Forum KOMIKSpec.pl
Pozostałe => Na luzie => Wątek zaczęty przez: sum41 w Wt, 25 Maj 2021, 08:24:25
-
Dyskusja wydzielona z wątku Egmont 2021: https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/egmont-2021-2667/msg135620/#msg135620
Sa tak eko jak elektryczne samochody na coraz wiekszym zlomowisku pod Paryzem bo bo naprawy lub utylizacja baterii przekracza wartosc samochodu? 😁
-
Sa tak eko jak elektryczne samochody na coraz wiekszym zlomowisku pod Paryzem bo bo naprawy lub utylizacja baterii przekracza wartosc samochodu? 😁
Naprawdę widzicie po tych zdjęciach czy w tych samochodach jest wyjęta bateria bądź nie?
-
Sa tak eko jak elektryczne samochody na coraz wiekszym zlomowisku pod Paryzem bo bo naprawy lub utylizacja baterii przekracza wartosc samochodu? 😁
tymczasem w rzeczywistości:
"Strażacy wiedzą, że plac jest dobrze zorganizowany. Wszystkie baterie zostały wyjęte, a złącza są izolowane – powiedział Paul Aouizerate, szef Atis Production w rozmowie z France Info."
-
Tak sa wyjete i to juz rozwiazuje problem aha ok...jakie to proste rozwiazanie dla srodowiska, normalnie jak Niemcy ktorzy juz nie truja fabrykami bo przeniesli je do Chin a jak wiadomo Chiny sa na Marsie.
-
Niemcy nie przenieśli fabryk do Chin tylko Chińczycy wykupili niemieckie fabryki :)
-
Tak sa wyjete i to juz rozwiazuje problem aha ok...jakie to proste rozwiazanie dla srodowiska,
Nie wiem czy rozwiązuje problem środowiska, wiem natomiast że przeczy temu co napisałeś wcześniej, i tu cytuję: "Sa tak eko jak elektryczne samochody na coraz wiekszym zlomowisku pod Paryzem bo bo naprawy lub utylizacja baterii przekracza wartosc samochodu?"
...jakie to proste rozwiazanie dla srodowiska,
mogę jeszcze dodać to:
"Nawet jeśli pozostała partia samochodów nie znajdzie nabywców, to auta staną się dawcami surowców do następnych wyrobów. Aluminiowa karoseria, miedź z okablowania, magnesy i metale ziem rzadkich z elektrycznego silnika to idealne surowce do ponownego wykorzystania w obiegu zamkniętym. O kwestiach recyklingu samych akumulatorów trakcyjnych pisałam w ostatnim czasie kilkukrotnie. Przypomnę, ze władze UE chcą regulacji, które będą wymuszać recykling baterii z samochodów elektrycznych. Zanim jednak zostaną one przetworzone mają być naprawiane, m.in. w zakładzie w Polsce".
Co do Niemieckich fabryk to nawet nie wiem co odpisać. Skaczesz po offtopie jak pszczoła po kwiatkach.
-
Pewnie usuna do kosza ale co mi tam. Naprawy w Polsce czyli wyslanie zlomu do nas, nie pierwszy raz wysylaja smieci do Polski, bedzie jak ze starymi niemieckimi wiatrakami ktorych utylizacja (głównie łopat śmigieł) ponownie jest bardzo droga i w ramach przyjazni sa ony sprzedawane za symboliczna kwote. Kolega pracuje jako przedstawiciel w takiej firmie.
Tez bym chcial dbania o planete ale z rasadkiem a nie w sposob bardziej jej szkodzacy, nie wspominajac juz o przekrecie tysiaclecia w postaci emisji zanieczyszczen... sorry kolejny raz skakam ☺
-
Odnośnie samochodów i "eko szaleństwa" to szef Renault powiedział, że do 2025 samochody będą 2x droższe.
-
Czyli część ludzi przesiądzie się na transport zbiorowy.
-
Albo indywidualny ;)
-
Będą jeździć starymi nie eko i tyle z eko transportu. Też nie bardzo wiem co jest eko w samochodach, które trzeba zmieniać co max 5 lat bo się rozpadają.
-
Człowiek wchodzi rano w temat "Egmont 2021", a tam dyskusja o samochodach elektrycznych... Panowie, załóżcie osobny temat i nie offtopujcie już tutaj.
-
Jak wygląda kwestia recyklingu itd. to nie tak dawno pokazali Brytyjczycy. To w większości kompletna fikcja i kreatywne księgowanie śmieci.
-
Tak, ale to żaden argument przeciw rozwijaniu technologi tylko dlatego, że społeczeństwo jest leniwe.
-
Ale to nie kwestia społeczeństwa. Społeczeństwo grzecznie segreguje. To kwestia braku możliwości przetworzenia tego co posegregowane. I kwestia skutku ubocznego segregowania - segreguję, więc mogę kupować ile wlezie, nie zważając jak to jest robione, pakowane itd. Kwestia ilości produkowanych śmieci jest zdecydowanie większym problem. A ilość jest konsekwencją m.in. krótkiego życia cyklu produktów. Tymczasem marketingowcy znaleźli magiczny sposób - udajemy, że dbamy o ekologię (np. nasze butelki są z recyklingu) jednocześnie doprowadzając do tego, ze ludzie kupują coraz więcej i w efekcie coraz więcej wyrzucają.
-
Mieszkam w poblizu miasta liczacego 80tys. ludzi, spalarnia smieci byla obiecana okolo 10 lat temu i nadal cisza.
To jest tak jak ostatnio w sklepie widzialem drewniane gadzety na grilowanie od slomek po noze, tylko czy nie produkujac plastiku w zamian na produkcje tych gadzetow nie trzeba bylo sciac kolejnych drzew?
Czy nie lepiej promowac aby ludzie jednli metalowymi sztuccami ktore mozna uzywac tysiace razy, na imprezach masowych wprowadzic kaucje?
Na niedziele mam zamowiony katering, oprocz ceny za jedzenie placilem 200 zl kaucji za jakis tam specjalny kociolek - proste chyba do zrobienia.
-
Może to kociołek z magicznym napojem ;)
-
Jak słyszę "ekologia", to natychmiast łapię się za portfel. Bo temu tylko i wyłącznie ma służyć, napychaniu kasy komu trzeba. Padłe tu argumenty o częstej wymianie samochodów i ścinaniu większej liczby drzew na produkcję "ekologicznych" drewnianych sztućców (albo papierowych toreb) ze wszech miar słuszne.
Niestety ludziom łatwo namieszać w głowach. Niedawno zostałem przez koleżankę skrytykowany za noszenie zakupów w "nieekologicznej", plastikowej reklamówce. Zasugerowała, żebym wyrzucił i kupił nową, materiałową. Zapytałem czy to będzie ekologiczne, że wyrzucę dobrą reklamówkę, z której korzystam regularnie i korzystał będę dopóki się nie rozwali i w to miejsce kupię kolejną, ale tym razem "ekologiczną". Zatkało, mózg się zawiesił.
-
Czemu sie dziwic jak jednym z czolowych przedstawicieli jest Greta Thunberg z ktorej to biora "niby" przykład mlodzi ludzie ktorzy zmieniaja co roku telefony komorkowe czy kompy pod gry, a jak wiadomo do ich produkcji potrzeba surowców ziem rzadkich ktorych za duzo nie posiadamy.
W ramach dyskusji o autach 8)
-
A tak spytam lekko offtopicowo.
Zakładając, że produkcja, utrzymanie i utylizacja kosztuje tylko samo samochody spalinowe i elektryczne.
Macie działkę pod dość ruchliwą drogą. Na niej sadzicie pomidory, ogórki i rzodkiewkę. W jednym przypadku po tej drodze jeżdżą spalinówki, w drugim same elektryki. Jak w waszą chęcią do spożywania warzywek z ogrodka? Takie samo w obu przypadkach?
-
A tak spytam lekko offtopicowo.
Zakładając, że produkcja, utrzymanie i utylizacja kosztuje tylko samo samochody spalinowe i elektryczne.
Macie działkę pod dość ruchliwą drogą. Na niej sadzicie pomidory, ogórki i rzodkiewkę. W jednym przypadku po tej drodze jeżdżą spalinówki, w drugim same elektryki. Jak w waszą chęcią do spożywania warzywek z ogrodka? Takie samo w obu przypadkach?
Pojawilo sie rozwiazanie ktore zadowoli Ciebie i mnie - samochod hybryddowy do wygrania w Loterii Szczepionkowej.
Choc jest jeszcze mniej inwazyjne w srodowisko rozwiazanie, gdyz sa tez do wygrania hulajnogi :)
A na powaznie mieszkam na wsi, mam swoj ogrodek, sad i 2 szklarnie, daleko od drogi ale co z tego jak sasiad 2 dni temu na polu obok mnie walil oprysk o 11.30 w nocy...
-
A tak spytam lekko offtopicowo.
Zakładając, że produkcja, utrzymanie i utylizacja kosztuje tylko samo samochody spalinowe i elektryczne.
Macie działkę pod dość ruchliwą drogą. Na niej sadzicie pomidory, ogórki i rzodkiewkę. W jednym przypadku po tej drodze jeżdżą spalinówki, w drugim same elektryki. Jak w waszą chęcią do spożywania warzywek z ogrodka? Takie samo w obu przypadkach?
Tylko aktualnie te samochody na słońce nie jeżdżą i ten prąd trzeba do nich jakoś zatankować a u nas ok. 80% prądu z węgla, także te spaliny są tylko w innym miejscu.
-
Dokładnie. Podobnie jak że śmieciami. Można śmiecić gdzie popadnie, a można śmieci zwozić w jedno miejsce - w końcu (nie)rozkładają się tak samo.
-
A na powaznie mieszkam na wsi, mam swoj ogrodek, sad i 2 szklarnie, daleko od drogi ale co z tego jak sasiad 2 dni temu na polu obok mnie walil oprysk o 11.30 w nocy...
A kiedy ma walić? W dzień? Żeby pszczoły pozabijać?
-
A kiedy ma walić? W dzień? Żeby pszczoły pozabijać?
A myslisz ze ktos patrzy z rolnikow na pszczoly? Gosc ma ponad 300ha i poprostu sie nie wyrabia a nie ze pszczoly, sasiad z drugiej strony robil oprys o 16 i to przy dosc mocnym wietrze gdzie ladna czesc z wiatrem leciala na moja dzialke.
2km odemnie jest kilka hektarow z jabłkami gdzie tez walili opryskiem w dzien, teraz robia to w nocy bo ludzie skarzyli sie na smrod. Znajomy tam pracuje i gadal ze na sam oprysk gosc wydaje na sezon 130 tys. - a potem kupuj polskie jablka bo zdrowsze od tych z zagranicy, moze kiedys bo teraz to samo...
-
Dokładnie. Podobnie jak że śmieciami. Można śmiecić gdzie popadnie, a można śmieci zwozić w jedno miejsce - w końcu (nie)rozkładają się tak samo.
Nie porównuj nieporównywalnych. Spaliny, nawet jak są "produkowane" w jednym miejscu, to potem i tak są roznoszone gdzie popadnie, w zależności od kierunku wiatru danego dnia.