Nie bardzo jest to hobby aktualne, ale ostatnie wpisy dotyczące kreskówek Marvela przypomniały mi, że kiedyś przecież mocniej jarałem się superhero, a przy okazji lubiłem animacje i bawiłem się trochę w zbieranie dvd, a efekt powstały z połączenia tych 3 punktów nadal leży w szafie w domu rodzinnym:

W sumie wyszło u nas trochę ciekawych pozycji, jak serial animowany o Kapitanie Ameryce z lat 60. (to była taka toporna animacja, gdzie postacie ledwo się ruszały - za to intro było fajne), animacja o Spider-Manie z MTV (która była super i trzymała dosyć poważny klimat, ale w polskim wydaniu zabrakło jednego odcinka) czy seria 8 filmów straight-to-dvd, która ukazała się u nas w całości (m. in. adaptacja "Planet Hulk"). No i oczywiście kilka sezonów animacji z lat 90. (w większości skończyło się na wydaniu pierwszych sezonów, tylko Spider-Man doczekał się dwóch) - to z kolei była polska wersja takiej kolekcji z UK, która tam była dużo większa i obejmowała kreskówki z kilku dekad i w całości.
Z ciekawszych rzeczy (nie wszystko jest na tych dwóch półkach) ostały mi się jeszcze dwa pakiety filmów o Godzilli, kilka filmów z takiej fajnej serii QDVD (te pierwsze wydania w digipackach - m. in. "Terminator 2" i trylogia Rambo), polskie wydania "Akiry" i "Ghost in the Shell" (oba filmy i 2 sezony serialu), "Wojny klonów" i "Samuraj Jack" Tartakovsky'ego, które ściągałem z USA, czy kilka innych animacji z Cartoon Network.