Autor Wątek: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki  (Przeczytany 5483 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xanar

Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #15 dnia: Wt, 03 Listopad 2020, 10:29:25 »
A co to za pokemon za 180k, jakiś żywy.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline parsom

Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #16 dnia: Wt, 03 Listopad 2020, 10:39:02 »
Dobra, nikt się nie chce bawić w moją grę. Więc przejdę do meritum - pokazywanie przypadków potwierdzających jakąś regułę i na tej podstawie wywodzenie, że jest słuszna, to błąd konfirmacji. Żeby zweryfikować prawdziwość jakiejś tezy trzeba się przyjrzeć przypadkom z nią niezgodnym. Antari wyciąga jakieś karty, które się sprzedają. Ale ile się nie sprzedaje? Ile nie jest wartych niemal nic?
I jeszcze jedna ważna rzecz - akurat np. pokemony sprzedają się bo wychowane na nich pokolenie ma już własne pieniądze, zaczyna się starzeć itd. Ale to są ludzie wychowani w kulcie konsumpcji. Następni już tacy nie będą. I nie jestem pewien, czy będą skłonni płacić grube pieniądze za jakieś plastikowe figurki.

Offline adamarluk

Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #17 dnia: Wt, 03 Listopad 2020, 12:08:58 »
Dokładnie, do tego zmierzałem. Nie neguję, że ktoś sprzedał pokemonka za 180 tys., ale jednocześnie tysiące, jak nie setki tysięcy zakupiło pokemonki na których nie zarobią nic.
Drugi przykład kolegi @Antari, w którym przytacza sprzedaż innego stworka za bodajże 3 tys. jest równie nieadekwatny bo nie znamy kontekstu. Równie dobrze mógł koleś "zainwestować" 10 tys, aby trafić na stworka za 3 tys.

Offline Antari

Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #18 dnia: Wt, 03 Listopad 2020, 13:25:05 »
Dobra, nikt się nie chce bawić w moją grę. Więc przejdę do meritum - pokazywanie przypadków potwierdzających jakąś regułę i na tej podstawie wywodzenie, że jest słuszna, to błąd konfirmacji. Żeby zweryfikować prawdziwość jakiejś tezy trzeba się przyjrzeć przypadkom z nią niezgodnym. Antari wyciąga jakieś karty, które się sprzedają. Ale ile się nie sprzedaje? Ile nie jest wartych niemal nic?
I jeszcze jedna ważna rzecz - akurat np. pokemony sprzedają się bo wychowane na nich pokolenie ma już własne pieniądze, zaczyna się starzeć itd. Ale to są ludzie wychowani w kulcie konsumpcji. Następni już tacy nie będą. I nie jestem pewien, czy będą skłonni płacić grube pieniądze za jakieś plastikowe figurki.

Mylisz się kolego, co jest wynikiem braku wiedzy w temacie, co zresztą sam potwierdziłeś post wyżej.

Większa część tego hobby to aktualnie ludzie młodzi grający w TCG na turniejach. Są zarówno starzy wyjadacze jak i dzieci mające po 8 lat lub mniej. Kolekcjonerstwo to odłam (również liczny ale jednak zarabiają głównie na sprzedaży nowych setów służących do gry), który wykształcił się na nostalgii lecz dzisiejsza młodzież będzie również miec sentyment do tego co wychodzi obecnie za kolejne 20 lat. Po kilku latach jest coś takiego jak rotacja i określone sety wypadają z obiegu na turniejach (stają się nielegalne). Wtedy do akcji wkraczają kolekcjonerzy. Oczywiście koncern nie ma nic ze sprzedaży na rynkach wtórnych.

Doprecyzuję moje stwierdzenie - sprzedaje się wszystko, w co warto inwestować. Karty dzielą się na kilka stopni rzadkości. Są "Rare", "Rare Holo", Common i Uncommon. Oczywiście, że istnieją karty, które sa nic nie warte ale dlaczego na ich podstawie mam budować tezę, że nie warto inwestować w karty Pokemon? Kompletnie bezsensowne założenie. Błędu konfirmacji tutaj nie widzę z mojej strony. Teza brzmi - na kartach Pokemon można ładnie zarobić inwestując w karty, w które warto inwestować. Dlaczego mam wyciągać przykłady kart na których nie można szybko zarobić? Żeby co dokładnie udowodnić?

Czemu nie kupuję pokemona za 180 tyś? Bo mnie nie stać. Ale gdybym miał taką gotówkę pewnie bym kupił, a za X lat liczył zyski.

Możesz liczyć na własne szczęście, kupować boostery za 15 zł i trafić rzadką kartę. Przy okazji trafisz tonę bezużytecznego badziewia ALE sumarycznie wychodzisz na plus bo instnieje coś takiego jak rachunek prawdopodobieństwa.

Możesz także nie liczyć na własne szczęście i kupić od razu drogą kartę, która jest i będzie rozchwytywana. Trzeba do tego trochę wiedzy ale wszystko w zasięgu. I takie karty są docelowe. Do ich pozyskania dąży się w przypadku inwestycji.

Mój sprzeciw od zawsze był próbą udowodnienia ignorantom, że stwierdzenie, że nie opłaca się inwestować w karty, figurki (które pokazują historycznie i na konkretnych przykładach, że da się) itd. jest wysoce błedne. I tyle.
« Ostatnia zmiana: Wt, 03 Listopad 2020, 13:44:02 wysłana przez Antari »

Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #19 dnia: Wt, 03 Listopad 2020, 13:55:39 »
  Polski system szkolnictwa faktycznie jest w opłakanym stanie, rachunek prawdopodobieństwa na 100% nie wykaże, że wyjdziesz na plus.

sum41

  • Gość
Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #20 dnia: Wt, 03 Listopad 2020, 17:28:28 »
Nieznam sie na Pokemonach ale tzw. Sketch Card na ebayu widzialem jak sa sprzedawane za kilka set dolarow bo kazda z nich to unikat, choc sprzedaz zalezy od wykonania.

Offline death_bird

Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #21 dnia: Wt, 03 Listopad 2020, 21:05:08 »
Jak chcesz szybko zarobić to Funko POP, Karty Pokemon.

Ja nie chcę zarabiać tylko zwyczajnie budzi to ciekawość. :)
Niby człowiek wie, że takie rzeczy bywają chodliwe, ale Beria nie jestem - w szczegółach nie siedzę. ;)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Antari

Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #22 dnia: Śr, 04 Listopad 2020, 10:13:00 »
  Polski system szkolnictwa faktycznie jest w opłakanym stanie, rachunek prawdopodobieństwa na 100% nie wykaże, że wyjdziesz na plus.

Masz racje, jak widać niektórym czytanie ze zrozumieniem nadal przychodzi z trudem.

Odp: Inwestycje długoterminowe - karty, komiksy, figurki
« Odpowiedź #23 dnia: Śr, 04 Listopad 2020, 10:48:26 »
Czytanie ze zrozumieniem, czytanie bez zrozumienia "sie wie". Wyraziłeś się wystarczająco jasno, zaprzęgłeś do potwierdzenia swoich wyobrażeń na temat działania rynku rachunek prawdopodobieństwa. Rachunek prawdopodobieństwa to matematyka. Matematyka to nauka oparta na logice. A z logiki jak mawia przysłowie nie robi się qurwy.

Offline Antari