształcony, to dlaczego porównujesz językoznawstwo z naukami ścisłymi? Co ma wspólnego jedno z drugim? Czy to jakaś forma manipulacji z Twojej strony? Poprzez analogię chcesz udowodnić, że jeśli w słownikach przepisują coś bezmyślnie, to tak samo bezmyślnie jest w naukach ścisłych? Kto co przepisuje, wyniki badan przepisują? Zastanów się przez chwilę zanim coś napiszesz.

Dałem przykład związany z językoznawstwem, bo na tym temacie się znam najlepiej z racji zainteresowań i pracy. Językoznawstwo jest nauką, oczywiście, że nie ścisłą, ale są tu pewne rzeczy weryfikowalne i poddawane badaniom językoznawczym (naukowym). I zwyczajnie tak samo jak ktoś tworzący językoznawczy artykuł naukowy i opierający się na źródłach słownikowych może powielić błąd ze słownika, tak samo naukowiec opierający się na jakichś wcześniejszych badaniach (np. biolog, geolog, astronom) może nieświadomie powielić jakiś błąd. Odnosiłem się m.in. do Twojego posta o metodzie naukowej, a przecież metody naukowe nie dotyczą wyłącznie nauk ścisłych.

Nie chodziło mi tylko o możliwość powielania błędów, ale pokazanie, że jest coś takiego jak autorytet słowa pisanego, choć niezbyt to opisałem. Jeśli coś jest napisane w poważnej książce, słowniku, artykule przez poważnego naukowca czy dziennikarza, to wielu ludzi da temu wiarę i nie będzie tego weryfikować, bo tak jesteśmy kształtowani od małego. To przechodzi też na telewizję, radio, portale internetowe. I tak jak są hochsztaplerzy wykorzystujący ludzi i ich wiarę w pewne kwestie, tak samo można indoktrynować ludzi (w tym inteligentnych) i manipulować nimi przez media w celu osiągnięcia pewnych celów (np. politycznych, światopoglądowych).
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline komiks

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #159 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 20:20:19 »
Wróżbiarstwo, ezoteryka, astrologia to jest coś innego niż czary o których pisałem. Ale fakt, ludzie w to wierzą, chociaż wielu z nich nawet nie próbuje dociec, czy to jest prawda, po prostu realizują tym swoją potrzebę wewnętrzną, wiary w coś nadprzyrodzonego. Jeśli nikomu nie szkodzą i nie podważają wiedzy naukowej to jest to według mnie w porządku.

Problem jest z osobami, które podważają dokonania naukowe, nie rozumiejąc ich i szerzą dezinformację oraz ciemnotę. Takim przykładem są chociażby płaskoziemcy, albo kreacjoniści, oni nie ograniczają się do wiary dla rozrywki, ale często czują się w obowiązku uświadamiać wszystkich dookoła. Z tym według mnie trzeba walczyć, oczywiście merytorycznie.

Wyznawcy ufoków są według mnie gdzieś pomiędzy ezoteryką, a foliarzami od płaskiej Ziemi. Pomiędzy, ponieważ UFO stało się częścią kultury, więc każdy czasami lubi pogadać na ten temat, chociażby dla rozrywki.  Ale niektórzy traktują to poważnie, często pojawia się też motyw zaprzeczania prawom fizyki. Takiemu apostołowi ufologii nie kleją się prawa fizyczne z teoriami o UFO, więc trzeba nagiąć fizykę, bo przecież teoria o ufoludkach jest pewna, więc to fizyka musi być błędna. Podważanie ogólnie przyjętych praw fizyki, tylko po to, żeby uzasadnić coś, na co nie ma żadnych dowodów, to już foliarstwo.

Nie chodziło mi tylko o możliwość powielania błędów, ale pokazanie, że jest coś takiego jak autorytet słowa pisanego, choć niezbyt to opisałem. Jeśli coś jest napisane w poważnej książce, słowniku, artykule przez poważnego naukowca czy dziennikarza, to wielu ludzi da temu wiarę i nie będzie tego weryfikować, bo tak jesteśmy kształtowani od małego. To przechodzi też na telewizję, radio, portale internetowe. I tak jak są hochsztaplerzy wykorzystujący ludzi i ich wiarę w pewne kwestie, tak samo można indoktrynować ludzi (w tym inteligentnych) i manipulować nimi przez media w celu osiągnięcia pewnych celów (np. politycznych, światopoglądowych).
Wydaje mi się, że mieszasz dwie rzeczy. Raz piszesz o nauce i metodzie naukowej, a innym razem o tym jak zwykli ludzie odbierają autorytety. Zgadzam się z Tobą odnośnie autorytetów, książka, telewizja, mają moc, ale w świecie nauki to tak nie działa. Teoria naukowa nie uzyskuje statusu teorii, bo naukowcy zobaczyli coś w telewizji albo przeczytali książkę. Ogólnie obowiązujące prawa fizyki, to nie są przekonania grupy osób, które nauczyły się tego z książek na studiach.
Teorie naukowe cały czas poddawane są weryfikacji, wręcz poszukuje się sposobów na dowiedzenie ich błędności, ten komu się to uda, zdobędzie sławę, a może nawet nagrodę nobla.

Nie prawdą jest też co padło wcześniej, że nauka nie jest kreatywna, wręcz przeciwnie, jest bardzo kreatywna, mówi się nawet, że im teoria jest bardziej szalona, tym lepiej. Teoria strun w pewnym momencie była taką, ale obecnie traci na zainteresowaniu.
« Ostatnia zmiana: Wt, 04 Lipiec 2023, 20:22:20 wysłana przez Zwirek »
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline death_bird

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #160 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 20:29:49 »
Wróżbiarstwo, ezoteryka, astrologia to jest coś innego niż czary o których pisałem.

Mechanizm dzisiejszej ezoteryki jest odpowiednikiem renesansowych czarów i czarownic. I jedno i drugie w danym okresie było/jest nonsensem.

Problem jest z osobami, które podważają dokonania naukowe, nie rozumiejąc ich i szerzą dezinformację oraz ciemnotę. Takim przykładem są chociażby płaskoziemcy, albo kreacjoniści, oni nie ograniczają się do wiary dla rozrywki, ale często czują się w obowiązku uświadamiać wszystkich dookoła.

To tak jak genderyści i wegetarianie.

 
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline komiks

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #161 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 21:25:30 »
Wtórność i odtwórczość to podstawa sceny naukowej. 99% prac dyplomowych od licencjatów do habilitacji nie ma w sobie grama oryginalnej myśli.
Ilu jest doktorów na świecie, dziesiątki tysięcy? Trudno, aby każdy kto się doktoryzuje, dokonywał przewrotu w nauce. A ile jest tych alternatywnych teorii foliarskich? Bo ja wciąż słyszę o tych samych, nic nowego nie powstaje, oj coś słabo z tym otwartym umysłem i kreatywnością wśród foliarzy.

Mechanizm dzisiejszej ezoteryki jest odpowiednikiem renesansowych czarów i czarownic. I jedno i drugie w danym okresie było/jest nonsensem.

Wykorzystano ten sam mechanizm zabobonu, potrzeby wiary w coś nadprzyrodzonego, ale tego nie można porównywać. Dziś to jest rozrywka, kiedyś to miało podłoże społeczno-kulturowe i było wykorzystywane do pogromów mniejszości oraz walk klas. Dlatego to według mnie nie jest odpowiednik. Odpowiednikiem średniowiecznych oskarżeń o czary, są dziś szczepienia. W apogeum pandemii covida, ludzie zaszczepieni, oskarżali niezaszczepionych o morderstwa, chcieli ich ubezwłasnowolnić, a w skrajnych przypadkach życzyli szybkiej śmierci. Innym odpowiednikiem średniowiecznych oskarżeń o czary może być kultura woke. Uważa ona, że cała zachodnia cywilizacja jest zbudowana na krzywdzie innych, niewinnych, którzy zostali okradzeni z kultury i zasobów, teraz należy im się zadośćuczynienie. W ten sposób można bezkarnie stygmatyzować, oskarżać i dyskryminować każdego, kto z tej zachodniej kultury pochodzi.

To tak jak genderyści i wegetarianie.
Z genderyzmem się zgodzę, takie osoby bardzo często próbują wpływać na swoje otoczenie. Z wege nie do końca, wiele osób ma po prostu taką dietę i nie traktują tego w kategoriach ideologicznych.
« Ostatnia zmiana: Wt, 04 Lipiec 2023, 21:27:17 wysłana przez Zwirek »
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline death_bird

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #162 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 21:39:25 »
Odpowiednikiem średniowiecznych oskarżeń o czary

Przepraszam. Jakich oskarżeń o czary?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Grzesko

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #163 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 22:45:03 »
Witam. Kiedys interesowalem sie troche tematem UFO. Obejrzalem troche filmow dokumentalnych, poczytalem kilka ksiazek, powymienialem uwagi z ludzmi itd. Na ten i wiele innych tematow na pewno sie nie zamykam. Moje spostrzezenie jest takie ze kiedys wladcy, teraz politycy nas ludzkosc wiele razy oklamywali nadal oklamuja wiec i w tej sprawie jakas grupa moze nam nie mowic prawdy, a duzo rzeczy na przestrzeni dziejow moze wskazywac na ingerencje obcej cywilizacji na Ziemi. Rozwoj technologii przytaczany tutaj jako przyklad uwazam za raczej ludzki wynalazek, czlowiek swoja praca, czasem szczesciem, jest w stanie wymyslec i zrobic taki skok cywilizacyjny krok po kroku. Co do obcej cywilizacji to mysle ze kosmici raczej nas obserwuja. Wszechswiat jest za duzy zebysmy byli tu sami. I nie przeczy sie to z zadna wiara. Tak czy inaczej Bog moze istaniec i zapewne istnieje, nie patrzac na rozne jego interpretacje poczynione przez ludzi.

Offline komiks

Odp: UFO istnieje?
« Odpowiedź #164 dnia: Wt, 04 Lipiec 2023, 23:06:12 »
Przepraszam. Jakich oskarżeń o czary?
Nie wiem o co Ci chodzi, rozwij pls.

Moje spostrzezenie jest takie ze kiedys wladcy, teraz politycy nas ludzkosc wiele razy oklamywali nadal oklamuja wiec i w tej sprawie jakas grupa moze nam nie mowic prawdy, a duzo rzeczy na przestrzeni dziejow moze wskazywac na ingerencje obcej cywilizacji na Ziemi.
Możesz wymienić te kłamstwa z historii? Żebyśmy sami mogli doszukać się analogii.
Co według Ciebie wskazuje na ingerencję pozaziemskich cywilizacji na Ziemi?

Co do obcej cywilizacji to mysle ze kosmici raczej nas obserwuja. Wszechswiat jest za duzy zebysmy byli tu sami.
Często jest to podawane jako kontrargument. Wszechświat jest tak ogromny, że trudno się znaleźć.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness