Autor Wątek: Midjourney a komiksy  (Przeczytany 13118 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PJP

Midjourney a komiksy
« dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 11:56:36 »
Midjourney jest nadal na fali. Trwają próby ograniczenia tego zjawiska i pewnie kreatywni prawnicy coś znajdą, ale na razie można się pobawić (wykupując abonament). Tworzyliście coś komiksowego? W sieci krążą rozmaite prompty, zarówno mangowe, jak i na zasadzie "John Romita style" :) AI ma swoje ograniczenia, jest jednak grono osób korzystających na co dzień z efektów jej pracy. Zabawa, grafika użytkowa, zwykłe narzędzie, zagrożenie?




« Ostatnia zmiana: Wt, 11 Lipiec 2023, 12:04:53 wysłana przez PJP »

Offline Zwirek

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #1 dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 14:01:08 »
Jeśli chodzi o komiksy, to według mnie jeszcze trochę poczekamy, ponieważ komiks to nie tylko rysunki, ale też w dużej części scenariusz. Nie mam na myśli tylko dymków z tekstami, scenariusz to także opowiadanie obrazem. Trudno jednak cokolwiek przewidywać, ze względu na ogromny progress AI który jest już liczony nie w latach, a dosłownie w kwartałach, a niektórzy mówią, że w miesiącach.

Midjourney nie jest jedyny, chociaż na pewno najbardziej znany i chyba najbardziej lubiany, ze względu na swoją prostotę. Są inne bardziej specjalizowane algorytmy takie jak Stable Diffusion, tutaj można zobaczyć próbki dla obu wspomnianych https://prompthero.com/

Według mnie, jest jeszcze inna kwestia, która może być ważniejsza od tego kiedy za pomocą AI będzie możliwe tworzenie komiksów, mianowicie regulacje prawne. Prawo jak zwykle w obliczu postępu nie nadąża, jeśli jednak wejdą odpowiednie regulacje, może to ograniczyć wykorzystanie AI. Chociaż tak szczerze, to uważam, że ograniczenia zostaną nałożone na zwykłych ludzi, a zyskają na tym korporacje. Dla przykładu taki Marvel albo DC podepnie bazę wszystkich swoich komiksów, wygeneruje nowe komiksy, w stylu danego twórcy, sypnie jakimś groszem temu twórcy i gotowe, nowe numery superhero będziecie mieli co tydzień. Cena komiksów spadnie, zamiast wydawać je na papierze będą dostępne w wersji cyfrowej w nieograniczonej liczbie i rodzaju.

Offline PJP

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #2 dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 14:06:44 »
Cytuj
Dla przykładu taki Marvel albo DC podepnie bazę wszystkich swoich komiksów, wygeneruje nowe komiksy, w stylu danego twórcy, sypnie jakimś groszem temu twórcy i gotowe, nowe numery superhero będziecie mieli co tydzień. Cena komiksów spadnie, zamiast wydawać je na papierze będą dostępne w wersji cyfrowej w nieograniczonej liczbie i rodzaju
Mogą pojawić się także ekskluzywne wydania dla fanów, raczej nie z autografami, chociaż kto wie? Prawnie sytuacja teoretycznie jest prosta, w praktyce pogmatwana ;)

Offline isteklistek

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #3 dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 15:27:33 »
Wydaje mi się, że nawet jak będą powstawać historię, to będą one "nienaturalne". Chodzi mi o analogię meczu szachowego/warcaby, gdy leci transmisja z komputerem i jest pokazany termometr kto ma przewagę i jaki powinien być następny ruch. Bardzo często komentatorzy, gdy komputer pokazuję idealny ruch, to czasem mówią, że zawodnik zagra inaczej, bo to nie jest "ludzki" ruch i bardzo często mają rację. Wydaj mi się, że podobnie będzie z pisaniem, gdzie na pewnym etapie będzie widoczne, że jest to "komputerowe", a to "ludzkie". 

Offline Popiel

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #4 dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 16:18:54 »
Zagrożenie - to już się dzieje. Jeden z moich dobrych znajomych, nota bene znany i uznany rysownik komiksowy, jak każdy w tej branży lwią część swoich dochodów opiera na zewnętrznych zleceniach. Ilustracje do miesięczników, tygodników, storyboardy etc. I oto jeden ze zleceniodawców (duży periodyk z branży ekonomicznej) w ubiegłym miesiącu podziękował mu za współpracę (na szczęście doraźnie). Artykuł zatytułowany "Dla kogo sztuczna inteligencja jest zagrożeniem?" zilustrował bowiem obrazkiem wygenerowanym przez AI. Tym samym sam sobie nieświadomie odpowiedział na postawione w tytule pytanie. Mój kolega został bowiem pozbawiony dochodu, który stanowił dość istotną stałą jego budżetu.

Napisałem maila do autora rzeczonego artykułu - póki co bez odpowiedzi.

Offline Koalar

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #5 dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 17:29:55 »
Cóż, nie da się zatrzymać postępu. Pewnie za jakiś czas większość komiksów będzie powstawało przy użyciu SI. Myślę, że jednak przynajmniej na początku bardzo ważną kwestią będzie to, że nad całym procesem będzie czuwał człowiek. To on będzie wybierał odpowiedni kadr, kolorystykę, tło itp. Daje to duże możliwości, bo zamiast żmudnie przerysowywać planszę, autor będzie mógł skorzystać z szybkiej pomocy SI (i np. wybrać spośród 10 propozycji). Bardziej więc będzie nadzorował pracę, niż sam ją wykonywał. Pozwoli to też na tworzenie komiksów autorom gorzej rysującym (a mającym dobre scenariusze) bez potrzeby korzystania z pomocy rysownika.

Scenariusze (w tym dialogi) pewnie też będą tworzone przez SI, ale i tu człowiek powinien to nadzorować, modyfikować, wywalać głupotki. Chyba już teraz SI jest w stanie stworzyć historyjkę na poziomie jakiegoś przeciętnego komiksu.

Czekać tylko, jak SI będzie za nas pisać posty na forum...
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline greg0

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #6 dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 18:00:26 »
Czekać tylko, jak SI będzie za nas pisać posty na forum...
... za mnie już pisze - dlatego moje wpisy są takie durne.  ;D
Ważne żeby narzekać...

Offline Zwirek

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #7 dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 19:11:19 »
Polskie studio Dark Crayon projektującę ilustracje i okładki książek, eksperymentuje z AI komercyjnie.

Tutaj artykuł z "Nowej Fantastyki" na temat AI w sztuce.
https://www.facebook.com/DarkCrayonDesign/posts/pfbid02sdJASuSPAnBuXJFWBn8qDroinTrQAsRXP7gJGV4UmC7mKw6iQbjH15zeKDNa7iGBl

Poniżej Strona komiksu - polecam poczytać komentarze na FB.
Link do FB



A tutaj okładka książki wykonana w AI, podobno pierwsza taka komercyjna okładka w PL.
Link do FB


Offline Piterrini

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #8 dnia: Cz, 07 Grudzień 2023, 17:57:33 »
Nie zaglądam często do tego działu i ciekawy temat mi umknął... A sporo mam przemyśleń, tyle że teraz nie za bardzo chcę się rozpisywać, więc tylko w kontekście Waszych wiadomości z lipca.

Komiks jest nie tylko "trudny" do złożenia dla automatu, ale też stanowi jakiś odłam kultury (nawet jeśli to "tylko" pop-), co za tym idzie ciężko mi sobie wyobrazić aby czytelnicy komiksów kupowali "prace" stworzone przez "promptera". O ile jakość ilustracji szybko może się zwiększyć, to podejście ludzi do komiksu jako takiego nie zmieni się z dnia na dzień. Do czego zmierzam - komiksy będą "ghostwriting"'owane i podpisywane mniej lub bardziej znanym nazwiskiem - coś stworzonego w stylu Romity będzie miało jego "błogosławieństwo" (w zamian za $) i nazwisko na okładce, mimo że sam Romita na oczy tego co zrobił "prompter" nie zobaczy.
A mniej znane nazwiska, albo wszechobecni ilustratorzy, którzy "wyparci" zostaną przez automat - w tym kontekście już musiałbym się rozpisać, ale jak ktoś śledzi temat to raczej nic nowego w moich przemyśleniach nie ma.

"AI" w obecnej formie to masa szans i zagrożeń, potężny dysruptor w sferze kultury/"sztuki"... Nie śledzę też "na czym stanęło" z Patem Millsem (2000AD), który chyba jako pierwszy w środowisku komiksowym wyłamał się oferując "oryginalne prace AI" do jakichś swoich preorderów itp., próbował wskoczyć w ten pociąg i natychmiastowo został zmieszany z błotem, więc zakładam że już w tym pociągu nie siedzi, ale następny duży "gracz" który w to wejdzie będzie miał konkretną strategię, i tego się trochę obawiam, bo to będzie miało już na celu zmienić podejście czytelników komiksów do medium jako takiego...

Edit: ale coś mam, czego w dyskusjach o AI nie widziałem - AI nie wyprze "sztuki dla sztuki", cały proces czy to rysowania, czy innej pracy twórczej to potężna dawka... serotoniny? :P Nie mam pewności co do nazewnictwa, ale satysfakcja z wykonanej pracy bywa ogromna, więc to nie jest tak, że czytelnicy nie zobaczą już oryginalnych prac wykonanych ręcznie itp., "zagrożone" jest to, co jest typowo "produkowane", czyli Marvele/DC, grafika reklamowa itd., praca/byt osób, które, jakkolwiek odbiegające od sensowności by to co tu dodam nie było... osób które zajęły się grafiką nie z pasji a z chęci zysku przede wszystkim - AI zapewni większy zysk w zamian za mniej pracy, co już widać w grafice ogólnie (chociaż jeszcze nie powszechnie), a w innych gałęziach przemysłu jest to oczywistością.
Edit2: "tworzenie" w AI, bycie "prompterem" nie jest substytutem manualnej pracy twórczej, widzę co jakiś czas podekscytowanych "swoimi" pracami AI, i zabrzmieć to może nietypowo, ale smutno mi się robi, że taka osoba nie poznała uczucia jakie towarzyszy faktycznemu tworzeniu.
« Ostatnia zmiana: Cz, 07 Grudzień 2023, 18:08:02 wysłana przez Piterrini »

Offline Zwirek

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #9 dnia: Cz, 07 Grudzień 2023, 19:11:32 »
Zacznijmy od tego, że jako czytelnik, nie będziesz wiedział czy komiks został stworzony i w jakim udziale przez AI. Można narysować bahomaz, albo grafikę koncepcyjną i za pomocą AI przerobić na dowolny dopracowany styl. Można wykonać kolorowanie rysunku. Można przekształcać gotowe kadry, np zmienić twarz lub pozycję ciała i to wszystko zachowując oryginalny styl. Już teraz powstają narzędzia, które dają taką kontrolę.





« Ostatnia zmiana: Cz, 07 Grudzień 2023, 19:14:12 wysłana przez Zwirek »

Offline Piterrini

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #10 dnia: Pt, 08 Grudzień 2023, 15:50:22 »
Zgadzam się, ale żeby nie kopiować  wszystkiego co napisałem wyżej, to tylko hasło "ghostwriting" powtórzę. Temu wróżę realną komercyjnie przyszłość. Reszta domniemywań - po prostu mam duże wątpliwości że my czy ogólnie osoby zainteresowane komiksami będą zainteresowane pracami AI. Niby nie będziemy wiedzieli, ale jakoś ludzie wiedzą kto jak rysuje, kto jak pisze itp., krytyka mediów/kultury ma wpływ itd.. Czyli ten dysruptor, jeśli AI będzie miało być obecne na naszych półkach, będzie musiał zmienić całe postrzeganie w nas komiksu ogółem. Wiem że to już jest "cliche" stwierdzenie, ale nie wyobrażam sobie że będę na półce stawiał coś "stworzone" wyłącznie przez komputer (teraz jeszcze są "prompterzy", ale i "prompterów" zastąpi AI 8) Tzn. jak już faktycznie AI będzie AI, bo obecnie to jeszcze w wielu przypadkach jest kopiuj-wklej, lub kombinacja tak jak pokazujesz wyżej)).

Offline HugoL3

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #11 dnia: Pt, 08 Grudzień 2023, 16:23:43 »
Może kolejki po wrys na festiwalach będą krótsze - pójdzie jeden wydruk i następny, a tak to autor musi każdemu poświęcić kupę uwagi.

Offline Zwirek

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #12 dnia: Nd, 07 Styczeń 2024, 12:18:33 »
Zarya Of the Dawn by Kristina Kashtanova.
Kadry wygenerowane w Midjourney, poskładane w Comic Life 3. Jako twarzy głównej bohaterki użyto wizerunku aktorki Zendayi.

Kashtanova złożyła wniosek o ochronę praw autorskich do komiksu w Urzędzie Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych w 2022 roku, ale nie ujawniła, że to AI. Ochrona praw autorskich do dzieła została cofnięta w lutym 2023. Urząd Praw Autorskich wyjaśnił, że tylko dzieła stworzone przez człowieka mogą uzyskać ochronę. Chociaż same obrazy nie są chronione prawem autorskim, scenariusz (układ obrazów oraz tekst) i fabuła są chronione, ponieważ są dziełem twórczym Kashtanovej.

Tutaj stanowisko urzędu https://www.copyright.gov/docs/zarya-of-the-dawn.pdf

Cały komiks na oficjalnym portfolio
https://www.kris.art/portfolio-2/project-one-ephnc-jamy8


« Ostatnia zmiana: Nd, 07 Styczeń 2024, 12:29:49 wysłana przez Zwirek »

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #13 dnia: Nd, 07 Styczeń 2024, 14:39:11 »
Dreamshaper pięknie zmienił pozę pani w jeansowej kurtce xD Wiem, jeszcze trochę i AI nie będzie popełniać takich błędów, ale to wciąż pieśń przyszłości.
To ja jeszcze zadam takie pytanie: Jeżeli AI rozwinie się na tyle daleko, że sama "wymyśli" scenariusz, storyboard, na jego podstawie ułoży kadry, teksty itd.... Jeżeli zrobi to bez nadzoru człowieka, nie metodą skopiuj-przetwórz-skompiluj-wklej, a w sposób kreatywny... Ba! Co jeśli wymyśli i opracuje swój własny styl? Pójdźmy dalej. Co jeżeli przeniesiemy program do maszyny wyposażonej w wysięgnik i AI będzie nim sterować. Chwyci ołówek, pędzel, piuro...? Kiedy narodzi się już nie AI, a Sztuczny Byt? Czujecie różnicę? Kiedy nadamy prawa obywatelskie SB? Czy dalej dzieła stwożone przez takie organizmy będą "gorsze"? Czy to już nie ksenofobia???

Offline Piterrini

Odp: Midjourney a komiksy
« Odpowiedź #14 dnia: Cz, 11 Styczeń 2024, 18:46:59 »
Ostatnio sporo o "AI" mówione jest w innych sferach niż popkultura, niestety zdaje się, że podział perspektyw ludzi jest już tak duży, że ciężko znaleźć neutralne miejsce - obozy się betonują, jedni witają z otwartymi ramionami, inni widzą masę zagrożeń. Mam kilka przemyśleń jakich po prostu nie widzę nigdzie, więc o ile nie dotyczą one bezpośrednio komiksów, to chciałbym je przelać tutaj na "papier", dla jakiejś "potomności", punkt wyjścia dla dalszych przemyśleń itp..
1. Obecne "AI" to machine learning - coś jak sieci neuronowe, na podstawie niezliczonej ilości danych programy "uczą" się schematów, prawidłowości w danych zawartych, na tej podstawie kompilują coś nowego z rzeczy już istniejących. To "AI" nie ma nic wspólnego ze sci-fi AI uzyskującym świadomość (jakkolwiek komicznie by to nie brzmiało), to nie jest, wbrew pozorom, wyjątkowo zaawansowana technologia, to wszystko już było, ale teraz dzięki rozwojowi do którego przyczyniła się masa czynników, "AI" ma moc obliczeniową (outsourcing, znany np. z bitcoin mierów - wykorzystanie procesorów/komputerów spoza zamkniętej sieci danej firmy itp.) jaka pozwala na ekspotencjalny rozwój.
2. W związku z powyższym - odłącz internet i nie masz "AI". Często podawane są przykłady zagrożeń - bezrobocie, upadek wielu zawodów itd., co faktycznie będzie miało miejsce, ale dotyczy to w większości świata "cywilizowanego". Nie umniejszam tutaj skali sytuacji, po prostu warto wiedzieć, że większość populacji świata nie żyje nawet na takim poziomie na jakim żyje się u nas w kraju. Przy tym też oczywistość - ignorować tego "AI" nie można żyjąc tutaj, ale warto pamiętać że są ważniejsze problemy jakich ludzie nie są w stanie rozwiązać, "AI" też ich nie rozwiąże, czy w tej małej procentowo części świata (tej części "cywilizowanej") będzie za 10 lat lepiej czy gorzej to jedno, pewne jest jednak, że w większej części świata będzie tylko gorzej, i nic z "AI" nie będzie to miało wspólnego. Perspektywa...
3. A w związku z początkiem pkt. 2, czyli konieczności aby te usługi "AI" były online - widzę często przewidywania że "wszystko jest możliwe", że za te 5 czy 10 lat rezultaty w postaci normalnie wieloletnich prac grupy ludzi będą mogły zostać wygenerowane w mgnieniu oka - może, ale... Masa firm, szczególnie w sektorach przemysłowych czy po prostu w jakiś sposób połączona z funkcjonowaniem państwowych gospodarek raz że nie jest technologicznie "aktualizowana" (np. nie jest niezbędna zmiana z Windowsa 98 skoro wszystko działa), a do tego są wymogi ochrony danych (nie tylko wymogi, bo też tzw. zdrowy rozsądek tj. hasło - konkurencja) - masa sieci wewnętrznych bez wyjścia na zewnątrz tj. w ogólnodostępny internet. "AI" offline to nie problem, firmy "trenują" swoje modele i w pewnych zastosowaniach to wszystko już teraz działa, ale, jeśli miałbym przewidywać, nie będzie to w najbliższych latach opcja zastępująca zatrudnienie pracownika - do przepisywania z arkusza do arkusza - jasne, ale do działania firmy itp.... Raz że zbiór danych, ich rodzaj, ilość zadań to bywa ilość ogromna, dwa że w wielu branżach nie będzie takie "AI" outsourcingowane (ww. bezpieczeństwo), a żeby to działało w sieci wewnętrznej to potrzebna jest masa zasobów, mocy obliczeniowej, nawet jeśli za 10 lat 1 komputer zastąpi 100 współczesnych (co nie wiem czy jest realne, ale rzucam po prostu liczbą), to koszty nie będą takie same jak obecnie, nawet jeśli będzie się dało, to tylko "najwięksi" skorzystają (czyli tak jak obecnie).
4. To co chciałem "wyrzucić" to wyżej napisałem, ale jeszcze dodam taką pseudo-konspiracyjną teorię - jakby "AI" miało zmienić świat w taki sposób w jaki jest to przedstawiane przez zwolenników (bardziej niż rewolucja przemysłowa itd.), to duże korporacje nie dopuściłyby do możliwości żeby każdy Kowalski mógł z takiej technologii korzystać. To jak "AI" jest przedstawiane wskazuje na potężne możliwości mogące "stworzyć" nowych Rockefellerów czy Gatesów, przy takim udziale w "działaniu" świata jaki mają faktyczni Gatesowie nie ma możliwości że powiedzieli "dajmy równe opcje wszystkim" i zrezygnowali z monopolu (gatekeeping itp.) na rzecz.

To tyle ogólnie o "AI", a w kontekście komiksów - jak już wskazałem wcześniej w temacie - tworzenie w ogólności to coś co samo w sobie daje satysfakcję, osobiście w zakresie hobbystycznym z tego nie zrezygnuję. Z kolei w kwestiach typowo zawodowych, artyści żyjący z pracy twórczej, niestety ciężko patrzeć na przyszłość pozytywnie. Widzę jak zmienia się tzw. krajobraz (podejście do zleceń w grafice reklamowej itp.), masa "oszustów" wykorzystujących niewiedzę zlecających. Co mam na myśli - jest to okres przejściowy, masa ludzi nie wie że jest coś takiego jak "AI", a nawet z tą wiedzą nie potrafią rozróżnić efektów prac człowieka i "AI", w ten sposób zleceniodawcy płacą jak za pracę człowieka dostając pracę z "promptera", win-win dla wszystkich poza osobami które nie chcą "oszukiwać". Im większa świadomość tym cenniejsza będzie praca człowieka? Odwrotnie, niestety. Niektórzy jeszcze próbują zachować status quo, ale niezmiernie zabawne, a jednocześnie smutne jest to, że nawet firma "żyjąca" z produkcji narzędzi do tworzenia, w tym przypadku Wacom (tablety graficzne itp.) dała się złapać i udostępniała zamówione materiały "AI" twierdząc że to prace człowieka, to było dosłownie kilka dni temu, tłumaczyli się, że nie wiedzieli itp.. Więc nie - "AI" nie uzyska świadomości, nie będzie "dnia sądu" (Terminator 2), ale w niektórych branżach będzie jego odpowiednik, jak widać po powyższym - szybciej niż osobom decyzyjnym może się wydawać.